zgoda na ciasteczka

czwojdziak - blog

:)

Jesteśmy po drugich i ostatnich testach, czekamy na kurs :)

Krok do przodu

Jesteśmy po testach. Nie taki diabeł straszny.
Po wszystkim siedzieliśmy z pracownikami ośrodka I rozmawialiśmy tak na luzie o wszystkim.
Dosiadł się nawet kierownik I było miło i wesoło.
Mam nadzieję, że to dobry znak.
Wracając do domu nad nami krążyły bociany :)

wizyta

Właśnie kilka minut temu wyszła Pani z OA.
Wizyta trwała prawie 2 godziny, sporo było tych pytań, rozmów, odpowiedzi.
Oglądania i ... wszystkiego.
Czekamy na telefon po długim weekendzie- badania psycho.

Usg chałupy

Jutro mamy wizytę domową, T łazi jak nakręcony i przygotowuje się co będzie i jak będzie. Co pokaże i jak będzie przerabiał dom jak będzie dziecko-dzieci...

Jesteśmy bardzo zestresowani jutrzejszym dniem.

Od jakiegoś czasu mam w głowie takie wizualizacje: chłopiec 3-4 latka siedzący na kolanach u T lub jak idą sobie na podwórku za ręce i opowiadają sobie jakieś głupoty.
Twarzy chłopca nie widzę, tylko jasne włoski i takie chudziutkie rączki i nóżki.
Opowiedziałam mężowi o tych "filmach" a ona popatrzył na mnie i oczy mu się szkliły- ma tak samo.

Zatrzymać aborcję

Nie wiem co mi jest od kilku dni.Jestem jednym wielkim nerwem, dziś po raz nie wiem który czytam o aborcji i nowym projekcie zakazującym.
Normalnie nie potrafię przejść obojętnie obok takich spraw.
Jakim prawem politycy, księża (moja mama w niedziele w kościele dostała ulotkę w obronie życia poczętego) wschodzą nam między nogi????
In vitro nie i aborcja nie. Wszystko co tyczy się spraw dotyczących kobiet jest w tej chwili sprawą starszych panów polityków lub księży.

"Wobec in vitro"

Przeczytałam list bociana odnośnie " Wobec in vitro " I tak sobie pomyślałam o tym, że jestem naprawdę wdzieczną swojej rodzinie ( głównie bratu I jego żonie) za To, że nie ukrywali przed swoimi dziećmi tego, że ja się podawałam in vitro.
Syn mojego brata w wieku 12 lat był z nami w Novum Kiedy mieliśmy jeden z transferów.
Mógł zadawać pytania i jak dziś pamiętam jak nasza Pani dr siedziała z nim na korytarzu i odpowiadała na jego pytania.
Rozmawialiśmy I wszystko w jego oczach było takie naturalne I normalne( nie grzeczne I złe).

Etap 1

Pierwszy kryzys za nami, wczoraj w pracy (zresztą jak każdego dnia ostatnio) siedziałam w internecie i szukałam wszystkiego co tyczy się adopcji. Schorzenia, zaburzenia, etc...
Znalazłam film " Nikola- historia prawdziwa". Obejrzałam go w pracy z dźwiękiem na słuchawkach tak,że T nie wiedział co akurat oglądam.
Film opowiada historię dziewczynki 6 lat z FASD od momentu porodu do momentu adopcji.

Potem w domu po kolacji jakoś tak zapytałam T czy on wie co to dokładnie Fas...
No wie teoretycznie.

Ciąża adopcyjna. Czas start.

Dziś złożyliśmy dokumenty w oa. Zaczynamy ciążę adopcyjną. Nie wiemy ile będzie trwała. Nie wiemy(mamy nadzieję) czy zakończy się dla nas szczęśliwym rozwiązaniem. Wiemy natomiast, że jesteśmy na 100% pewni, że chcemy.

Nowa droga

Nie wiem kiedy dokładnie nastąpił przełom, może wtedy kiedy w naszym domu obok dzieci mojego brata zaczęły pojawiać się inne dzieci.
Może wtedy kiedy przylgneła do nas 18 latka z problemami w domu, bez matki.
Może wtedy kiedy w gabinecie ginekologicznym obok tej 18 siedziałam ja i trzymałam ją jak kiedyś mnie moja mam i głaskałam po głowie jak lekarz mówił jej o ciąży pozamaciczne...

Decyzja zapadła w niedzielę jak wszyscy porozjeżdżali się jak zwykle do swoich domów a my zostaliśmy sami i nastąpiła cisza. Taka,że aż bolało.

Do moich dzieci

Moje Kochane maluszki.
Julko- czekałam na Ciebie jako na pierwszą moją córkę, byłam młoda ale wiedziałam dobrze, że chcę Cię mieć. Miałaś być rezolutną dziewczynką z kręconymi włoskami.
Rozmawiałam z Tobą kiedy byłaś w moim brzuchu, głaskałąm. Odeszłaś 6 grudnia. Nie pożegnałam Cię, nawet nie zobaczyłam. Umarłaś. Pozwalam Ci dziś odejść, miałabyś 15 lat.

Subskrybuje zawartość