Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 349 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 11 sie 2010 08:53 
Awatar użytkownika
Pilnie poszukujemy przyszłych rodziców adopcyjnych, po kwalifikacjach dla rodzeństwa, 4 -letniego chłopca, i 7- letniej dziewczynki.Dzieci przebywają w PR, są uregulowane prawnie.Wszelkie o nich informacje można uzyskać pisząc na info@twoja-adopcja.pl lub kontaktując się telefonicznie z fundacją dziecko-adopcja-rodzina lub oao.fundacjadar.plDzieciaki są super.


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 14 sie 2010 06:30 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 18 sty 2005 01:00
Posty: 4220
Roman1205, dnia 12.08.2010 pisze:
Dzień dobry wszystkim odwiedzającym forum bociana. Jesteśmy rodzinnym pogotowiem opiekuńczym. Poszukujemy kandydatów na rodziców adopcyjnych dla dwójki naszych wspaniałych wychowanków,którymi opiekujemy się już 4,5 roku, dziewczynki 6-letniej i chłopca 4 letniego. Jakie jest nasze rozgoryczenie gdy dotychczasowi kandydaci usłyszawszy informację, że chłopiec jest po lekkim, połowiczym, lewostronnym porażeniu mózgowym, objawiającym się przykurczem lewego ścięgna achillesa, nie widząc dziecka wszyscy rezygnują z adopcji. Chłopiec ma aktualne badania neurologa, psychologa, pedagoga, uczęszcza do normalnego przedszkola, jest pod stałą opieką rehabilitanta prowadzoną w domu, rokującą dalszą poprawę. Po wizytach na własną rękę w kilku ośrodkach adopcyjnych usłyszeliśmy opinie na temat kandydatów na rodziców adopcyjnych, że najchętniej wszyscy chcieliby piękne , zdrowe i inteligentne dzieci . Chcielibyśmy wierzyć, że to nie jest prawdą, że są ludzie zdolni pokochać również te minimalnie upośledzone ruchowo dzieci. Zależy nam tym bardziej na znalezieniu rodziny w Polsce gdyż szykowane są one do adopcji zagranicznej. Bardzo prosimy osoby zainteresowane losem tych wspaniałych dzieci pod nr tel. 692 120 156


NinaMorley pisze:
cześc dziewczyny. u nas jak zwykle cisza. teraz jestem na Mazurach a zalogowałam się, bo poznałam tu rodzinę zastępczą. szukają pilnie RA dla 6,5 letniej dziewczynki i 4 letniech chłopca. Dziewczynka zdrowa, miła bardzo pragnie miec rodziców. Chłopiec miał leciutkie porażenie, ale aktualnie zupełnie niewidoczne. Wiem, że gdzies na forum umieszcza się takie informacje, ale wklejam tutaj...bo a nuż .... podaję telefon do opiekuna prawnego, dzieci są wolne prawnie p Bożena 692120156


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 sie 2010 18:47 
Awatar użytkownika
Bea_7 pisze:
Roman1205, dnia 12.08.2010 pisze:
Dzień dobry wszystkim odwiedzającym forum bociana. Jesteśmy rodzinnym pogotowiem opiekuńczym. Poszukujemy kandydatów na rodziców adopcyjnych dla dwójki naszych wspaniałych wychowanków,którymi opiekujemy się już 4,5 roku, dziewczynki 6-letniej i chłopca 4 letniego. Jakie jest nasze rozgoryczenie gdy dotychczasowi kandydaci usłyszawszy informację, że chłopiec jest po lekkim, połowiczym, lewostronnym porażeniu mózgowym, objawiającym się przykurczem lewego ścięgna achillesa, nie widząc dziecka wszyscy rezygnują z adopcji. Chłopiec ma aktualne badania neurologa, psychologa, pedagoga, uczęszcza do normalnego przedszkola, jest pod stałą opieką rehabilitanta prowadzoną w domu, rokującą dalszą poprawę. Po wizytach na własną rękę w kilku ośrodkach adopcyjnych usłyszeliśmy opinie na temat kandydatów na rodziców adopcyjnych, że najchętniej wszyscy chcieliby piękne , zdrowe i inteligentne dzieci . Chcielibyśmy wierzyć, że to nie jest prawdą, że są ludzie zdolni pokochać również te minimalnie upośledzone ruchowo dzieci. Zależy nam tym bardziej na znalezieniu rodziny w Polsce gdyż szykowane są one do adopcji zagranicznej. Bardzo prosimy osoby zainteresowane losem tych wspaniałych dzieci pod nr tel. 692 120 156


