Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 21 lut 2012 22:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 wrz 2008 00:00
Posty: 413
Lokalizacja: Wrocław
to jest straszne to co piszesz, to co przeżywacie. ale najgorsze jest to co piszesz o reakcji pań z ośrodka. jeśli naprawdę chcecie zawalczyć o dziecko - moim zdaniem musicie pójśc z tym do sądu. Przecież prawa rodzicielskie ojciec nabywa wraz z narodzeniem się dziecka, tak? można zrobić test DNA gdyby "mamusia" się wyparła.
Ale przed podjęciem wszelkich czynności radzę jak najszybciej udać się do prawnika ds. spraw rodzinnych. I to jak najszybciej by wstrzymać ewentualną procedurę adopcyjną. To niedopuszczalne byłoby, nie ludzkie jeśli dziecko miałoby trafić do rodziny adopcyjnej która z pewnością dziecko pokocha - ale jednocześnie kosztem szczęścia ojca. Szkoda tylko dzieciątka bo podejrzewam że do zakończenia sprawy - mam nadzieję szczęśliwie - zostanie ono umieszczone w pogotowiu opiekuńczym lub rodzinie zastęczej. Akurat to lepsze niż dom dziecka ponieważ jest tam mała ilośc dzieciaczków i bardzo dobrze się nimi opiekują. Mam nadzieję że w tej całej zawierusze i walce nikt dziecku nie pozwoli zrobić krzywdy i wam również.
Życzę tego wam z całego serca bo wiem co to znaczy gdy pragnienie dziecka jest ogromne tak ogromne że staje się sensem życia.
Ja czekam na telefon z ośrodka ws. dziecka, ale wiem o tym, że nie umiałabym budować swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu. I mam nadzieję że ośrodek - którykolwiek by to był - nie będzie oddawał do adopcji dziecka które jest chciane i o które walczy przynajmniej przez jedno z rodziców.

_________________
małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny, narysują słońce roześmiane, zbudują domek z klocków
małe rączki potrfią napisać mama i przyniosą jabłko czerwone,ocierają łzy i splatają się tuż nad szyją
w małych rączkach mieści się cała miłość


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 21 lut 2012 23:03 
Offline

Rejestracja: 19 lut 2012 20:05
Posty: 6
Pani stwierdziła, że mój brat bez naszej pomocy sobie nie poradzi. A przepraszam, która matka w pierwszych miesiącach jest sama zawsze pomaga babcia, siostra, przyjaciółka. Zawsze ktoś pomaga samotnej matce. Przynajmniej ja nie znam takiej, która nie korzysta z poocy innej. nie mogę tego przeboleć, boję się, że rodzina, która wzieła malutką, nie pozwoli choć nam jej zobaczyć. My udamy się do sądu. Ale wiadomo, że nasza sprawa będzie trwała długo. A wiadomo, że czas działa na nasza nie korzyść. Tamta rodzina ma pierwszy argument, że opiekuja sie dzieckiem tyle czasu. Ale uwierzcie mi, gdyby dzisiaj o północy zadzwonili wyjechałabym do pięciu minut, żeby pobyc choć chwilę z dzieckiem. Ale nikt nam nie ujawni tego. nie wiemy co robić.

_________________
MISIA


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 21 lut 2012 23:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 gru 2007 01:00
Posty: 3870
Lokalizacja: Śląsk
Monia100486 niech brat złoży wniosek o ustalenie ojcostwa w sądzie. to na dzień dzisiejszy jest najważniejsze. jeżeli okaże się ojcem, to wtedy będzie musiał wykazać w sądzie, że da sobie radę czyli, że ma pracę, mieszkanie i wsparcie rodziny. jeżeli to zawiedzie i sąd nie odda mu dziecka, to rodzina (czyli Wy) macie prawo pierwszeństwa w byciu dla maluszka RZ lub do adopcji. POWODZENIA :!:

_________________
w ciszy i cierpliwości jest wasza siła...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 21 lut 2012 23:38 
Offline

Rejestracja: 19 lut 2012 20:05
Posty: 6
Tylko jest druga strona medalu... do ustalenia ojcostwa potrzebny jest nam akt urodzenia. Jak go zdobyć? My wiemy tylko kiedy i gdzie się urodziła.

