Michal - blog

iiiiiiiiiiiii.........

O w mordę, ale już późno! Co tu napisać, aż mi się myśleć nie chce...

Oczywiście popołudniu zadzwonili z firmy że mam jutro powtórzyć część
testów na innych ustawieniach, a ponieważ serwer certyfikujący do
testowej aplikacji mam w domu, to siedzę i zmieniam konfiguracje pod te
dodatkowe testy. Przy okazji sprawdzam czy się potwierdzi informacja o
czerwonym ekranie śmierci podczas rejestracji spraw z niższymi
uprawnieniami i ... o dziwo działa !!!???

spacery i dyskusje

Niedziela to fajny dzień. Byliśmy dziś na cmentarzu, piękna pogoda,
spacerowe tempo, radosna Karolina. Naprawdę fajnie.

Przez jakieś 1,5 godziny usiłowałem poprawić błąd w BII+ związany z
interfejsem i ... dupa z tego wyszła. Chrzanić, poprawię jutro nie będę
sobie psuł dnia.

ech sobota ...

Dzisiejsza noc, była już trzecią spokojną nocą – bardzo bym chciał żeby
takie noce weszły nam w krew :-) .
Początek był super, śniadanko, spacerek ... wypadek. Karolina znowu
zaryła ząbkami, tym razem w asfalt. Szybki powrót za spaceru, wśród
dźwięków syreny głośniejszej od takiej montowanej w pojazdach
uprzywilejowanych. I chociaż chyba nic się nie stało poważnego i po
kilku minutach wyszliśmy znowu separować, to dzień już nie był taki
super :-( .

I kto tu jest uzależniony od bociana?

Ile czasu pochłania mi bocian? No sporo, czasem gdy nie chce mi się pracować siedzę i przeglądam boćka kilka godzin choć zdarza się że tylko rzucę okiem rano na pięć minut. No i dodatkowo codziennie kilkadziesiąt minut wieczornego wspólnego czytania. To chyba dużo, może to już nałóg?
Ale sprawdźmy jak to jest z innymi, a co w końcu mogę ;-) .

Niewyspane przemyślenia...

Uuuu to była noc, Karolina chyba się wyspała w dzień bo w nocy ucięła sobie jedynie 3 krótkie drzemki. Ja podobno również sobie uciąłem jakieś drzemki, choć nie pamiętam, a na pewno nie czuje, natomiast Agnieszka raczej nic sobie nie ucięła. Jak zadzwoniłem do domu z pracy, to dowiedziałem się że obie spały od 8 do 11 i jak zwykle dostałem ochrzan, że w nocy chrapałem i przeszkadzałem jej usnąć. No cóż ... pewnie ma rację.

Kupa i wózek

No to dziś natrafiłem na tak zwaną kupę. Ktoś użył w kodzie nie udokumentowanej metody Close na klasie NotesDatabase. W R5 działa tak jak można by domniemywać, czyli robi Close, niestety w R6 robi również Close, ale nie tylko obiektu bazy, a również całych notesów pokazując przy okazji czerwony ekran śmierci. Dobrze że miałem kogo się podpytać i dosyć szybko udało się rozwiązać problem. Do obiektu bazy i wszystkich obiektów z referencjami do tej bazy przypisałem Nothing i otrzymałem zadowalający efekt.

Tygrys robi wałauuuł

Dziś był pracowity dzień, poprawiałem rejestr RP7 (to taki poroniony
pomysł z ZUSu), importowałem stare dane i w ogóle miałem trochę roboty.
Ucierpiały na tym testy aplikacji na R6 które miałem robić, ale cóż ...
nie rozdwoję się przecież!

Pingwiny i my

Dziś w pracy powalczyłem chwilę z Lotusem, na szczęście nie na
serwerach, tylko na swojej stacji. Dostałem dodatkowe 128 MB ramu i
postanowiłem zainstalować komplecik klientów dla R6. Pech chciał że
miałem dwie wersje
instalacyjne, klient zwykły i designer po polsku, oraz klient zwykły i
administracyjny po angielsku. A programy instalacyjne od obu wersji
były na tyle "inteligentne", że przed instalacją robiły deinstalacje
tego
co już było i zamiast wszystkich trzech klientów otrzymywałem zawsze
dwa.

Krótki i intensywny łykend

No to mieliśmy walne ... i najważniejsza zdecydowanie informacja po
walnym, to taka że stowarzyszenie jest i będzie. Inne informacje będą
dostępne w sprawozdaniu dla osób wyróżnionych za pomocą dwóch żółtych
kresek. Mało nas w ogóle, ale coraz mniej tych bezdzietnych, mam
nadzieję że następnym razem będzie ich jeszcze mniej. Dyskusje jak
zawsze burzliwe, ale za to fajnie jest się spotkać i pogadać nad
wolnymi wnioskami ;-) .

Drugi dzień pokuty

No tak, sobota a ja wylądowałem w pracy ... drugi dzień pokuty. Robić
mi się nie chce wściekle, jakbym miał taki zapał do pracy jak do
opieprzania się, to przestawiał bym góry i budował bym miasta
sam jeden.
Ale coś trzeba robić, zainstalowałem sobie Lotus Notes w wersji 6.0.2
CF1 po polsku i do tego polskiego designera 8-) ... a miało nie być
designera po polsku!? Rany jak to wolno działa, na tej maszynie
którą mi tu dali mogę w sapera pograć, a nie
pracować z R6.

Subskrybuje zawartość