Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 28 lis 2018 18:42 
Offline

Rejestracja: 16 lip 2013 16:10
Posty: 384
Przeczytałam po czasie. U nas był też taki problem wiele lat temu, a dziecko adoptowane w wieku prawie dwóch lat. Na szczęście na początku kupiłam jej śpioszki do spania i łóżeczko ze szczebelkami, a DD ściął włoski na krótko. Na zdjęciu malucha stojącego w łóżeczku w śpioszkach, nie widać faktycznego wieku dziecka. Tyle, że ona w tamtym czasie opowiadała wokoło, że jest adoptowana.

Żadnych fotografii z DD nie otrzymaliśmy, a szkoda, powinni dzieciom robić fotki, choć w naszym przypadku i tak byłoby brak tych najwcześniejszych z rb.
Zważywszy, że podobno 1 na 100 dzieci jest adoptowanych to skala problemu wcale nie jest mała.

Jakoś córka nie przejmowała się brakiem wcześniejszych zdjęć.

Synek Kalafiory świetnie sobie poradził, a ponadto raczej nie miał negatywnych emocji związanych z wydarzeniem.

Za jakis czas pewnie będzie rysowanie drzewa genealogicznego.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 02 gru 2018 22:17 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2017 00:35
Posty: 24
Z tym drzewem to będzie jakiś problem? Przecież dziecko ma mamę, tatę, babcie, dziadków itd. Co z tego, że genetycznie niespokrewnionych? To jest jego rodzina, ta którą kocha i zna, więc w czym problem?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 02 gru 2018 23:29 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 23 lut 2010 01:00
Posty: 5714
no np. w tym ze wg niektorych moze miec pierwsza mame i druga mame, ale mame ktora urodzila i mame ktora wychowuje. lub rodzenstwo biologiczne ...
nie nazwałabym tego problemem, ale byc moze takie drzewo trzeba bedzie (albo i nie, bo to caly czas przed nami) uproscic dla celow "szkolnych".

_________________
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 gru 2018 12:17 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2017 00:35
Posty: 24
Aha, spoko. O tym nie pomyślałam. Hmm, tylko jak upraszczanie ma się do życia w prawdzie? Skoro rozmawiamy z dzieckiem otwarcie, ono zna swoją historię, to czemu nie miałoby tego zadania zrobić jak uważa? Jeżeli samo będzie chciało uprościć, to nie ma problemu. Ale gorzej jeśli my mielibyśmy mu to rozwiązanie podsunąć. Przecież jego trochę bardziej skomplikowana historia życiowa, to nie powód do wstydu, żeby to ukrywać. Rozumiem, zaraz pojawia się głosy, że mogłoby zostać wytkneite palcami albo narazić się na komentarze. Wiem, ale czy do jasnej anielki to nie jest już czas, żeby to społeczeństwo nauczyło się, że rodzina tworzy się na różne sposoby.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 gru 2018 22:08 
Offline
Awatar użytkownika
Moderator
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 23 lut 2010 01:00
Posty: 5714
znow odbije pileczke. jawnosc jawnoscia, prawda prawda, ale nie wszystko musi byc od razu publiczne. mysle ze tu nie ma jednego sluszengo postepowania, podobnie jak w sytuacji ze zdjeciami. zalezy od dziecka, rodziny, pogladow, klasy i szkoly, a i nauczyciela jak potrafi i bedzie chciec poprawadzic taka lekcje ...

_________________
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 gru 2018 02:51 
Offline

Rejestracja: 17 lip 2017 00:35
Posty: 24
Nie chodzi mi o to, że wszystko ma być publiczne, niech dziecko zadecyduje samo (oczywiście z pomocą rodziców). Jeśli chciałoby umieścić w drzewku RB i byłoby to dla niego ważne, to czemu miałoby tego nie robić. Zdaję sobie sprawę, że tu nie ma jednego wzorca postępowania, wszystko zależy od konkretnej sytuacji rodzinnej. Ale niezależnie od wszystkiego chyba nie powinniśmy dziecku sugerować, że umieszczenie kogoś ważnego dla niego będzie czymś niewłaściwym i może spowodować negatywne komentarze. Nie wiem jak pozostali, ale ja uczę moje dziecko tego, że nasza sytuacja rodzinna jest inna niż większości rodzin, ani lepsza, ani gorsza, jest normalna. I jeśli ono chce się ta wiedzą podzielić z innymi, to ma do tego prawo. A jak ludzie zareagują, cóż ludzie generalnie wyrażają za dużo opinii na tematy, o których nie mają pojęcia.

Nauczyciele niestety nie są przygotowani do przeprowadzania rozmów na tematy okołoadopcyjne. Moje doświadczenie z osobami mającymi wykształcenie pedagogiczne/psychologiczne w większości przypadków sprowadza się do tego, że na hasło adopcja reagują niemalże zawałem serca. Jakże to tak, jeszcze mówić o tym przy dziecku (mówić o tym, skąd się wzięło w naszej rodzinie). Niby ludzie mają wykształcenie kierunkowe, a kompletnie nie wiedzą jak się zachować.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 gru 2018 09:27 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 31 paź 2009 01:00
Posty: 24942
Lokalizacja: zachodniopomorskie
łosica z nauczycielami różnie bywa. Moja córka poszła w tym roku do pierwszej klasy. W przedszkolu kadra wiedziała o adopcji, w szkole nie, jakiś nie było okazji. Corka wie od początku jak pojawiła się w naszej rodzinie. Jakiś czas temu wychowawczyni Czupurka poprosiła mnie o rozmowę. Zapytała czy ona może mnie wyściskać, bi dawno nie spotkała tak mądrej mamy. Ja oczy wielkie zrobiłam. Pani opowiedziała mi, że rozmawiali tego dnia o rodzinie.corka powiedziała, że ma siostrę. Pani mówi pewnie o kuzynce mówisz. Na to córka, że nie bo ona ma siostrę, tylko ona mieszka z innymi rodzicami, bo je urodziła taką pani, a potem rodzice odnaleźli. Pani była pod wrażeniem, że dziecko wie, że potrafiła wytłumaczyć.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: `12
PostZamieszczono: 08 gru 2018 20:53 
Offline

Rejestracja: 16 lip 2013 16:10
Posty: 384
Drzewo genealogiczne nie musi być jakimś specjalnym problemem, ale może być. Raczej chodziło mi o to, ze temat adopcji może pojawiać się najmniej oczekiwanych momentach i dobrze jest byc na to przygotowanym. Córka nie miała wątpliwości, by umieścić naszą, adopcyjna rodzinę - jedyną jaką pamiętała. Oprócz danych rodziców i rodzeństwa nie posiadalismy wówczas żadnej informacji o rodzinie biologicznej.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group