rybulenka - blog

mam 3 miesiące

Witam bocianowe cioteczki!!!!!!!!!!!
21 października skończyliśmy 3 miesiące. dziś akurat w mamy imieniny mieliśmy kolejną serię szczepień. było w miarę ok!!! tata był z nami i przytulał Szproteczkę gdy mocno płakała.
mama jak zwykle bardzo przeżywała stres synka ale daliśmy wspólnie radę :)
Szproteczka waży już 6 kilo i mierze prawie 70 cm.
"problem kupkowy" już prawie mamy za sobą. coraz mniej sprawia to problemów i płaczu. nocki przesypiam dobrze z dwoma pobudkami na karmienie.
nie dajemy się żadnym wirusom i nie chorujemy :)
oby tak dalej!!!!

dylematy młodej mamy

Witam wszystkie blogowiczki!!!
słuchajcie mam kilka pytań do oczywiście doświadczonych mam:
-co robicie gdy wasze dziecko nie chce spać w ciągu dnia?
-o czym mogą świadczyć zielonkawo zabarwione kupki?
-jak postępować by dziecko dłużej spało w nocy i lepiej przesypiało nocki?
-co stosować gdy dziecko ma problem za zrobieniem kupki?

a teraz co u nas:
ogólnie jest bardzo pogodnym dzieckiem i bardzo ruchliwym. wciąż się wierci i macha na zmianę nóżkami i rączkami.
mamy już skończone 10 tygodni!!!

i po chrzcinach.........

przygotowania do chrzcin trwały już od czwartku. Wczoraj 26 września nasz synek stał się dzieckiem bożym. strasznie przeżywałam!!!! ale Bartuś był bardzo grzeczny, prawie całą mszę przespał. zakwilił tylko gdy ksiądz obmywał mu główkę wodą święconą. na przyjęciu też był istnym aniołkiem. tak jakby go wcale nie było. budził się na karmienie, obserwował wszystkich gości i uśmiechał się. po prostu super. goście dopisali. dostaliśmy wiele fajnych prezentów,które się bardzo przydadzą. ogólnie rzecz biorąc imprezka się udała. nasza pierwsza tak poważna impreza :)

pierwsze koty za płoty...

Kochane cioteczki!!!
Wczoraj mieliśmy pierwsze poszpitalne szczepienie :) nie obyło się bez płaczu i krzyków (momentami to i nawet spazmy były ) to było ok!
Pani doktor zmierzyła nam maluszka. ważymy już 5100 i wszystkie obwody wzrosły o 3 cm. długość ciałka 62 cm. chłopak zdrowy i prawidłowo rozwijający się. choć moim zdaniem ciut nad wyraz rozwiniętym :)
potem było kuj-kuj! i zaczęły się marudzenia, następnie krzyki i krokodyle łzy :(

mały lęk....

naszemu synciowi a ramieniu zrobił się odczyn poszczepienny na gruźlicę.przez co nasza szprotka jest bardzo drażliwa i płaczliwa. mama z trudem znosi himerki synci ale co zrobić, zagryzam zęby i przyklejam uśmiech do twarzy. oby do przodu!!!
obawiam się,że na same chrzciny mu się rozpaskudzi ta ręka i wtedy da popalić.
pediatra zapewnia,że odczyn jest śliczny i prawidłowy.za chwilkę kolejne szczepienia bo Bartek w przyszłą środę skończy 6 tygodni. zastanawiam się nad tymi szczepieniami na rotawirusy i pneumokoki. czy jest sens testować je na dziecku.....

mamy już miesiąc!!!

21 sierpnia skończyliśmy miesiąc. mały rośnie jak na drożdżach. waży już 4100 a ubranka na 62 robią się akurat. cieszy mnie jego zdrowy rozwój. potrafi już utrzymać główkę w górze gdy leży na brzuszku, problemy z wypróżnianiem się po mału ustępują.
szykujemy się po mału do chrzcin(29 września), moja kreacja już zakupiona, mąż już też skompletowany, tylko syncia nam został. rośnie tak szybko,że wolę się wstrzymać do końca,żeby nie okazało się że ubranko będzie za małe.
czasem aż nie mogę się na niego napatrzeć.nie mogę uwierzyć,że po takich długich latach jest z nami. największy skarb.

no i skończyliśmy 3 tygodnie

wczoraj mój syncia skończył 3 tydzień swojego życia. jest cudny i kochany pomimo iż czasem jestem potwornie zmęczona. nie zamieniłabym go na żadne inne skarby świata!!!

razem............

no cóż mamy już prawie dwa tygodnie i czujemy się super,rośniemy zdrowo i przybieramy na wadze. w ciągu dnia troszkę posypiamy a w nocy to różnie z tym bywa :)
mama i tata zakochani w swoim skarbie, doceniamy każdą chwilkę spędzoną razem.

po porodzie

Witam!!!!!
śpieszę donieść że 21 lipca o 10.42 na świat przyszedł Bartosz. waży 2700 i mierzy 54 cm. jest przecudny a mama w nim zakochana. dzidzia zdrowa i fantastyczna mama troszkę gorzej. szwy ciągną niemiłosiernie ale już jutro idę na ich zdjęcie. więcej informacji w późniejszym czasie :)uciekam na karmienie

ile to jeszcze potrwa ?????

Witam!!!!
termin porodu 21 lipca czyli jutro a tu nic!!!!!
jutro zaczynam 41 tc. i nic się nie dzieje. zero skurczy,zero dyskomfortu,zero nadziei :(
zaczynam się naprawdę denerwować. zastanawiam się czemu tak jest?
czemu maluszkowi się nie śpieszy, choć cały czas byłam nastawiana przez gina,że nie dam rady donosić do terminu. może dlatego jetem już tak potwornie zniecierpliwiona.
ostatnio codziennie sobie rozmawiamy z bąbelkiem i prosimy by się w końcu zdeklarował kiedy nastąpi godzina "0" :)

Subskrybuje zawartość