Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1610 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 104, 105, 106, 107, 108
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 16 paź 2018 12:00 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 paź 2005 00:00
Posty: 2026
Dzisiejszą notkę sponsoruję literka P jak prestiżowy. Otóż Blondynka weszła w fazę ubolewania nad naszym nieprestiżowym życiem.
Kiedy wreszcie kupisz prestiżowy samochód, narzeka, szkalując nasz czeski pojazd, który mimo kilkunastu lat ma się całkiem dobrze.
Mamo, czy ciemny chleb jest bardziej prestiżowy niż biały? Padło przy kolacji mało nie powodując mego udławienia.
Na pewno zdrowszy, no i droższy, mówię szybko, gdyż trzeba lecieć na tym prestiżu ile się da.
Oczywiście wygląd zewnętrzny też powinien być prestiżowy, a najlepiej gdyby podkreślały go wielkie litery znanych firm sportowych.
Tak, tak- Blondynka to nie Ania z Zielonego Wzgórza, ani typ intelektualisty w drucianych okularach- bynajmniej.
Blondynko mówię, wiesz co jest najbardziej prestiżowe? Intelekt. Przydaje się i na jachcie i w małym fiacie. Więc ćwicz intelekt, mówię do Blondynki, żeby był jak brzytwa, bo on Cię nie zawiedzie.
Blondynka popatrzyła z pogardą, gdyż erystykę wychłeptała razem z nutramigenem.
Umysł jak brzytwa już mam, rzekła, teraz dbam o opakowanie. Więc powiedz mi jak do kwietnia zrobić sześciopak?
I tym mnie rozłożyła na łopatki.
Wszystkiego się w życiu spodziewałam, ale nie wychowywania sportowca.
Także pozostańcie czujni- będę wam donosić jak się robi sześciopak, bo mówiąc szczerze jeszcze nie wiem.
Ale nie ma takiej wiedzy, której by umysł jak brzytwa nie rozkminił.
I.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 23 paź 2018 12:54 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 paź 2005 00:00
Posty: 2026
Ojciec Blondynki spędził ostatnio kilka godzin w centrum handlowym na czatowaniu na znanych youtuberów. Czatował oczywiście z Blondynką, żeby nie porzucać nieletniego dziecka na pastwę tłumu.
Określił to jako niezapomniane przeżycie.
Blondynka wróciła szlochająca bo nie udało jej się dostać autografu. Jako osoba empatyczna i z wysokim EQ rzekła do mnie, wyobraź sobie, że też na kogoś czekasz pięć godzin i nie dostajesz autografu- jakbyś się czuła.
Kiepsko, rzekę.
A na kogo być czekała?
Ci, na których bym czekała, to już nie żyją.
Ale na kogo?
Na Zbigniewa Herberta, mówię, na niego bym czekała. I nieodparcie nasunął mi się obraz Herberta, który podpisuje tomiki w centrum handlowym w tłumie piszczących dwunastolatek.
A kto to był?
Poeta.
Hm, zamyśliła się Blondynka, a ile miał subskrypcji?
I tu padłam- to jest ta przepaść pokoleniowa, której się nie da zasypać
Panie Zbigniewie Herbercie- ile Pan ma subskrypcji na yt?
I.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 26 paź 2018 11:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 paź 2005 00:00
Posty: 2026
Mam wypracowanie napisać- dalsze losy Adama Cisowskiego rzekła Brunetka patrząc na mnie ufnie. Bo wiadomo, że Mama jest kreatywna jak dyrektor agencji marketingowej nie przymierzając.
Hm, zamyśliłam się- Szatan z siódmej klasy.
Brunetko powiedziałam, prawdopodobnie zginął w powstaniu, a jeżeli je przeżył, to był zamęczony przez UB, a jeżeli dał się kupić nowemu ustrojowi, to wpadł w alkoholizm.
Brunetka popatrzyła na mnie wielkimi elfimi oczami.
Tego, oczywiście nie możesz napisać- napisz, że został słynnym detektywem i miał z Wandzią mnóstwo dzieci.
Mogę napisać, że pięć? Możesz, rzekłam.
A potem pomyślałam, że to wcale nie jest zabawne. Ci młodzi chłopcy opisani w powieści Makuszyńskiego, którzy żyli honorem i wartościami tak właśnie skończyli.
No i jeszcze sobie pomyślałam o tym, jak śpiewał Nohavica w Cieszyńskiej- dobrze, że człowiek nie wie co go czeka.