Nie chce tu wzbudzac zadnych kontrowersji, ale pytam z czystej ciekawosci..
Dlaczego w Polsce traktuje sie adopcje zagraniczna jak jakies zlo do ktorego za wszelka cene nie powinno sie dopuscic?


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 17 sie 2010 18:52 
Offline

Rejestracja: 17 sie 2010 18:16
Posty: 1
Szukam rodziny!
Patryk jest wesołym i mądrym chłopcem.Ma 11 lat od czterech lat przebywa w rodzinie zastępczej.Dwa lata OA szuka dla Patryka rodziny do dzisiaj bezskutecznie. Chłopiec jest zdrowy i dobrze się uczy.My jako opiekunowie równierz się staramy aby Patryk otrzymał od losu szczęście w postaci kochających rodziców aby za parę lat nie wrócił do środowiska gdzie jego urodzono. W naszym mieście OA pewnie preferuje tylko noworodki jak i równierz TPD.
507412640

_________________
waldemar


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 sie 2010 20:16 
Awatar użytkownika
yasuko pisze:
gwilk2 pisze:
Dlaczego w Polsce traktuje sie adopcje zagraniczna jak jakies zlo do ktorego za wszelka cene nie powinno sie dopuscic?

Nie sądzę by było to najgorsze zło. Ale myślę, że w przypadku dzieci starszych niż niemowlaki taka adopcja to dodatkowy stres wynikający z ogromnych, trudnych dla dorosłego do pojęcia zmian: nie tylko nowy dom i nowi rodzice, ale kompletnie inaczej funkcjonujący świat, szkoła lub przedszkole i najważniejsze: brak znajomości języka! Oczywiście, dzieci uczą się szybciej, ale dzieci po przejściach mają już dość problemów, i tak mają poważne kłopoty emocjonalne, problem z nawiązywaniem kontaktów społecznych a język (a raczej jego brak) tylko te problemy pogłębi.
Oczywiście, lepsza adopcja zagraniczna dziecka starszego niż pobyt w DD do 18 roku życia i brak perspektyw na dorosłe życie. To oczywiste. Ale jeśli jest szansa na dom w Polsce - to trzeba zrobić wszystko by ją wykorzystać.


Ale w niektorych przypadkach taka kompletna zmiana srodowiska moze byc zbawienna dla dziecka zeby zapomniec o tym co bylo zle i zaczac wszystko od nowa. :(
Moj maz i ja (oboje Polacy, od lat mieszkajacy za granica i regularnie odwiedzajacy kraj) probuja wlasnie zadooptowac dziecko (lub dzieci) z Polski. Personalnie przerazaja mnie posty typu "pomozcie bo dzieci inaczej pojda do adopcji zagranicznej". Z tego co sledze losy dzieci zaadoptowanych w Polsce i obecnie mieszkajacych za granica, to w wiekszosci wypadkow sa to bardzo udane adopcje gdzie wszyscy sa szczesliwi - i dzieci i rodzice, pomimo tego ze nie wszystkie dzieci maja to szczescie aby byc zaadoptowym przez kogos kto zna ich jezyk. :wink:

Prosze zrozumiec ze adopcja przez rodzine polonijna moze byc tak samo dobra (a moze nawet lepsza) jak adopcja w Polsce - nie mozemy wszystkiego uogolniac. Wszystko zalezy od tego KTO adoptuje dzieci, a nie GDZIE bedzie je wychowywal.

