Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 02 cze 2016 21:57 
Offline
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 10 mar 2011 22:59
Posty: 2907
Witam,
29.04.2016 r. przez cesarskie cięcie urodziłam syna. Od samego początku miałam mało pokarmu (syn spadł z wagi ponad 10% od wagi wyjściowej). Laktatorem w pierwszym tygodniu udawało mi się ściągnąć max 30 ml z obu piersi. Z czasem pokarmu bylo więcej, ale maksymalnie raz było ok 80 ml z obu piersi. Niestety mimo starań nie mam wystarczająco dużo pokarmu, aby syn się najadł (przez co muszę dokarmiać mlekiem sztucznym). Próbowałam "rozbujać" laktację poprzez ściąganie po karmieniu metodą 7-5-3-1, ponadto często przystawiam do piersi. Ostatnio przez 4 dni syn był przy piersi non stop, aż czwartego dnia dokarmiłam sztucznym mlekiem, bo przy przy piersi bardzo się zaczął denerwować z głodu.
Dodam, że piję lacostan, melisę, femaltiker, humana piulatte plus, wygazowane piwo karmi oraz dużo wody.
Co jeszcze mogę zrobić, aby zwiększyć ilość pokarmu? (nadmienię, że ani razu nie miałam nawału pokarmu).
Czy jest jeszcze szansa, ze pokarmu będzie więcej?
Pozdrawiam

_________________
08.2014r.-ICSI;11.08 transfer blastki 2AA;cb :(
4 mrozaczki
15.09.2014r.-crio blastki 4AB;18.10.-serduszko nie zabiło,puste jajo płodowe :(,22.10.-zabieg
Przymusowa zdrowotna przerwa
11.08.2015 r.-crio blastki 3BB;6dpt - 95.86, 8dpt-244.99, 10dpt-518.87, 14dpt-2324, 23dpt-26695, 25 dpt(5.09.2015r.)-jest :love:TP 1.05.2016 r.
29.04.2016 r. Synuś jest już z nami :loving:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 cze 2016 23:44 
Offline

Rejestracja: 25 kwie 2016 08:15
Posty: 14
Witam,
gratuluję wytrwałości! Z Pani opisu wynika, że faktycznie robi Pani wszystko co potrzebne aby laktacja się ustabilizowała na zadowalającym poziomie. Pozwolę sobie dodać kilka refleksji:
1) karmienie jest bardzo związane ze stanem psychicznym matki, dlatego w tym całym natłoku pilnowania godzin karmienia, odciągania itd. warto postarać się o bezcenne chwile relaksu, bez ciągłego myślenia "czy wszystko robię dobrze",
2) czy w nocy synek z Panią śpi? Może w ciągu dnia nosi go Pani w chuście? Czy w ciągu dnia kładzie go Pani sobie na klatce piersiowej? Tego typu kontakt także wzmaga laktację, dając znak organizmowi, że dziecko jest blisko. Mleko potrafi wypływać z piersi na sam dźwięk płaczu czy na widok dziecka, tak jakby była Pani nadal fizycznie połączona z dzieckiem,
3) odciąganie laktatorem, mimo że daje wrażenie panowania nad ilością produkowanego pokarmu, nigdy nie odzwierciedla ilości mleka jaką pobiera z piersi dziecko w drodze ssania. Dziecko najlepiej opróżnia i stymuluje pierś. Bywają przypadki, że kobieta z ciekawości sięga po latator i okazuje się, że jest w stanie ściągnąć "marne" mililitry, a dziecko się najada i przybiera na wadze. Dlatego wyznacznikiem wystarczającej ilości pokarmu jest przede wszystkim fakt przybierania na wadze przez dziecko (w pierwszych 3 m-cach spodziewamy się wartości ok. 500-1000g miesięcznie, a więc występuje duża rozbieżność między dziećmi i tym też nie należy się sugerować, a tym bardziej porównywać z innym mamami i dziećmi),
4) pierwsze trzy miesiące życia dziecka poza łonem mamy uznaje się za tzw. "czwarty trymestr ciąży" - dzieci mają wtedy ciągłą potrzebę noszenia i ssania, a ich niepokój przy piersi nie zawsze musi oznaczać głód. Płacz czasem jest sygnałem innej potrzeby (np. bliskości), bywa że wystarczy do dziecka zagadnąć czy położyć mu rękę na pleckach i się uspokaja. Można go też przekazać w inne ręce (męża, dziadków, przyjaciółki) do uspokojenia.
5) w razie dalszych wątpliwości sugeruję Pani kontakt z dobrą doradczynią laktacyjną, (np. z Kingą Osuch ze szpitala Św. Zofii w Warszawie), która miałaby szansę obejrzeć Panią "w akcji", czyli podczas karmienia, ocenić jakość ssania przez dziecko, a także ocenić Pani piersi pod kątem ilości tkanki gruczołowej. Nie zalecam konsultacji z osobami bez ukończonego kursu doradcy laktacyjnego, nawet jeśli są to lekarze czy położne z długoletnim stażem pracy. Paradoksalnie w Polsce wiedza o laktacji nie jest dobrze rozpropagowana, obecne pokolenie 50-60 latków wychowało się i swoje dzieci na mleku sztucznym, więc niejednokrotnie nie rozumie matek, które są zdeterminowane w kwestii karmienia piersią.
6) w zeszłym roku miałam okazję uczestniczyć w międzynarodowej konferencji o laktacji w Brukseli organizowanej przez Uniwersytet w Stanford. Mowa była głównie o ręcznym odciąganiu pokarmu - i to na pewno mogę Pani polecić. Tutaj link do ich filmiku, warto zapoznać się z zawartością strony: http://newborns.stanford.edu/Breastfeed ... ssion.html. Według ich badań ręczne odciąganie pokarmu zwiększa produkcję mleka, jednocześnie dając matce lepszy kontakt z własnym ciałem niż w przypadku stosowania laktatora elektrycznego.

