zgredunio - blog

"W twoim zachowaniu jak w lustrze widzę swoje odbicie"

Skąd tutaj znów się znalazłam... Nie wiem
Strasznie długo nie zaglądałam. Dziś impuls, przypadek...?

Moje stare bocianowe wpisy to głównie czekanie, niecierpliwość, pustka. Dziwnie mi się dziś czytalo, bo to ja, ale tak zupełnie inna :)

Dziś moje życie jest diametralnie inne. Inna jestem ja. Dziś przede wszystkim jestem MAMĄ. Szcześiwą, choć czasami zwyczajnie zmęczoną.

Ale pokolei.

Pięć lat temu odnaleźliśmy Ciebie...
Byłaś w łóżeczku, obudziłaś się...

Czekając na...

Jak długo czekamy???

Czy od chwili, kiedy zaczęliśmy marzyć o Kruszynce?
To jakieś cztery lata
Czy od chwili, kiedy podjęliśmy decyzji o rozpoczęciu drogi adopcyjnej?
To jakiś rok
Czy od chwili, kiedy złożyliśmy dokumenty?
To ponad 9 miesięcy
Czy też od chwili uzyskania kwalifikacji?
W takim razie rozpoczął się trzeci miesiąc

Dziś jeszcze to czekanie nie jest trudne. Bo przecież czekamy na Ciebie!!!

Jak będzie jutro – czas pokaże…

Jak

Urlop miał być spokojny, leniwy...
Mężulo nie dostał wolnego w tym samym czasie, kiedy ja – także z planowanego wcześniej wyjazdu nici...

Tylko tydzień wolnego, a zastanawiałam się, co zrobię z taką ilością czasu...

Po raz kolejny potwierdziło się, że życie lubi zaskakiwać.

A więc urlop się rozpoczął. Wcześnie rano zbudził mnie telefon – moja Mama: Słuchaj, tato jest na pogotowiu wiozą Go do kolejnego szpitala!

Dla Ciebie... Kiedyś...

Nie jesteś ciałem z mego ciała
ani kością z mojej kości
ale wciąż prawdziwie moja
nie zapominam o tobie ani na jedną minutę.
Nie rozwijałaś się pod moim sercem
ale w nim

Dla mnie jesteś kimś wyjątkowym.
Fakt, że to nie ja ciebie urodziłam
nie przeszkadza mi być twoją mamą
ani tobie moja Córka.
Bo być matką, znaczy więcej niż urodzić dziecko...
Tęskniłam za tobą
i kiedy w końcu wybrano Ciebie
staliśmy się rodziną.
W twoim zachowaniu jak w lustrze
Widzę swoje odbicie

Obudziłaś się...

Zabieg się skończył...

Obudziła się...

Ufff...

Nawet chwilę porozmawiałyśmy.

Teraz będziemy czekać... Oby na dobre wieści...

Mamuś modlę się!

reakcje...

W końcu mogę się dzielić naszą radością!

W końcu mogę mówić - jestem w ciąży!

Reakcje są przeróżne,
od radości, niedowierzania, kompletnego zaskoczenia
do stwierdzeń w stylu: "To Wasze życie i Wasza decyzja, ale..."

Są też pytania jak te z dnia dzisiejszego brzmiące: "To kiedy jedziecie wybrać sobie dziecko?"
Niesamowite jest jak mało nasze społeczeństwo wie o adopcji...

HURRRAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

MAMY KWALIFIKACJE!!!

Od rana siedziałam jak na szpilkach...

Dziś są moje urodziny!

Dziś Dzień Matki, a jednocześnie dzień moich urodzin

Ostatnia "2" z przodu! Ale co tam!
Pierwszy raz od kilku lat, fakt, że jestem starsza nie ma dla mnie znaczenia!

I życzenia nie sprawiają mi przykrości!
Tylko sobie myślę, niech się spełni jak najszybciej

Po południu pojedziemy do mojej mamusi, a później jeszcze do teściowej!

Biorę się za siebie - dzień trzeci!

Czas już najwyższy - wziąć się za siebie!

Troszkę zaniedbałam się ostatnio...
Tak pomyślałam!

Efekt jest taki, że na dziś mam umówioną wizytę u fryzjera
W przyszłym tygodniu - postaram się umówić kosmetyczkę!

Po wizycie

Krótko po warsztatach śniło mi się, że Panie z naszego Ośrodka przyjechały do nas na usg mieszkanka, a my byliśmy totalnie nieprzygotowani!!! Wszędzie bałagan i to taki jakiego nie widuję normalnie w naszym mieszkanku Jak tylko zobaczyłam, że Panie podjechały (we śnie oczywiście) zaczęłam biegać po mieszkaniu, próbowałam je szybko ogarnąć...
Później się obudziłam.... Na szczęście

Subskrybuje zawartość