ferbi - blog

czas leci nieubłaganie

nwet sie nie obejrzałam a mamy 2005 rok. Jestem już dawno po operacji i znowu odżyły nadzieje. Dexamethason z pewnością obniża mi wrogi androstendion ale czy wywoła owulacje? i tym o to sposobem, Darmoszki doczekali sie synka Wojtusia o którego nie zabiegali... A ja, która planowałam, czekałam, łudziłam sie - matką nie zostałam....

ZOSTAWIĆ ZA SOBĄ 2003 ROK

NO TO KONIEC TEGO KOSZMARNEGO ROKU.
CHOĆ PRZY SAMYM KOŃCU OKAZAŁ SIĘ ŁASKAWY- KUPNO MIESZKANIA, PRACA SŁAWKA, REMONT, MEBLOWANIE...
NIE CZUJĘ SIĘ SZCZĘŚLIWA. KASA -OWSZEM POTRZEBNA ALE DLA MNIE JEST TO MAŁO ISTOTNE... NAJWAŻNIEJSZE ŻEBY RODZINA SIĘ POWIĘKSZYŁA.... DO TEGO TEN DYLEMAT:

PODDAĆ SIĘ OPERACJI CZY NIE ???? SPRÓBOWAĆ JESZCZE RAZ HORMONAMI ????
MUSZE IŚĆ NA KONSULTACJE DO INNEJ PROFESORKI?

jawa czy sen?

obudziłam się dzisiaj bardzo przestraszona ale nie chciałam Cię niepokoić.
przyśniło mi się , że w obecnej sytuacji zrobiłam sobie to nieszczęsne HCG z krwi i wyszło że jestem w ciąży.
Bardzo rozpaczałam i nie wiedziałam co mam zrobić- usunąć ciążę czy zaryzykować kosztem tego dziecka i spróbować ją utrzymać...
z tego wszystkiego zadzwoniłam dzisiaj na Żelazną i jutro zrobię to HCG.
niepokoi mnie to, że się odchudzam ale z brzucha nic nie popuszczam, to ,że wtedy u prof.

dół

załapałam doła... idziemy dziś na bankiet na którym będą 2 ciężarówki. czję ogromną zazdrość i nie mam w ogóle ochoty tam pójść...
moja ciąża wydaje mi się czymś odległym i nieosiągalnym... nie mam już celu w życiu. skończyłam studia, mam dobrą pracę, wyszłam za mąż i co dalej????

17.11.2003

postanowiłam prowadzić dziennik.
właściwie nie wiem dla kogo. może dla męża a może dla swojego przyszłego dziecka?
nie jest lekko. czeka mnie operacja wady macicy tylko na domiar złego nie wiem kiedy ją będę miała za sobą ponieważ moja szefowa nie chce mnie wypuścić z pracy przed świętami.
właściwie to mam mieszane uczucia- może już nie wstanę z tego stołu operacyjnego?
dla dobra sprawy zrobię wszystko...

Subskrybuje zawartość