Trzymam kciuki, życzę dalszej wytrwałości i pełnego sukcesu - warto! :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 cze 2016 21:37 
Offline
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 10 mar 2011 22:59
Posty: 2907
Witam,dziękuję bardzo za odpowiedź. Do Warszawy niestety mam za daleko,ale dzięki Pani radzie skorzystałam z pomocy doradcy laktacyjnego, który powiedział,że zrobiłam niemal wszystko już na jej rozkręcenie. Odpowiadając na Pani pytanie to śpię z synkiem i niebawem pójdę na kurs noszenia w chuście :-) Póki co rzeki mleka nie ma,ale poprawa jest.
Zastanawiam się jednak cały czas, co może być przyczyną,że nie mam tak dużo pokarmu aby nie musieć raz lub dwa razy na dobę dokarmić mlekiem sztucznym. Czy to przez cc, czy może jednak przez "moja"głowę.Pozdrawiam

_________________
08.2014r.-ICSI;11.08 transfer blastki 2AA;cb :(
4 mrozaczki
15.09.2014r.-crio blastki 4AB;18.10.-serduszko nie zabiło,puste jajo płodowe :(,22.10.-zabieg
Przymusowa zdrowotna przerwa
11.08.2015 r.-crio blastki 3BB;6dpt - 95.86, 8dpt-244.99, 10dpt-518.87, 14dpt-2324, 23dpt-26695, 25 dpt(5.09.2015r.)-jest :love:TP 1.05.2016 r.
29.04.2016 r. Synuś jest już z nami :loving:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 wrz 2016 12:12 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lut 2013 11:28
Posty: 3208
Dzień dobry :) mój synek przyszedł na świat 31.08.2016 r :)
Mały od samego początku wisi mi na piersi... tylko przy Niej zasypia i tylko ona go uspokaja .... nie chce smoka a przewaznie nawet noszenie Go nie uspokaja ...nie polezy sam nawet 3min bo od razu się denerwuje i wrzeszczy :(
Karmienie wygląda np tak:
-9:00 lewa pierś ( najpierw słyszę ze je i przełyka, po 2 minutach zamyka oczy i śpi ... szczypie go żeby wstał to po ciumka trochę i dalej śpi a jak zabiorę pierś to wylatuje mu mleko z buzi które chomikuje a nie połyka. ..) zajmuje to nawet do godz ...potem jak nie zaśnie to trochę noszę, klade sobie na klatce piersiowej ale to wszystko mu się podoba max 5 min i juz jest krzyk ręce w buzi i szuka piersi ....
-11:00 prawa pierś i cala sytuacja powtarza się na nowo .... bywa że jest tak zdenerwowany ze nie może zasnąć i ze pierś juz pusta i nic nie leci ze daje druga żeby się uspokoił ... opróżni cala pierś i dalej jest niespokojny ....
I tak karmimy się co godz lub półtorej cały dzień aż w koncu na noc nie wiele jest w tych piersiach i dokarmiam sztucznym ....daje 30ml ale mimo wszystko potem jeszcze pierś bo nie zaśnie .... po butli potrafi spać nawet 4 godz w nocy ... dwie noce były takie ze karmiłam tylko piersią i było super bo spal po 2 godz ale na trzecią noc juz się nie udało ( dodam jeszcze ważna rzecz - mieszkam w kawalerce i mam dwuletnią córeczkę .... nie mogę sobie pozwolić na krzyk i płacz małego bo wtedy córka wstaje z płaczem ... stąd decyzja o dokarmianiu )
Nie wiem czy On się nie najada czy porostu raz mu wystarczy a raz ... teraz np jak pisze dostał jedna pierś i spał na rękach ... odłożyłam do łóżeczka i juz się kręci .... masakra .... zastanawia mnie fakt czemu jak dostanie butle to po Niej nie zasypia .... bardzo chce karmić piersią ale nie jestem w stanie wisieć z Nim na cycu mają w domu drugie dziecko wymagające uwagi .... ale boję się też przejść na same sztuczne mleko bo skoro po butli się nie wycisza a smoka nie chce to nie wiem jak sobie z Nim radzić ...

