czwojdziak - blog

Myślałaś,że masz wszystko? czyli rechot losu

Właściwie ciągnie się to od listopada.
Rozmawiałam z koleżanką późnym wieczorem przez telefon.i tak jakoś ręką dotknęłam cyca z boku a tam COŚ.
Szybko lekarz. Od mojego ginekologa usłyszałam pierwszy raz w życiu" o kurwa"...
Właściwe całe cyce usiane guzami i torbielami +jakieś gówno w węźle pod pachą.
Usg dopochwowe i tu jeszcze gorzej. mięśniak na macicy od 2017 roku powiększył się o 100% a jajniki to" cały przekrój ginekologii.
Zalecenie zrobienia markerów i pilnie do onkologa z tymi cycami.Wizyta w grudniu.

Żabi skok w nowy rok

I w ten sposób mamy ostatni dzień 2019 roku.
Roku najważniejszego,ze wszystkich dotychczasowych. Roku w którym usłyszałam najważniejsze słowo świata:MAMA.
Cały czas jeszcze kiedy Ptyśka biegnie i krzyczy "mamusiu" mam gęsią skórkę.
Wejdziemy w kolejny z córką.
Niewyobrażalnie szczęśliwa jestem.
Tego się nie da wprost opisać.
Córeczko dziękuję Ci,że jesteś, dziękuję za to jaka jesteś.

Cud się Wam objawił

Wczoraj tj w wigilię dostaliśmy z T obuchem w łep.
Jak te karpie z Kauflanda...
Wczoraj siła wyższa (nie ma znaczenia czy to Bóg, wszechświat czy coś innego) kazało nam docenić fakt,że jesteśmy rodzicami.
Od kilku dni szykowalismy się do tych wyjątkowych świąt. Kupiliśmy prezenty,choinkę, pyszne jedzenie. Cały zestaw bożonarodzeniowy jednym słowem.
W niedzielę trafiłam do szpitala ja z prorokiem z dróg rodnych.
W poniedziałek na własne ryzyko się wypisałam do domu.

To adoptowane dziecko

Ptyśka rozwija nam się bardzo dobrze, byliśmy z nią w ITEM i mamy popracować nad traumą i emocjami.
Wczoraj natomiast zalała mnie jasna krew. Nigdy nie ukrywałam faktu,że podchodzę do in vitro,że jestem w procesie adopcyjnym i w końcu,że mam adoptowaną córeczkę.
Wczoraj miałam z H wizytę u nefrologa(ma mieć kontrolne co pół roku). A więc miesiąc temu zarezerwowałam wizytę , osobiście dostarczyłam skierowanie.

czas

Na kursie rok temu było nas 6 par. Z dwiema z nich utrzymujemy kontakt.
Powoli też wprowadzamy rytuał spotkań babsko-dziecięcych.Nasze dzieci nazwane kuzynami a my ciociami. Wczoraj byłyśmy na sali zabaw. Moja H lat 4, P lat 2 i J lat 1.
Dzieciaki szalały jakby ten plac zabaw był niedobytym przez nikogo dotąd światem. My jak szalone razem z tymi dziećmi- tunele, ślizgawki. Potem była kawa, lody. Bardzo przyjemne popołudnie.
Wracałam do domu późnym popołudniem. Stanęłam w korku akurat na wysokości oa.Światło było zapalone- środa, kolejna grupa siedzi na kursie.

Akt urodzenia czyli jak się zostaje matką

Mogę tylko podejrzewać co czuje matka kiedy tuż po porodzie kładzie się jej dziecko na piersi.
Dziś poszłam rano do USC odebrać akt urodzenia. Pan wypisywał mi akt a mi po prostu zaczęły płynąć łzy. Imie matki Czwojdziak
imię ojca Tomek
Imię córki Hanna Czwojdziakowa.
Przy końcu byłam już cała we łzach. Płynęły potokiem. A ja nie mogłam tego zatrzymać.
wzruszenie udzieliło się Panu urzędnikowi. Wstał i podał mi rękę. Pogratulował.
Jak wyszłam z urzędu i doszłam do auta- nie mam pojęcia.

Mam córkę, mogę to bez końca powtarzać- jestem matką.

15.10.2019

Mimo,że mam w ramionach córkę to pamiętam o wszystkich swoich aniołach...

Mam córkę

A więc dokonało się, jesteśmy rozprawie. Mam córeczkę Hannę Zofię Czwojdziakową.Hanka weszła z nami na rozprawę, która trwała godzinę.Sędzia jak mantrę powtarzała pytania to,czy jesteśmy pewni, czy chcemy, czy kochamy...
Córka przesiedziała całą rozprawę u taty na kolanach bawiąc się urządzeniem do czyszczenia ubrań (roll on).
Potem odwiedziliśmy oa Hani. Tam wszyscy zaskoczeni,że tyle urosła(4cm i 2kg), że opowiada co u niej.

progress

Moja Ptyśka idzie jak burza. Uczy się coraz szybciej, zapamiętuje piosenki i wierszyki. Sama się ubiera, sama potrafi już wdrapać się na wc i zejść(jest bardzo niska).
Ostatnimi czasy na tapecie jest kolega Igor, Hania klepie o nim bardzo dużo. Zwłaszcza o tym jak Igor na zajęciach płacze. Im więcej upływa czasu tym większą zagadką jest dla mnie moja córka. Jak to się dzieje,że 4 miesiące i wszystko obraca się o 180 stopni. Zwiększyła się samodzielność, zasób słówek, pomysły na zabawę...

Hanka Ptyśka

Minęło 3 miesiące odkąd jesteśmy razem. Dziś mam takie odczucie jakby tak było już zawsze. Hania ma wczesne wspomaganie rozwoju i dziś 1 dzień była w przedszkolu(wcześniej tam chodziła na rehabilitacje). Jesteśmy też po wizycie w oa i po wizycie domowej, czekamy jeszcze na kuratora sądowego i 30 mamy rozprawę.
Hania idzie jak burza, codziennie zaskakuje czymś nowym. Jak nie nowe słowo to poprawniej wypowiadane takie, które już znała. Martwiłam się tym,że moja córka nie uczy się kolorów- otóż uczy. Poprawnie przynosi klocki o kolorze, który ja chcę. Ubiera się sama!

Subskrybuje zawartość