Żegnaj_bocianie - blog

Żegnaj bocianie, czyli koniec pewnego etapu.

Drogi Boćku, to mój ostatni posta pewnego rodzaju pożegnanie.

Piszę z nowo utworzonego konta, bo mimo wszystko nie mam zaufania do ludzi, a to co napiszę może się wielu z nich nie spodobać.

Nasza historia zaczęła się jakieś 9 lat temu, można by rzec "klasyk" - młode małżeństwo, po ślubie pragnie dziecka, najpierw starania naturalne, potem monitoring cyklu, na koniec badanie partnera i wyrok - azoospermia, pojedyncze plemniki w polu widzenia.
Szybka decyzja o in vitro i już za pierwszym razem sukces - mamy cudownego synka.
Oprócz synka 12 zamrożonych zarodków...

Subskrybuje zawartość