Tykrokylek - blog

Nagle się posypało...

Z małego Tygryska wyrosła pana.
Bardzo bałam się okresu dorastania. I słusznie. Nie jest łatwo. Tygrys nigdy nie był łatwym dzieckiem. Teraz jest ciężko.
Kiedyś Madzia kochała się uczyć! Miała frajdę z pisania bajek czy opowiadań. Co jakiś czas miała pomysł na "nowy kryminał", czytała mnóstwo książek. Nawet matematyka z moją pomocą szła jej nieźle. Choć to nie umysł matematyczny, wszystko umiała na czas.

Rozbrykanie Tygrysa a dieta

Niedziela…Mamy ostatni dzień przed przesłuchaniem technicznym. Tygrysek boi się. Chyba swoje napięcie chce rozładować fizycznie. Ledwo rano wstał, to wskoczył w piżamie i boso na balkon zdobyć słoik z dżemem. Teraz na balkonie mamy chwilowy bałagan: dynie, puste słoiki, owoce i warzywa w woreczkach. Do szafki z powidłami droga jest trudna do pokonania. Jesteśmy w kuchni i nagle słyszymy „brzdęk” i „bach”…

Trochę radości...

Taki oto filmik znalazłam w Internecie...
Daje on trochę radości. Tygrysek się dobrze bawi i chyba daje radość nie tylko nam.
Zobaczcie, trochę śmiechu każdemu się przyda.

https://www.youtube.com/watch?v=pnygA3bcyGw&list=PLSbvcKLVfCOwrHiB-zTsPW...

Madzia – łowca nagród

Pierwszy etap nauczania mamy poza sobą! Tygrysek zaczynał pierwszą klasę bez umiejętności pisania. Zresztą rysował też niezbyt zachwycająco! Jedynie, co potrafił to czytać. I to całkiem przyzwoicie!
Pamiętam jak na pierwszej wywiadówce patrzyłam na wyniki pierwszego sprawdzianu i na to co inni uczniowie potrafią. Praca mojego dziecka nie była zachwycająca. Wręcz się przeraziłam! Tyle rzeczy nie umiał! W innych przedszkolach dzieci się uczyły pisać, rysować a w Madzi przedszkolu nic!

Mama, Mamusia, Mamisia, Mimiś…

Dla mamy…

Kochana mamo
Zacznę zwyczajnie,
Że z tobą w domu
Zawsze jest fajnie.

Czy wieczorami,
Czy południami,
Zawsze jesteś
Między nami.

Ty sprzątasz, szorujesz,
Myjesz i robisz pranie…
A ja mam, co?
Mam wielkie leniuchowanie!

Fraszka o bąku

Słońce powoli zachodzi,
A mama nam tutaj smrodzi.

Najadła się wczoraj groszku
I gazy wypuszcza po troszku.

Oj niegrzeczna ta nasza mamusia!
Mówi to tata i ja, córusia.

A mama wciąż puszcza bąki,
Aż z sufitu spadają pająki!

Ja mówię mamie swoje zdanie,
I nie boję się, że dostanę lanie!

Dialogi na pierwszego kwietnia

Wracam z Madzią ze szkoły do domu…
- Madziu, jak było w szkole? Komu dzisiaj pani Ela wpisała uwagę?
- Nikomu!
- Brawo, to grzeczni byliście?
- Tak!
- A czy Franek powiedział ci dziś coś miłego?
- Tak „ cześć”.
- A z kim dzisiaj siedziałaś?
- Z Frankiem!
- Iii… (Dalej próbuję wycisnąć jakieś zeznania.)
- I chyba kocha się we mnie pięć chłopaków!
- Cooo???
- No tak! Franek na 100 %, Milan na 40%, Tomek na 10% i jeszcze Piotrek i Igor!
- Uuuuu… To znaczy stosujesz prawo Ohma! Nie chodź z jednym tylko z dwoma!
- Nie mamo! Nie chodź z jednym tylko z pięcioma! I nawet się rymuje!

Gwiazdy świecą krótko.

Tygrys trafił do szkoły, a raczej do klasy bardzo ambitnej. Tak się złożyło, że w klasie jest 21 dzieci o predyspozycjach przywódczych, na 27 dzieci. Wszystkie pociechy są aktywne, wszystkie zadają pytania, wszystkie pragną się wypowiedzieć na dowolny temat. W klasie jest 5-7 „samców alfa”, a dziewczęta… Te - to są gaduły. Niemniej dzieci są pracowite i naprawdę wspaniałe… Ale… Są bardzo rozbrykane, a ostatnio wręcz niegrzeczne i zaczynają być nonszalanckie.

Lista skarg…

Zacznijmy od chyba największej… W ubiegły czwartek Tygrysek pobił kolegę z klasy, sportowca. Kopnął go w piszczel i ten symulował ból prawie trzy godziny lekcyjne. Z uwagi, na kuśtykającego chłopca po szkole, jego jęczenie i całą aferę wszyscy w szkole o tym trąbili. Madziulek bardzo był spłoszony. Nie chciał tak mocno uderzyć kolegę, ale ten zaczepiał i prowokował inne dzieci to w ramach sportu mu się oberwało…

Nos potwora…

Tygrysek na język angielski maluje potwora, potem ma go opisać… Maluje, ja siedzę obok i maluję swojego… Nagle wpadłam na pomysł i domalowałam potworowi Tygryska długi nochal i rozbawiona moim pomysłem, domalowałam kolejną linię…
- I będzie taki czerwony na końcu…
Tygrysek zaskoczony moimi działaniami przyjrzał się rysunkowi i oświadczył:
- Może być! Fajnie!
W tym momencie zauważyłam, z czym tak naprawdę może się kojarzyć domalowany przeze mnie nos… Zaczęłam się śmiać!
- Madziu, nie może być taki nos! To się źle kojarzy!

Dialogi na koniec 2015 roku...

Późny wieczór. Skończyliśmy oglądać film - którąś część Gwiezdnych Wojen. Po filmie Tygrys skończył składanie statku kosmicznego z klocków LEGO. Po 11 leżałam umyta w łóżku a Tygrys ani myślał, o spaniu. Biegał ze statkiem kosmicznym w dłoni i prowadził walkę. Obserwowałam z łóżka dziecko biegające między pokojami i pogrążone we własnym świecie. Jednym okiem czytałam a drugim patrzyłam na zgrabną pupkę wciąż brykającą po mieszkaniu. W końcu wypaliłam:
- Tygrys do spania!
Na to Madzia odpowiedziała:
- Mamo! Czy ty nie widzisz, że tu się toczy kosmiczna bitwa na śmierć i życie???

Subskrybuje zawartość