ellami - blog

Nela, czyli Nuśka

I jak tu być w dobrym nastroju, gdy co chwila dzieje się coś okropnego.
Dzisiaj zdechła Nuśka. Widziałam wczoraj, że dzieje się z nią coś niedobrego, ale chciałam się pocieszać, że może znowu znosi jajko i dlatego jest taka powyginana. A rano, gdy poszłam Mince dać miskę już była sztywna.
Siedziła w swwoim ulubionym kącie, tam gdzie wczoraj i miała otwarte oczy. Wiedziłam, że już nie żyje, ale próbowałam jeszcze do niej mówić. Nie drgnęło jej nawet oko.

depresja

Znów wróciła. Myślałam, że mam to za sobą. Niestety, atakuje znienacka.
Czytałam wczoraj o lekach, tylko prozac i lit. Odpadają.

Subskrybuje zawartość