Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 24 paź 2018 10:01 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2007 01:00
Posty: 796
Pani Magdo,
Czy mogę wiedzieć jaka jest Pani opinia na temat tego jak określać mamę
biologiczną naszych adoptowanych dzieci – innymi słowy urodziła cię inna
Pani czy inna Mama? Mówimy o dziecku adoptowanym w wieku niemowlęcym, które
nie pamięta rodziców biologicznych.

Brałam ostatnio udział w dyskusji mam adopcyjnych, przyszłych adopcyjnych i
biologicznych (takich co wychowują własne swoje dzieci) i każda ze stron miała swoje argumenty i racje.

Zwolennicy „Pani” uważali, że małe (kilkuletnie) dziecko uważa, że mama
jest tylko jedna (i jest nią mama adopcyjna). Wprowadzenia tej drugiej
wprowadza mętlik w uporządkowany świat dziecka i daje pożywkę do
dziecięcych fantazji i osłabia znaczenie słowa "mama".

Zwolennicy „Mamy” uważali, że to jednak co do zasady mamy rodzą dzieci, nie
nam rodzicom adopcyjnym oceniać czy MB zasługują na miano mamy a dziecko
jeśli będzie chciało samo kiedyś zrezygnuje z mamy na rzecz pani. Wprowadzenie od początku tej drugiej mamy skutkuje tym, że dziecko po prostu przyjmuje, że tak jest i przy odpowiednim wsparciu ze strony rodziców adopcyjnych sobie z tym radzi.
Dziecięcymi fantazjami i dociekliwością starają się jakoś „zarządzić” – nie rozbudzać ich zanadto ale odpowiadać na pytania dziecka.

Czy ma tu znaczenie jakiej płci jest dziecko (bardziej emocjonalnym
dziewczynkom łatwiej przełknąć panią, chłopcy, którzy z zasady prościej
pojmują świat są w stanie te dwie mamy lepiej ogarnąć). Czy ma znaczenie w
jakim wieku wprowadzamy u dziecka prawdę o jego pochodzeniu?
Co w przypadku mam biologicznych, które w takim powszechnym ludzkim pojęciu naprawdę trudno nazwać mamą (np. w przypadku stosowania przemocy wobec dziecka albo w przypadku skrajnego zaniedbania).

Mam jeszcze kilka innych pytań odnośnie mówienia o rodzinie biologicznej.

Czy a jeśli tak to kiedy wprowadzać pojęcie biologicznego taty? Mój 5-latek wie, że do
stworzenia dziecka potrzebni są mama i tata/pan i pani. Jednak w jego adopcyjnej
świadomości funkcjonuje tylko mama, która go urodziła (akurat ja jestem zwolennikiem określania tej osoby jako mamy). Tata biologiczny jest przez niego kompletnie pomijany. Jakie są Pani doświadczenia w tym temacie – czy dzieci w ogóle o to pytają?