_________________
MISIA


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 lut 2012 00:02 
Offline

Rejestracja: 20 lut 2012 14:15
Posty: 9
Monia100486 pisze:
Tylko jest druga strona medalu... do ustalenia ojcostwa potrzebny jest nam akt urodzenia. Jak go zdobyć? My wiemy tylko kiedy i gdzie się urodziła.


Jak najszybciej wynajmijcie adwokata. Was samych będa wszędzie traktować jak oszustów.
Jest fundacja pomagająca ojcom odzyskać dzieci, kiedy matce odbije palma. Tam się zgłoście.
Działajcie każdy dzien się liczy.

http://www.prawaojca.org.pl/index.php?o ... e&Itemid=1


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 lut 2012 00:09 
Offline

Rejestracja: 19 lut 2012 20:05
Posty: 6
Tak szukaliśmy już Stowarzyszen i okazało się, że przyjmują tylko w poniedziałki. Więcej fundacji w naszych okolicach nie znalezliśmy. Jutro mamy umowiona wizytę u adwokata. Teraz niech się dzieje wola Boża.

_________________
MISIA


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 lut 2012 15:13 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 gru 2008 01:00
Posty: 700
czytam z niedowierzaniem tą historię i tak cięzko zrozumieć kobietę chociaz sama nią jestem . problemem w tej sprawie albo wydłuzeniem całej sprawy może byc fakt wpisania w akt urodzenia dziecka w danych ojca NN.Tak równiez mogła zrobić kochana mamuśka , i wtedy sprawa może sie mocno skomplikować :mur:

_________________
- 2 in vitro = 4 transfery :::(((
-wrzesień 2012r. spełnione marzenie-serduszkowy synek.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 lut 2012 15:42 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 22 sie 2010 21:30
Posty: 1419
Monia100486 pisze:
do ustalenia ojcostwa potrzebny jest nam akt urodzenia. Jak go zdobyć? My wiemy tylko kiedy i gdzie się urodziła.
tylko że jak matka w szpitalu podała ojciec nn to juz nie jest tak hop siup bo nie są małżeństwem i musiałby założyć sprawę w sądzię o uznanie ojcostwa i powiadomić ośrdoek adopcyjny o wszczęciu procedury. a dziecko najprawdopodobniej jest w domu małego dziecka w jaworze
kalineczka1980 ty ty franco czasu nie masz???? mam cie:P

_________________
1 września 2010 kwalifikacja
21 września 2010 jest telefon :D
5 listopad 2010 nasz synek jest już z nami :)
wrzesień 2014 złożenie dokumentów i w oczekiwaniu na braciszka:)
17 kwietnia 2015 jest telefon :D
20 kwietnia 2015 nasz synek jest już z nami :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 22 lut 2012 21:23 
Awatar użytkownika
Matka biologiczna po 6 tygodniach od narodzin dziecka musi w sądzie zrzec się praw.


Ostatnio zmieniony 23 lut 2012 01:04 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
  
 
PostZamieszczono: 22 lut 2012 21:59 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 22 sie 2010 21:30
Posty: 1419
osta pisze:
Matka biologiczna po 6 tygodniach od narodzin dziecka musi w sądzie zrzec się praw
no chyba że już minęło te 6 tyg....

_________________
1 września 2010 kwalifikacja
21 września 2010 jest telefon :D
5 listopad 2010 nasz synek jest już z nami :)
wrzesień 2014 złożenie dokumentów i w oczekiwaniu na braciszka:)
17 kwietnia 2015 jest telefon :D
20 kwietnia 2015 nasz synek jest już z nami :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 23 lut 2012 01:22 
Awatar użytkownika
Monia100486 pisze:
My nie możemy pozwolić, żeby maleńką wychowył, ktoś obcy
ja adoptowałam córeczkę i co jestem obcą? Nie czuję sie gorsza, bo wychowuję moją córeczkę, którą nie urodziłam.