Poza tym prosze nie zapominac ze mlodsze dzieci maja mozgo jak gabeczki i tak szybko wchlaniaja obce jezyki ze tylko pozazdroscic (po kilku latach kompletnie gubia akcent - mam na to dowody w rodzinie :lol: )

Podkreslam raz jeszcze ze nie probuje wzbudzic zadnych kontrowersji, a bardziej otworzyc oczy na ten dylemat :wink:


Na górę
  
 
PostZamieszczono: 17 sie 2010 22:50 
Offline

Rejestracja: 17 sie 2010 20:31
Posty: 3
Nie nie usunelam konta - chcialam tylko zmienic moj login i wygladalo na to ze moge to tylko zrobic przez usuniecie starego i stworzenie nowego :wink:

:firing: Ja naprawde nie chce wywolywac tu zadnej burzy i z gory sie poddaje.

Kochani nie mozemy wszystkiego uogolniac - wiadomo ze kazde dziecko (dzieci) sa inne i inaczej wszystko przezywaja. Mysle ze ktokolwiek sie zdecydowal na adopcje zdaje sobie sprawe z tego co go czeka. Moze sie przejezyczylam mowiac ze "dziecko zapomni przeszlosc"- wiadomo ze jej sie nie da zapomniec, ale wydaje mi sie ze jest realne aby pomoc dziecku choc troche oddzielic przeszlosc od terazniejszosci i skupic sie na miejmy nadzieje lepszej przyszlosci.

Nie mozemy patrzec na adopcje jak na straszna rzecz, ktorej trzeba sie bac bo mozemy zrobic dzieciom krzywde samym faktem ze je wzielismy do siebie, bo teraz beda przechodzic przez zaburzenia posttraumatyczne, czyz nie :?:

Zgadzam sie ze nie kazda adopcja zagraniczna wiaze sie z "polskimi rodzicami" ale obserwujac fora obcojezyczne, wylada nad to ze przynajmniej jeden rodzic z par zainteresowanych adopcjami w Polsce jest albo Polakiem, albo jest polskiego pochodzenia....

Jesli chcecie mozemy podyskutowac na nowym forum, tak dlugo jak wszyscy beda otwarci na argumenty drugiej strony :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2010 10:52 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
gdyby nie adopcje zagraniczne "miliony" dzieci nie miałyby domu a placówkę - procedura adopcji zagranicznej jest mocno obwarowana a w jej toku uczestniczy nawet prokurator kontrolujący czy aby na pewno nie było szans w Polsce;
dziecko zgłaszane do adopcji przechodzi poszczególne etapy (nie wiedząc o tym oczywiście ;) ) w swoim mieście, województwie i całym kraju - to są miesiące poszukiwań, na końcu komisja i kwalifikacja do adopcji zagranicznej, nie zawsze pomyślna, czasami poszukiwania rozpoczynają się od nowa;

też nie wiem dlaczego niektórzy traktują adopcję zagraniczną źle, jakby gorzej? z drugiej strony kiedyś zapytałam tu na forum dlaczego RA nie chcą dzieci chorych? trudniejszych? po upośedzonych rodzicach?
zrozumiałe są ich argumenty, ale czy dlatego że dziecko jest jednym z takich o jakim napisałam nie ma prawa do rodziny, szczęścia, miłości?
ma spędzić swoje życie w RZ, DD a po skończeniu 18lat wrócić do środowiska?

yasuko robiłam kilka podejść do zmiany nicka, niestety nie wiem dlaczego ale się nie udały; albo coś robię źle albo wybieram zajęty nick

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2010 11:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2009 01:00
Posty: 186
Nie chce tu wzbudzac zadnych kontrowersji, ale pytam z czystej ciekawosci..
Dlaczego w Polsce traktuje sie adopcje zagraniczna jak jakies zlo do ktorego za wszelka cene nie powinno sie dopuscic?[/quote]

- akurat poznałam te dzieci, przez przypadek na wakacjach. to nie jest tak, że RZ koniecznie nie chce dopuścić do adopcji zagranicznej, tylko same dzieci nie chcą. Dziewczynka ma prawie 7 lat i mówi, że chce rozumieć swoją mamę, że tamta z Francji jest zimna i sztuczna. Dziewczynka bardzo bardzo nie chce tam iść, mimo, że było już kilka spotkań. Na ostatnie z tego co dobrze pamiętam, wcale nie chciała iść......