Jak i kiedy wprowadzić pojęcie biologicznego rodzeństwa. Sytuacja jw – tzn
dziecko o to nie pyta. Czy jak zapyta mówić mu, że to jego bracia/siostry
czy raczej wystarczy powiedzieć, że MB ma też inne dzieci. Mamy też drugie
adoptowane dziecko, z którym syn jest bardzo związany (dzieci nie są
biologicznie spokrewnione). Obawiam, że powiedzenie, że pozostałe dzieci RB
to jego bracia/siostry mocno skomplikowałoby sprawę.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 26 paź 2018 12:25 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 146
Dzień dobry,
w mojej opinii, niezależnie od wieku, w jakim dziecko zostało adoptowane, mamę biologiczną powinno nazywać się mamą. Tak nazywa się kobiety, które rodzą dzieci, taki jest stan faktyczny i niezależnie od późniejszych decyzji dziecka w tej materii, dała mu życie, jest ona jego matką, nie obcą "panią". Można ją nazywać mamą biologiczną, pierwszą mamą (ze względu na chronologię wydarzeń), mamą, która urodziła, mamą Krysią / Zosią / Anią, ale nie zmienia to faktu, że jest ona mamą. To określenie jest o wiele cieplejsze emocjonalnie i niesie szacunek, co dla wychowania dziecka w jawności adopcji ma kolosalne znaczenie. Nijak nie mogę się tu zgodzić ze zwolennikami określenia "pani", dzieci biorą świat takim, jakim rysują mu go rodzice i w początkowej fazie na ogół myślą, że inne dzieci mają taką samą sytuację rodzinną.
Moim zdaniem płeć dziecka nie ma tutaj żadnego znaczenia ale wiek, w którym wprowadzamy dzieci w ich adopcyjną historię, ogromne. Zaleca się, a doświadczenie ośrodków to potwierdza, że zaczynamy mówić wtedy, kiedy dziecko zaczyna pytać o to, skąd się biorą dzieci, czyli ok 2-3 roku życia. W przypadku mam przemocowych także są one mamami, mimo, że obiektywnie trudno je tak czasami nazwać. W miarę jak dziecko będzie zadawało więcej pytań, należy na nie odpowiadać zgodnie z prawdą, ale nie nadając temu dodatkowego zabarwienia emocjonalnego, a jak najbardziej neutralnie. Czasami jest to bardzo trudne, ale dziecko z wiekiem samo wypracuje sobie ocenę swojej sytuacji.
Tata biologiczny powinien pojawiać się na równi z mamą, choć na ogół w świadomości dziecka jest głównie mama, dokładnie tak, jak Pani pisze. Ten tata jest tak samo odpowiedzialny za jego sytuację, jak mama, zarówno jego obecność, jak i nieobecność wpłynęły na dziecko. Na ogół wiemy o nim znacznie mniej, stąd jest go mniej w opowieściach i w efekcie w pytaniach dzieci, zwłaszcza tych początkowych.
O rodzeństwo dziecko też prędzej, czy później zapyta i wtedy należy mu udzielić odpowiedzi zgodnie ze stanem własnej wiedzy. Prawdą jest, że to jego rodzeństwo, nie jakieś tam dzieci. Jeżeli będzie szukał korzeni, to najprawdopodobniej właśnie z nimi nawiąże kontakt, bo to prostsze pod względem emocjonalnym. Proszę się nie obawiać, rodzeństwo adopcyjne nie straci na tej wiedzy w prawidłowo funkcjonującej rodzinie (z perspektywy dzieci są one bogatsze w relacje). Czasami te z dzieci, które nie mają rodzeństwa biologicznego miewają poczucie, że mają mniej, niż ich adoptowane rodzeństwo, ale wszystko zależy od umiejętnego (czyli empatycznego) poprowadzenia tematu przez rodziców adopcyjnych.
Mam nadzieję, że chociaż częściowo rozwiałam Pani wątpliwości. Proszę pisać w razie potrzeby.
Pozdrawiam serdecznie,
Magda Kruk-Rogucka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 30 paź 2018 13:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 lis 2007 01:00
Posty: 796
Bardzo dziękuję za odpowiedź.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 lis 2018 12:27 
Offline

Rejestracja: 15 mar 2018 22:22
Posty: 2
Ostatnio tez o tym rozmawiałem z żoną choć te pytanie o mamę adopcyjną jeszcze nie padło to będzie nam ciężko bo jak mam na kogoś kto skrzywdził tak moje dziecko (pił w trakcie ciąży a następnie znęcał się) powiedzieć "mama" :/


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 lis 2018 00:27 
Offline
Ekspert Bociana
Ekspert Bociana

Rejestracja: 24 lip 2012 15:50
Posty: 146
Wiem, że sytuacje są różne, niekiedy bardzo trudne, ale od tego, jak Państwo sobie poradzą ze swoimi emocjami w tej sytuacji, zależeć będzie, na ile będziecie umieli pomóc swojemu dziecku w godzeniu się z jego historią pochodzenia. Neutralność jest moim zdaniem najlepsza, choć niewykluczone, że dziecko wraz z dorastaniem będzie potrzebowało usłyszeć od Państwa, że czujecie złość o to, że ma jakieś trudności / deficyty / czuje się źle ze swoją przeszłością na skutek tego, jak zachowywali się jego rodzice biologiczni.
Z drugiej strony, mimo wszelkich trudnych doświadczeń, zawdzięczają im Państwo swoje dziecko, które się urodziło, mimo tego, że na skutek swoich z pewnością trudnych życiorysów i braku wzorców, nie umieli sprostać byciu dobrą mamą, czy tatą.
Pozdrawiam,
Magda Kruk-Rogucka


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group