czwojdziak - blog

Ciąża

Dziś dostałam newsa.
Mokasyny bratowa była u lekarza. 5t1d.
Termin na 7 maja. Znów moja ciąża trafiła do innego brzucha.
Jeszcze nie umiem się cieszyć. Narazie się uspokoiłam po ataku histeri.

8 dpt

HCG 0 i nie chce być inaczej, to by było na tyle.

3 dpt

Dziś 3 dzień a plecy bolą mnie tak jakby miały mi się złamać. Zaczynam tracić nadzieję. Nie mogłam dzisiaj spać. Jest strasznie.

Ten dzień

Nadszedł dzień transferu. Jesteśmy w drodze.Że strachu boli mnie brzuch i cała się trzese.

Tak bardzo bym chciała żeby się udało tym razem.

Dzień 1

Doczekałam się, dziś zaczynamy luteinę a we wtorek zabieramy bąbla do domu.
Śniło mi się,że na pierwszym usg po transferze zobaczyła 3 kropki, podzielił się...
Tym razem naprawdę jestem spokojniejsza, nie wiem czy to jest spowodowane tym,że przechodziłam to już kilka razy czy tym,że naprawdę wierzę,że się uda.
Dziś kończę 34 lata i tak bardzo chciałabym dostać od losu ten najpiękniejszy prezent.

czy jestem mamą?

Tak sobie czekam na @ już 34 dzień i nic, miałam w tym cyklu podejść do crio ale chyba z tego stresu sama zablokowałam nadejście nowego cyklu.
Boję się ,ze i tym razem nic z tego nie wyjdzie i zarodki nie zechcą ze mną zostać a tak siedzą w zamrażalce i SĄ. Daje mi to takie poczucie,że jestem mamą dwóch zarodków, które są na świecie.

Ruszaj się matka, jedziemy na wczasy.

Od rana wisielismy na telefonie. Tomek w pracy a ja w domu. Kupiliśmy namiot-dość spory w razie gdyby w przyszłym roku było nas więcej. Kupiliśmy wszystko co potrzebne do biwaku i w piątek jedziemy nad jezioro.
Pierwszy raz, my i nasze 3 psiaki. Aż nie mogę uwierzyć, że nasze życie skręca w stronę normalności. O in vitro rozmawiamy coraz mniej. Mamy dwa mrozaczki po które pojedziemy w przyszłym cyklu ale narazie jesteśmy we dwoje. I będzie wszystko dobrze. Nawet jak już tak zostanie. Na chwilę wyłącze myślenie. Radość moja nie zna granic. Wracamy do młodości!

ostatni telefon

Juz wiemy,że mamy tylko dwa zarodki zamrożone.
Wiemy też,że mimo wskazań i zlecenia dr nie zrobiono nam separacji plemnika.
Pytałam dlaczego skoro to właśnie klinika namówiła nas na badanie fragmentacji i przy poprzednim podejściu było ono zastosowane...
Usłyszałam,że nie jest refundowane- zgłupiałam czyli poprzednio było teraz już nie?
Nawet jeśli nie jest to byśmy za nie dopłacili, bo przy takim wysokim stopniu fragmentacji wiadomo dna wiadomo, ze jest ciężko uzyskać zarodki dobrej klasy...

podejscie nr 5

Punkcja nastąpiła wczoraj w dzień ojca, mój mąż śmiał się,że sobie robi prezent na ten wyjątkowy dzień i stwarza własne dzieci.
Cała stymulacja trwała zaledwie 7 dni, ale było ciężko zwłasza robienie zastrzyków przy ciężarnej ...
Dziś dostaliśmy telefon- pobranych 8
dojrzałych 6
zapłodniło się 5
teraz czekamy do wtorku, dowiemy się ile zamrozimy.
Transferu nie będzie w tym cyklu bo progesteron za wysoki.
I po tej informacji coś we mnie pękło.
Za wysoki ? w poprzedniej procedurze był wyższy a mimo to podali nam nasz jedyny zarodek...

podejście nr 5

Już mieliśmy odpuścić, cykl długi- nie zapowiadało się na @. W czwartek byłam u dr i powiedział,że jeszcze bite 2 tygodnie do @.
W sobotę poszłam do koleżanki na wieczór panieński- tak, pierwszy raz od 2 lat dałam się namówić na wypicie alkoholu. Zrobiono mi drnka nr 1.
Poczułam się błogo, śmiałam się i wyluzowałam. Przy drinku nr 2 miałam już helikopter. Nie myślałam o ivf, o cyklu o Tomku- myslałam o tym jak mi dobrze między młodymi ludzi i rozmowach luznych niezwiązanych z miesiączką, jajnikami. Ot taka luzna rozmowa o niczym- śmiech.

Subskrybuje zawartość