Michal - blog

statystyki

Nasz provider home.pl zaoferował niedawno w promocji (za darmo) statystyki stat.pl a ponieważ Filip w nowy rok wstał chwilę po 8:00 a ja (chciał - nie chciał ) wraz z nim, postanowiłem pooglądać nieco to to. Przeczytałem uważnie regulamin (wydawał sie być nie groźny) i zaakceptowałem. Jak się okazało, promocyjne jest gorsze od darmowego, bo w promocji jest jeden skrypt zliczający, a za darmo dwa, ale popatrzeć można.

koniec roku

Święta, święta i po świętach... a i rok się zaraz kończy. Właśnie od poniedziałku siedzę z powrotem w "ministrach" i mam trochę więcej czasu, więc postanowiłem coś napisać.
Przed świętami mieliśmy w domu sajgon, Filip trafił do szpitala, najpierw z zapaleniem oskrzeli i trudnościami z oddychaniem, a później (po tygodniowym pobycie w domu) z zapaleniem płuc. Zanosiło się nawet że święta spędzimy w szpitalu ... na szczęście już jest dobrze.

Get Firefox

Urlopowe smaczki...

Karolina stała się wielką fanką babek z piasku, ale że ośrodek w lesie a piasku w nim jak na lekarstwo szybko odkryła że babki można stawiać równie dobrze z ziemi....

Z urlopu (a właściwie już po urlopie)

No i doczekaliśmy niestety końca urlopu (niestety końca, a nie niestety doczekaliśmy). Urlop jak wszystko co jest przyjemne kończy się za szybko. Dopiero gdzieś tak po tygodniu okrzepliśmy, opanowaliśmy nieco sytuację, przyjęliśmy do wiadomości (niechętnie) jak będzie nasz urlop wyglądał i nauczyliśmy się planować dni w taki sposób by unikać choć części potencjalnych zagrożeń).

Z urlopu

Uuuf. Dużo się wydarzyło od mojego ostatniego wpisu.
Po pierwsze kilka dni temu w końcu definitywnie określono co za robak toczył mą wątrobę, była to mononukleoza, czyli nic czym należy się przejmować.

wróciłem ze szpitala.

Ostatni tydzień spędziłem w szpitalu. Trafiłem tam za wysoką temperaturę i hipertransaminazemie. Tygodniowy pobyt wykluczył sporo różnych chorób, min. HIV, HAV, HBV, HCV, IZW i jeszcze kilka. Czekam jeszcze na wyniki testów EBV i ponownie HCV, ale tym razem RNA-HCV.
A po ludzku to nie mam AIDS ani żółtaczki, choć to ostatnie jeszcze potwierdzają, a co mam/miałem nie wiadomo.

delegacyjnie

Ale dzis wyciołem numer! Wyjeżdzałem o 4 rano w delegację, samochodem. Mam odwiedzić 5 miast, w każdym pracując po 2 dni. I pojechałem nie do tego ... zorintowałem się że żle jadę po 200 km.Słowem jak powiedziała by Karolina - tata gapa ;-)

moty, chrupoty i zapety.

Karolina gada jak najęta, przez ostatnie 2 tygodnie naprawdę zrobiła oszałamiające postępy. Z dwu sylabowców przeszła od razu na dwu wyrazowce. Po ostatnich burzach przebojem jest „pada deszcz”. Spotkanym sąsiadom (i nie tylko) sama mówi „dzień dobry”, a wychodząc ze sklepu ślicznie mówi „dzień dobry” również ;-) . Nauczyła się też dwóch piosenek i śpiewa je gdzieś tak 300 razy dziennie.

katar, praca, idą zmiany...

W domu - katar grupowy, w pracy - praca, a na bocianie zmiany (już wkrótce). Na razie trwają dyskusje wewnętrzne, ale efekt jest murowany. Myślę że nowe forum, jeśli uda się zebrać odpowiednio prężną grupę moderatorów, będzie pozwalało łatwiej znaleźć informacje. Może ostrzejsza moderacja z powrotem ożywi czata? W każdym razie myślę że wyjdzie bocianowi na dobre.

Subskrybuje zawartość