Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 28 gru 2017 01:08 
Offline

Rejestracja: 26 gru 2017 18:59
Posty: 2
Witam.
Jesteśmy z żoną po kwalifikacji i czekamy na telefon. Mam pytanie: czy opinia psychologa jest tylko na użytek ośrodka i sądu, czy my również możemy zapoznać się z jej treścią?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 gru 2017 13:23 
Offline

Rejestracja: 20 maja 2017 22:12
Posty: 37
U nas (Wawa) obowiązkowo każda para musiała sie z opinią zapoznać.
Nie dostawaliśmy kopii do domu.

_________________
niepłodność idiopatyczna, 3 x IVF
OA od 2016, czekamy


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 30 gru 2017 20:47 
Offline

Rejestracja: 12 paź 2014 19:54
Posty: 354
Adopcyjny-tata pisze:
Witam.
Jesteśmy z żoną po kwalifikacji i czekamy na telefon. Mam pytanie: czy opinia psychologa jest tylko na użytek ośrodka i sądu, czy my również możemy zapoznać się z jej treścią?

Nie wiem na ile zależy to od ośrodka, ale zapoznałam się z opinią i mam ją w domu. Nie do końca się z nią zgadzam :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 24 lut 2018 05:17 
Offline

Rejestracja: 24 lut 2018 04:42
Posty: 1
Tak, temat testów a raczej zawartych w nich pytań wart jest szerszego omówienia. Generalnie rodzi się pytanie kto "generuje" owe testy. Czy ktoś w ogóle zastanawia się nad treścią owych pytań. Czemu lub komu mają służyć. Większość z tych pytań jest najzwyczajniej absurdalna. Weźmy takie pytanie: "Czy umiesz czytać i pisać". I wymienione pytanie nie jest pytaniem na starcie, lecz gdzieś rzucone w głębi, podobnie sformułowanych pytań. Gdyby ktoś zapytał, czy Leonardo da Vinci jest piłkarzem Piasta Gliwice, wówczas odpowiedź rzuci nam niewielki promyk informacji lub wiedzy o osobie wypełniającej test. Ale pytanie "czy umiesz czytać i pisać" obraża osobę starającą się, by zostać tzw. rodziną zastępczą w wydaniu amatorskim. Jeżeli dodamy jeszcze złośliwość pań urzędniczek, to ochota na pomoc dziecku zostaje skutecznie zduszona. A może właśnie o to chodzi?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 24 lut 2018 20:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2010 20:16
Posty: 610
Lokalizacja: podwarszawie
U nas nie było w ogóle omawiania testów. (KOA Warszawa) Nie pytałam czy można na własną prośbę je omawiać.

_________________
od 2010 - 3x IUI; od 2013 - 3x ICSI; [*]7 tc

27.04.2016 - pierwsza wizyta w OA / założenie teczki
02.06.2016 - usg domu
24.06.2016 - testy i psycholog
04.07.2016 - kwalifikacja na warsztaty
12.09.2016-14.02.2017 warsztaty
21.02.2017 - psycholog 
27.02.2017 - mamy kwalifikację!
29.08.2018 - TEN TELEFON - mamy synka ❤ 

www.adopcyjna.blogspot.com


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 mar 2018 22:38 
Offline

Rejestracja: 13 sie 2013 14:57
Posty: 29
Hej. My też nie widzieliśmy na oczy opinii psychologa (jesteśmy po adopcji).


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 sty 2019 17:46 
Offline

Rejestracja: 11 sty 2019 16:26
Posty: 1
Odpowiem na pytanie "kto generuje te testy":
Otóż każdy profesjonalny test psychologiczny powstaje w długim procesie, obwarowanym szeregiem zasad metodologicznych, psychometrycznych i statystycznych. Nad jego stworzeniem pracuje zawsze zespół osób, które w takiej pracy się specjalizują. W trakcie tego procesu pierwotnie stworzona "na czuja" pula pytań jest wielokrotnie badana na kilku zazwyczaj dość licznych grupach osób. Celem tych badań jest stworzenie takiego zestawu pytań, który najlepiej różnicuje ludzi pod względem określonych cech (w naszym wypadku są to cechy, których oczekujemy od przyszłych rodziców adopcyjnych, czyli np. empatia, umiejętność dostrzegania i odpowiadania na potrzeby innych ludzi, stabilność emocjonalna czy zdolność do tworzenia więzi uczuciowych - krótko mówiąc, cech gwarantujących, że rodzice będą w stanie zaopiekować się dzieckiem w odpowiedni sposób i że nie zafundujemy mu ponownie traumy, którą już przeżyło w rodzinie biologicznej). Na koniec zatem pytania nie są już dobrane "na czuja", ale rzetelnie przetestowane w praktyce i mamy bardzo dużą pewność (wielkość tej pewności jest określona za pomocą statystycznych wskaźników mówiących o trafności i rzetelności testu), że mierzą właśnie te cechy, które mają mierzyć.
Większość profesjonalnych testów zawiera różnego rodzaju skale kontrolne, np. sprawdzające czy badany wypełnia test uważnie, czy rozumie pytania albo czy zwyczajnie nie kłamie, aby uzyskać "lepszy" wynik (choć zazwyczaj taka próba kończy się tym, że wynik z punktu widzenia psychologa wcale nie jest bardziej pożądany). Niektóre z tych skal zawierają takie właśnie "oczywiste" pytania (skoro ktoś wypełniający test odpowiada "nie" na pytanie o umiejętność czytania, to najwyraźniej albo robi sobie jaja, albo odpowiada przypadkowo nie czytając pytań lub nieuważnie, nie pilnując, jakie odpowiedzi zaznacza - w każdym z tych przypadków psycholog będzie wiedział, że nie może mieć zaufania do wyniku, który taka osoba uzyskała w teście, bo może być wynikiem przypadku). Oczywiście takie skale nie są oparte na 1 pytaniu, nie dyskwalifikuje się zatem osoby, która przypadkiem zaznaczyła złą odpowiedź w jednym pytaniu. Ale jeśli ktoś w taki sam sposób odpowiada na szereg pytań, to widać już, że coś jest na rzeczy.

I jeszcze jedna bardzo ważna kwestia - nawet przy największym zaufaniu do metod testowych, żaden psycholog nie opiera swojej diagnozy wyłącznie na wynikach testów. Zawsze jest to połączone z wywiadem, bo ten sam wynik w teście można różnie interpretować w zależności od tego, co usłyszymy w wywiadzie i co zaobserwujemy w zachowaniu "żywego człowieka" (np. wysoki poziom empatii może być bardzo pożądaną cechą, ale u np. osoby z syndromem DDA może wynikać z patologicznego skupienia się wyłącznie na potrzebach innych osób przy jednoczesnym zupełnym niedostrzeganiu swoich potrzeb - przykład pierwszy z brzegu). Poza tym nigdy nie interpretujemy pojedynczego wyniku w danej podskali testu, zawsze całą ich konstelację.

Trzeba też pamiętać, po co w ogóle ten straszny psycholog i te okropne testy - celem jest zawsze upewnienie się, czy dziecko, które zostaje powierzone nowej rodzinie będzie tam bezpieczne i czy jego potrzeby będą mogły zostać zaspokojone. Jego, a nie rodziny adopcyjnej. OA zawsze będzie działał w interesie dziecka, a nie rodziny adopcyjnej, bo do tego został powołany.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group