Monia100486 pisze:
Ale uwierzcie tak nagadała, że szok. nie potrafila znaleźć lepszej wymówki. oczerniła tylko mojego brata.
Sorry, ale coś musiało między nimi zajść, że wyrzuciała go z domu i oddała dziecko. Może ona mówi prawdę, tylko musicie jej wysłuchać. Może Twój brat wszystkiego Wam nie powiedział. Dla niej to musiała być bardzo trudna decyzja, że taka podjęła decyzje. Myślę że gdyby miała jego wsparcie, to jej decyzja był by inna. On musi sobie z nią to wyjaśnić na spokojnie, bo jego była dziewczyna ma jeszcze czas na zmianę decyzji. Do 6 tygodni jest jeszcze trochę czasu.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 25 lut 2012 10:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 paź 2010 12:02
Posty: 301
osta pisze:
Monia100486 pisze:
My nie możemy pozwolić, żeby maleńką wychowył, ktoś obcy
ja adoptowałam córeczkę i co jestem obcą? Nie czuję sie gorsza, bo wychowuję moją córeczkę, którą nie urodziłam.

Monia100486 pisze:
Ale uwierzcie tak nagadała, że szok. nie potrafila znaleźć lepszej wymówki. oczerniła tylko mojego brata.
Sorry, ale coś musiało między nimi zajść, że wyrzuciała go z domu i oddała dziecko. Może ona mówi prawdę, tylko musicie jej wysłuchać. Może Twój brat wszystkiego Wam nie powiedział. Dla niej to musiała być bardzo trudna decyzja, że taka podjęła decyzje. Myślę że gdyby miała jego wsparcie, to jej decyzja był by inna. On musi sobie z nią to wyjaśnić na spokojnie, bo jego była dziewczyna ma jeszcze czas na zmianę decyzji. Do 6 tygodni jest jeszcze trochę czasu.



:caluje

_________________
Iwonka.malinka


Zuza z nami od 9-02-2012


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 lut 2012 21:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2006 01:00
Posty: 2314
osta pisze:
ja adoptowałam córeczkę i co jestem obcą? Nie czuję sie gorsza, bo wychowuję moją córeczkę, którą nie urodziłam.

Dla córki obca nie jesteś. Dla rodziny RB - jak najbardziej. Tak sobie myślę, że gdyby ktoś zechciał odebrać mi możliwość wychowywania dziecka... pewnie (delikatnie mówiąc) nie czułabym się z tym najlepiej.
Dziecko ma prawo wychowywać się w rodzinie biol. Dopiero gdy ta rodzina nie chce/nie daje rady szuka mu się innej. Tutaj sprawa jest jasna. Jedno z rodziców chce. Ma wsparcie rodziny. Dlaczego państwo miałoby odebrać mu prawo opieki nad dzieckiem?
osta pisze:
Dla niej to musiała być bardzo trudna decyzja, że taka podjęła decyzje. Myślę że gdyby miała jego wsparcie, to jej decyzja był by inna.

A może MB nie chce mieć dziecka. Zwyczajnie. Jeśli ojciec będzie sprawował opiekę nad dzieckiem, MB zostanie obarczona alimentami. Dobry powód, by zrzec się praw.

Monia100486, trzymam kciuki i daj znać po rozmowie z adwokatem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 maja 2012 15:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2005 00:00
Posty: 3736
Lokalizacja: ok.Wrocławia
tak czytam ten wątek i zastanawiam się co dalej w sprawie?????

_________________
2007r-IVF- nie udane
styczeń 2008- c. biochemiczna
czerwiec 2009 iui- nie udane
1.03.2010 kwalifikacja na RA
JESTEŚ CÓRECZKO NASZA- 2011r
JEST SYNEK!!!!!-2013r


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group