czwojdziak - blog

niespodzianka

A dziś niespodzianka. 1 dzień stymulacji. Nie ma torbieli ani lufu. A taka niespodzianka z okazji 32 urodzin :-)

a Ty kobieto wstań i walcz

Mieliśmy zaczynać w czerwcu- torbiel- punkcja- domowa tragedia...
Mieliśmy zaczynać w lipcu- torbieluszka- punkcja- torbielunia(maleńka ale nadal jest)
Runęłam.
Czekałam a tu kolejny krach.
Od dziś przestaję czekać, zaczynam żyć.
Muszę się otrzepać z całego stresu, nerwów, tragedii i innych negatywnych emocji z mojego życia.
Będę na spokojnie monitorowała cykle bez spinania, będą zaprawiała ogórki i chodziła na spacerki...
Bo możliwe jest,że te wszystkie złe emocje wyszły mi właśnie jajnikami...
Bo wszystko zaczyna się w głowie.

radość przez łzy

Wczorajszy dzień pełen był emocji, od rana całkiem pozytywnie, bo jedna z kobiet(in vitrowych) zrobiła test a potem bete i ciąża. Sprawia mi to ogromną radość jak się udaje- daje mi ogromną siłe do walki o swojego bobasa. Niestety potem już było gorzej- druga wiadomość ścieła mnie z nóg- inna z dziewczyn z którą mam kontakt z której ciąży bardzo bardzo mocno się cieszyłam- przeżywałam ją jak nigdy wcześniej- miała wczoraj zobaczyć serduszko i niestety.
Ja jutro o 11 mam mieć punkcję swojego cysta. Jestem spokojna o sam zabieg ale mam wiele innych wątpliwości.

Sumienie nie moje

I po wizycie- kolejnej w tym miesiącu. Zmuszona skorzystać z usg lokalnego lekarza.
Wchodzę. Dr zaczyna serie pytań.
Po co pani potrzebuje to usg? Dlaczego nie zrobią tego usg w Warszawie?(mam do Wawy 400 km w jedną stronę więc mało logiczne pytanie),
dlaczego in vitro? odpowiadam, że nie mam jajowodów- a dlaczego?
Proszę zapytać kolegów z oddziału...
I nagle pada tekst- pani ma tę torbiel przez in vitro, ja nie wiem jakie leki się do tego używa ale to na pewno przez ivf...
No może i tak ale ivf robię, bo odebraliście mi dawno temu możliwość zajścia w ciąże naturalnie.

czekanie

Więc zdecydowaliśmy się na punkcje w Novum. Punkcja będzie w sobotę za tydzień. Jedynie muszę w pn zrobić usg u siebie i wysłać do Novum. No i tu jest problem. Kompetentny lekarz w Lesznie nie przyjmuje w pn a ten niekompetentny już mi zaglądał nigdzie nie będzie bo i tak NIC NIE ZOBACZY.
Dostałam więc nr niby dobrego lekarza-mi jest potrzebny taki co zrobi zdjęcie tego cholerstwa i je opisze.
Dzwonie i proszę o umówienie wizyty celem zrobienia usg...
Pytanie: czy to pilne?
Odpowiadam: bardzo, bo chodzi o określenie wielkości torbieli, będę miała punkcję w sobotę...

Powoli

Podjęliśmy decyzję, będzie punkcja i pochodzimy do stymulacji.
Śni mi się ta stymulacja, śni mi się,punkcja, transfer...
Śni mi się,że podają dwa zarodeczki i niestety nie wiem z jakim skutkiem, bo sen się urywa w tym momencie.

chwile zwątpienia

Dziś od rana nachodzą mnie takie refleksje- chwile zwątpienia odnośnie postępowania z tym cholerstwem (torbielą).
12 czerwca mam mieć punkcję a od 20 czerwca mam być znów stymulowana.
Co zrobić? Czekać aż torbiel sama się wchłonie(to może potrwać)?
Zrobić punkcje i odczekać cykl?
Coś mi się zdaje,że jestem tak wypełniona strachem,że znów się nie uda, że aż się boję spróbować.

Wizyta

Jesteśmy po wizycie. Ciężko było. Torbiel jest, mój lekarz(którego zdradziłam idąc do konowała na ostatnie usg w moim mieście), bez usg wyczuł, że torbiel jest. Usg to tylko potwierdziło.
Punkcja cysty odbędzie się 12 czerwca choć dr nie jest z tego zadowolony. Wolałby czekać ze dwa cykle jeszcze i obserwować...
Znów wpadłam w panikę, zakręciło mi się w głowie i zrobiłam się bordowa jak wysunął taką ofertę czekania. Tymczasem modlę się jednak,żeby to paskudztwo samo się jednak wchłonęło i 12 mój jajniczek zrobi nam niespodziankę.

...

Dziś wizyta i usg, zobaczymy czy nasz "cyst"(nazwa nadana przez Tomka) znikł.
Miałam z tym poczekać do owulacji ale wolę zrobić to teraz,żeby mieć czas na plan awaryjny jeśli jednak by dalej tam była.
Złapałam się też na tym,że ostatnie kilka dni bardzo często płaczę z byle powodu i nie wiem czy to wina deszczowej pogody czy stres przed kolejną stymulacją- lub jej brakiem w przypadku gdyby jednak torbiel nie chciała mnie opuścić.
Nasze życie to czy się dalej- praca-dom-ogród-moja mama-szpital ojca.

Zrozumiec Dzień Mamy jako jeszcze nie mama...

Sprawiedliwość
Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
gdyby wszyscy byli silni jak konie
gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
gdyby każdy miał to samo
nikt nikomu nie byłby potrzebny

Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
to co mam i to czego nie mam
nawet to czego nie mam komu dać
zawsze jest komuś potrzebne
jest noc żeby był dzień
ciemno żeby świeciła gwiazda
jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
modlimy się bo inni się nie modlą
wierzymy bo inni nie wierzą
umieramy za tych co nie chcą umierać
kochamy bo innym serce wychłodło

Subskrybuje zawartość