czwojdziak - blog

Zatrzymać aborcję

Nie wiem co mi jest od kilku dni.Jestem jednym wielkim nerwem, dziś po raz nie wiem który czytam o aborcji i nowym projekcie zakazującym.
Normalnie nie potrafię przejść obojętnie obok takich spraw.
Jakim prawem politycy, księża (moja mama w niedziele w kościele dostała ulotkę w obronie życia poczętego) wschodzą nam między nogi????
In vitro nie i aborcja nie. Wszystko co tyczy się spraw dotyczących kobiet jest w tej chwili sprawą starszych panów polityków lub księży.

"Wobec in vitro"

Przeczytałam list bociana odnośnie " Wobec in vitro " I tak sobie pomyślałam o tym, że jestem naprawdę wdzieczną swojej rodzinie ( głównie bratu I jego żonie) za To, że nie ukrywali przed swoimi dziećmi tego, że ja się podawałam in vitro.
Syn mojego brata w wieku 12 lat był z nami w Novum Kiedy mieliśmy jeden z transferów.
Mógł zadawać pytania i jak dziś pamiętam jak nasza Pani dr siedziała z nim na korytarzu i odpowiadała na jego pytania.
Rozmawialiśmy I wszystko w jego oczach było takie naturalne I normalne( nie grzeczne I złe).

Etap 1

Pierwszy kryzys za nami, wczoraj w pracy (zresztą jak każdego dnia ostatnio) siedziałam w internecie i szukałam wszystkiego co tyczy się adopcji. Schorzenia, zaburzenia, etc...
Znalazłam film " Nikola- historia prawdziwa". Obejrzałam go w pracy z dźwiękiem na słuchawkach tak,że T nie wiedział co akurat oglądam.
Film opowiada historię dziewczynki 6 lat z FASD od momentu porodu do momentu adopcji.

Potem w domu po kolacji jakoś tak zapytałam T czy on wie co to dokładnie Fas...
No wie teoretycznie.

Ciąża adopcyjna. Czas start.

Dziś złożyliśmy dokumenty w oa. Zaczynamy ciążę adopcyjną. Nie wiemy ile będzie trwała. Nie wiemy(mamy nadzieję) czy zakończy się dla nas szczęśliwym rozwiązaniem. Wiemy natomiast, że jesteśmy na 100% pewni, że chcemy.

Nowa droga

Nie wiem kiedy dokładnie nastąpił przełom, może wtedy kiedy w naszym domu obok dzieci mojego brata zaczęły pojawiać się inne dzieci.
Może wtedy kiedy przylgneła do nas 18 latka z problemami w domu, bez matki.
Może wtedy kiedy w gabinecie ginekologicznym obok tej 18 siedziałam ja i trzymałam ją jak kiedyś mnie moja mam i głaskałam po głowie jak lekarz mówił jej o ciąży pozamaciczne...

Decyzja zapadła w niedzielę jak wszyscy porozjeżdżali się jak zwykle do swoich domów a my zostaliśmy sami i nastąpiła cisza. Taka,że aż bolało.

Do moich dzieci

Moje Kochane maluszki.
Julko- czekałam na Ciebie jako na pierwszą moją córkę, byłam młoda ale wiedziałam dobrze, że chcę Cię mieć. Miałaś być rezolutną dziewczynką z kręconymi włoskami.
Rozmawiałam z Tobą kiedy byłaś w moim brzuchu, głaskałąm. Odeszłaś 6 grudnia. Nie pożegnałam Cię, nawet nie zobaczyłam. Umarłaś. Pozwalam Ci dziś odejść, miałabyś 15 lat.

Będę Cię wspierała

Taki sam atak pani jaki miałam dziś miałam w dzień w którym dowiedziałam sie o tym,że moja bratowa jest w ciąży.
Dziś kazano im powtórnie stawić się w klinice- mieli prenatalne tydzień temu i teraz jednak dr doszedł do wniosku,ze potrzeba aminopunkcji, bo wystąpiło podejrzenie abberacji chromosomowej.
Pierwszy zadzwonił brat- płakał, pytał co to znaczy- tak jak ja bym znałą odpowiedzi na wszystkie zagadnienia- chociaż tak naprawdę to chyba chciała ciężar tej wiadomości zwalić troszkę na mnie.

Ciąża

Dziś dostałam newsa.
Mokasyny bratowa była u lekarza. 5t1d.
Termin na 7 maja. Znów moja ciąża trafiła do innego brzucha.
Jeszcze nie umiem się cieszyć. Narazie się uspokoiłam po ataku histeri.

8 dpt

HCG 0 i nie chce być inaczej, to by było na tyle.

3 dpt

Dziś 3 dzień a plecy bolą mnie tak jakby miały mi się złamać. Zaczynam tracić nadzieję. Nie mogłam dzisiaj spać. Jest strasznie.

Subskrybuje zawartość