Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 13 maja 2016 18:07 
Offline

Rejestracja: 02 cze 2014 11:34
Posty: 1
Od trzech lat staram się o dziecko. Mam za sobą naprotechnologię i 4 IUI. Po czwartej IUI lekarz zaproponował przerwę i pracę z psychologiem co tez zrobiłam. Jednocześnie moja znajoma która przez długi czas starała się o dziecko zaszła w ciąże ale jej ciąża jest trudna. Nie wiem cy to wynika z jej psychiki czy faktycznie jej ciało tak to źle znosi. Dodatkowo ciągle martwi się o dziecko bo ma sobą poronienia. A ja za namową psychologa zaczęłam dbać o to aby czas starań nie był czasem straconym i żebym starała się cieszyć życiem w zakresie jakim jest to możliwe. Zaczęłam dbać więcej o siebie , więcej się wysypiam ,relaksuję. Organizuję dla siebie i męża wyjazdy kilkudniowe nad morze, w góry. Rozwijam swoje pasje i wyluzowałam w pracy. Efekt jest taki że zaczęło mi być dobrze:). I tak naprawdę nie wiem czy ja już chcę tego dziecka.. Nie chodzi mi o to aby zacząć stosować antykoncepcje bo w moim przypadku to raczej sensu nie ma. Ale trudno znaleźć mi entuzjazm do dalszego leczenia które wiąże się z ciągłymi wizytami u lekarza, zwalnianiem się w pracy, nie mówiąc już o in vitro które jest dużym obciążeniem dla organizmu a tak naprawdę nikt nie może mi zagwarantować że zajdę w ciążę. Trochę jestem skołowaciała bo naprawdę miałam obsesje na punkcie tego dziecka i myślałam tylko o tym a teraz wolałabym przygotowywać jakiś fajny wyjazd niż przygotowywać się do in vitro czy do piątej IUI.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 lip 2016 18:18 
Awatar użytkownika
Jeżeli miałaś doświadczenie z naprotechnologia to jest Ci znana samoobserwacja - myślę że korzystanie z tej wiedzy da Ci sporo satysfakcji i spokoju. Doświadczasz teraz radości z życia, o którym zapomniałaś lub nie doświadczałaś go świadomie :)
Można połączyć jedno z drugim - cieszyc się życiem, a jak Bóg pobłogosławi to i maluszkiem:)
Jesteśmy bezpłodnym małżeństwem, po kilku latach starań, zrobiliśmy badania, które potwierdziły obawy - udalo się nie wpaść w depresje ( tragedia rodzinna ktora wydarzyła się w tym samym czasie co informacja o bezpłodności odciągnęła skutecznie uwagę od problemu)
Po roku zwróciliśmy się ośrodka adopcyjnego, przeszliśmy kwalifikacje i dzis cieszymy się trójką wspaniałych dzieci! Zyc pełnią życia - w radości i Miłości :)
Bóg jest Miłością, kto trwa w Miłości w Bogu mieszka a Bóg w nim.
Bezpłodność i w/w tragedia zbliżyła nas do Boga - On nadał sens - każdemu takiego zwrotu w zyciu, takiego dotknięcia Pana. Amen
PS nie obwiniaj sie za myśli i uczucia związane z dzieckiem - wg mnie jest to naturalne - to co przeszłaś - ilość rozczarowań, bólu - matka po porodzie przez wzgląd na przeżyty ból porodowy nie marzy o kolejnym dziecku - ale mija czas i pojawia się pragnienie :)
Powodzenia!
:)


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group