Może dlatego ta książka jest taka ciepła i radosna, są wakacje, a jedynym złem, czającym się w pobliżu, jest szajka lekko tumanowatych, swojskich zbirów. Rozpoczęło się lato 1937 roku i wszystko co dobre przed nami.
I.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 lis 2018 12:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 paź 2005 00:00
Posty: 2026
Zastanawiam się kiedy zdobyłam tytuł najgorszej matki roku? Być może dziś kiedy około godziny szóstej rano zamajaczył się przede mną kształt i rzekł mam 37,9.
Aha, mruknęłam nieprzytomnie.
Mam 37,9 czy mam iść do szkoły?
Idź, idź wysapałam, termometr kłamie.
Faktem jest, że Blondynka jest całkiem niezła w tego typu rozgrywkach- a to podkręci temperaturę, a to zachrypi teatralnie, a to się zwija z bólu jak piłkarz na murawie i pokazuje na jej zdaniem siniejący palec.
Jako rodzice długoletni stażem lekko się zdystansowaliśmy od jej cierpień.
Nie wiem czy to dobrze czy źle.
Blondynka na pewno się czuje mało zaopiekowana i fakt, że o moim uczuciu świadczy samodzielność, której jej nie ograniczam, nie pociesza jej zbytnio.
Takie miałam ostatnio przemyślenia na temat usamodzielniania dzieci:
że wyszło mi przypadkiem i z lenistwa.
Wiele matek, mniej leniwych ode mnie nie dążyłoby do tego, żeby dziesięciolatka piekła ciasteczka, a dwunastolatka robiła kanapki i podstawowe dania barowe.
Inne matki nie miały Legimi, które czyha na zgubę spokojnych rodzin.
Brunetka natomiast ma odwrotnie- jest obowiązkowa do bólu ( co Blondynka uważa, za pewien rodzaj choroby). Do szkoły pójdzie słaniając się z wycieńczenia, jest zszokowana, kiedy ma zostać w domu.
A odwołanie treningu jazdy konnej graniczy z kataklizmem.
Wakacje Brunetka przelicza na weekendy, podczas których nie będzie jeździć konno.
Ma dwa nieusłuchane króliki z których jeden zdaniem Blondynki cierpi na depresję, a drugi jest ofiarą życiową.
Ogląda namiętnie Sheldona i posługuje się grypserą w swój jedyny i nie do podrobienia sposób.
No i na Mikołaja chce dostać Ex Libris.
Co celnie skomentowała Blondynka- ludzie są dziwni i bardzo się od siebie różnią ;-)
I.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 23 kwie 2019 20:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 paź 2005 00:00
Posty: 2026
Blondynka zaczęła się dobrze uczyć. Zdarzyło się to nagle i znienacka.
W środę narzekała na szkołę i przewracała oczami jak wróżyłam jej karierę w powierzchniach płaskich a od czwartku coś ją wzięło i nie puszcza od kilku miesięcy.
Uczy się wszystkiego i zabija pytaniami- co to jest kamień. Nie są to bynajmniej proste pytania.
Brunetka z kolei wypatrzyła sobie szkołę w której uczyć się trzeba hodowli koni, budowy koni, podstawowych chorób koni oraz diety dla koni.
Szkoła jest rodzajem Technikum Rolniczego i Brunetka wiąże z nią przyszłość, sprawdza plan lekcji na bieżąco- oraz rozkład jazdy.
Nieważne że do tego istotnego wydarzenia jeszcze dwa lata.
Strajk nauczycieli ucieszył nas wielce. Szkoła Blondynki otóż nie strajkuje i Blondynka jest szczęśliwa, szkoła Brunetki z kolei strajkuje co uszczęśliwia Brunetkę bardzo.
Ja jestem wielbicielką strajku w każdej postaci bo widzę ile Brunetka zyskuje na każdym dniu samodzielnej edukacji o ile oczywiście nie ogląda Policjantów w internecie. W domu mamy rozkwit dojrzewania dwóch osobowości z wszystkimi atrakcjami tego okresu czyli trzaskaniem drzwiami, obrażaniem się, żądaniami zrozumienia i kupna trzeciej pary butów w miesiącu. Majówkę mamy zamiar spędzić w bardzo przyjemnym miejscu, a ja nie wiem jak podziękować twórcom social mediów bo wreszcie nie ma problemu ze zwiedzaniem zabytków.Coś trzeba przecież wrzucić na instagrama i fejsa :-)
I.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1610 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 104, 105, 106, 107, 108

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group