czwojdziak - blog

prawie

No i jesteśmy po 4 weryfikacji.
Hormony maja się dobrze, są ciążowe. Endometrium ciążowe, tylko ciąża nie ciążowa.
Beta przyrasta ale zbyt wolno i jest zbyt niska.
Wczoraj kiedy jechaliśmy na wizytę płakałam całą drogę. T uspokajał- nie płacz- będziemy próbować dalej.
To wszystko jest bardzo okrutne. Dostałam chwile radości. Było to dla mnie takie piękne- że aż nierealne. Codziennie rozmawiałam z moim Kluskiem, prosiłam,żeby już został. Wiem,że walczył z pełną determinacją, by w końcu znaleźć się w moich ramionach.

9 dpt

Wpadłam powiedzieć,że jest 9 dpt i beta wynosi 33,1
Zmiana kliniki, sposobu stymulacji, podejścia do wszystkiego i oby w moich ramionach już niedługo znalazł się mój mały cud...

podsumowanie

Czas podsumować rok.
Ponad rok temu zaczynaliśmy walkę o szczęście. Pewni zwycięstwa.
Życie szybko zweryfikowało nasze plany. Rok temu zaczynaliśmy tylko z brakiem jajowodów, dziś mamy jeden niepracujący jajnik wielkości 7,5 cm i torbiel czekoladową...
Niestety podejście nr3 musimy odłożyć w czasie- jak długim nie wiemy.

Był to rok emocji, przeżytych tragedii,radości oczekiwania, największych na świecie nadziei i chyba największy sprawdzian dla naszego małżeństwa.
Cichych dni, awantur i na końcu psychologa. Po to,żeby wrócić do początku.

i po wszystkim

Niestety transferu nie było, moje kochane kruszynki nie skompaktowały, wystąpiła duża fragmentacja. Widziałam je wczoraj, mój mały cud, który stać się miał wielkim cudem.
Nie przestałam wierzyć jednak,że każdy dzień zbliża mnie do bycia mamą.
Każda chwila i każda myśl.

Czasem tak jest,że tragedia goni tragedię i nie mamy na to wpływu ale myślę sobie,że jak wszystko limit tragedii tez się kiedyś wyczerpie i zaczniemy płakać tym razem ze szczęścia.
Bo najważniejsze to wierzyć- wiara czyni cuda.

:(

Pobrano 5,dojrzałe 2...

punkcja

Za godzinę punkcja.

dzień 3 stymulacji

jednak walka daje siłę, czuję się piękną kobietą i pełną wiary.
Samopoczucie dobre, wszystko ok.
Tym razem cieszę się z każdej godziny, która przybliża mnie do bycia mamą :)

dzień 2 stymulacji

tym razem mamy mniejszą dawkę, brak jakiejkolwiek cysty, lufu to najpiękniejszy dla mnie prezent.
Na razie nie będę narzekała na oczekiwanie, bo jestem zadowolona,że jest ok i zaczęliśmy.

niespodzianka

A dziś niespodzianka. 1 dzień stymulacji. Nie ma torbieli ani lufu. A taka niespodzianka z okazji 32 urodzin :-)

a Ty kobieto wstań i walcz

Mieliśmy zaczynać w czerwcu- torbiel- punkcja- domowa tragedia...
Mieliśmy zaczynać w lipcu- torbieluszka- punkcja- torbielunia(maleńka ale nadal jest)
Runęłam.
Czekałam a tu kolejny krach.
Od dziś przestaję czekać, zaczynam żyć.
Muszę się otrzepać z całego stresu, nerwów, tragedii i innych negatywnych emocji z mojego życia.
Będę na spokojnie monitorowała cykle bez spinania, będą zaprawiała ogórki i chodziła na spacerki...
Bo możliwe jest,że te wszystkie złe emocje wyszły mi właśnie jajnikami...
Bo wszystko zaczyna się w głowie.

Subskrybuje zawartość