Mam w domu wagę i waże Małego co dwa dni .... urodził się z wagą 3820, wyszedł ze szpitala z wagą 3640 a wczoraj ważył 3940 ... także według mnie przybiera ładnie .... wszystko kręci się w okół tego ze pierś jest lekarstwem na wszystko .... taki mały cycek mi się trafił.... nie wiem może coś źle robie albo Mały jest leniem .... zje pierwsze mleko które łatwo leci a potem nie chce mu się porządnie ssać i idzie spać .... ale jak tylko wyje pierś to krzyczy ze chce znowu .... i takie błędne koło ....
Pije dużo wody jem normalnie .... ręce opadają ....

Dodam jeszcze ze dzisiaj karmienie wygląda tak bo zaczęłam zapisywać :
Zaczął jeść - 08:45 prawa pierś
Skończył jeść - 09:40
Śpi od - nie spał nic
Zaczął jeść - 11:25 lewa pierś
Skończył jeść - 11:55
Śpi od - 12:00 do 13:40
Zaczął jeść - 13:55

Może robie jakiś błąd ....

_________________
20.08.2014 - Nasza mała księżniczka Madzia jest już z nami :)
Madzia urodziła się w 29 tc z wagą 1600 g i mierzyła 42 cm
02.01.2016 - naturalny cud...
31.08.2016 - urodził się Jaś - 3820g i 60cm :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 14 wrz 2016 13:21 
Offline

Rejestracja: 25 kwie 2016 08:15
Posty: 14
Witam, gratuluję synka :)
Z tego co Pani pisze przejawia on dość typowe dla noworodków "wiszenie przy piersi", które przy wymagającym starszym dziecku może być uciążliwe. Jednak dziecko przybiera na wadze, czyli się najada. Jeżeli zależy Pani na karmieniu piersią, to nie decydowałabym się na mm - uspokojenie się dziecka po mleku modyfikowanym to raczej oznaka obciążenia jego układu pokarmowego. Mleko mamy jest lekkostrawne, dlatego "starcza na krócej", ale ma zdecydowanie więcej innych zalet.

Zaproponowałabym Pani noszenie w chuście. Noworodki traktują czas przy piersi jako połączenie jedzenia i tulenia. Dzięki chuście tulenie będzie zaspokojone "niezależnie", a dziecko będzie się upominało o pierś faktycznie w sytuacji głodu, i powinno wtedy ssać efektywnie, bez podsypiania. Powinno to dać Pani więcej okazji do funkcjonowania z "wolnymi rękami". Instrukcje wiązania chusty dostępne są w internecie (np. na stronie domowa.tv), dla maluszków polecane są wiązania typu "kieszonka" i "kangurek". Chusta powinna być tkana splotem skośno-krzyżowym, polecam grupę "Chusty Polska" na fb oraz strony polskich producentów: Lenny Lamb, Little Frog. Chustę tkaną można kupić już za ok. 100-150 zł, rozmiar na start to - w zależności od Państwa gabarytów - 4,2 lub 4,6 metra.

Co do smoczka - może się okazać, że mały w chuście stopniowo się do niego przyzwyczai, będzie go potrzebował do zasypiania, a w sytuacji głodu i tak upomni się o pierś.

Mam nadzieję, że chusta pomoże uregulować tryb dnia dziecka. Dodam, że nie trzeba go cały czas nosić, wystarczy uśpić w chuście i odkładać do łóżeczka lub wózka.

W razie potrzeby proszę karmić z obu piersi przy jednym karmieniu - dziecko może lepiej spać po przyjęciu większej ilości pokarmu za jednym razem.

Proszę dać znać jak idą postępy :)
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group