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2010 17:41 
Offline

Rejestracja: 17 sie 2010 20:31
Posty: 3
Troche mnie to wszystko dziwi bo zawsze wszyscy powtarzaja ze w procesie adopcji najwazniesze jest dobro dziecka, a kto z nas ma prawo decydowac czy dziecku bedzie lepiej w kraju czy zagranica? Nie mozemy przeciez ich traktowac jak majatku narodowego :wink:

Wedlug mnie wiecej czasu powinno sie spedzic nad sprawdzeniem kwalifikacji rodziny, a nie na tym gdzie beda to dziecko wychowywac. To rodzina a nie miejsce beda odgrywac najwazniejsza role w ich zyciu przez jakis czas.

Adopcja w Polsce rowniez wiaze sie ze zmiana srodowiska i bardzo czesto szkoly. Jedyny argument ktoremu musze sie poddac to sprawa jezyka, ale z mojego doswiadczenia to jest to bardziej problem dla nas doroslych a nie dla samych dzieci. Wszystkie adoptowane dzieci zazwyczaj w ciagu 6 miesiecy wladaja podstawowym jezykiem a z biegiem czasu kompletnie gubia akcent (a wiekszosci wypadkow kopletnie gubia polski jezyk bo nie chca mowic po polsku !!!!).

Ja osobiscie podziwiam obcokrajowcow, ktorzy sie decyduja na adopcje z Polski nie znajac slowa po polsku - i musza sie tam znalezc w tej sytuacji przez kilka tygodni do zakonczenia sprawy.

Moze powinnismy zaczac nowy watek :?:

Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2010 17:49 
Offline

Rejestracja: 17 sie 2010 20:31
Posty: 3
- akurat poznałam te dzieci, przez przypadek na wakacjach. to nie jest tak, że RZ koniecznie nie chce dopuścić do adopcji zagranicznej, tylko same dzieci nie chcą. Dziewczynka ma prawie 7 lat i mówi, że chce rozumieć swoją mamę, że tamta z Francji jest zimna i sztuczna. Dziewczynka bardzo bardzo nie chce tam iść, mimo, że było już kilka spotkań. Na ostatnie z tego co dobrze pamiętam, wcale nie chciała iść......


No i mam nadzieje ze w takiej sytuacji nikt jej do tego nie zmusi, jest przeciez tyle innych ludzi czekajacych latami na to zeby w koncu zaadoptowac dzieci.....

Po co ktos ja zmusza do kolejnych spotkan??? - to jest wlasnie glupota, ktorej sie nie powinno robic... przeciez dziecko juz konkretnie powiedzialo co jest dla niej wazne i powinno sie probowac jej pomoc....

Dodane -- 18 Sie 2010 09:53 --

Od tego są ośrodki adopcyjne, które szukają rodzin dla dzieci i je kwalifikują. Zawsze najpierw robią wszystko, by znaleźć dziecku rodzinę w Polsce.


Zgadza sie ale czesto na forach widze ze rodziny zastepcze blagaja aby ktos zaadoptowal dzieci tylko po to, aby nie poszly do adopcji zagranicznej.

Co ja probuje powiedziec ze adopcja zagraniczna nie musi byc "zlem koniecznym" :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2010 20:45 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
mwilk7 mam takie same doświadczenia co do spraw językowych

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 sie 2010 13:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2009 01:00
Posty: 186
Wczoraj własnie dostałam informację, że znaleźli się rodzice w Polsce dla tej 2 dzieciaków. Czekali w swoim ośrodku też dosyć długo. Gdyby nie działanie RZ, to nigdy by się nie znaleźli. Trochę mnie to martwi, bo przecież nikt z nas nie wie ile jest jeszcze takich dzieci, któe możemy przyjąć do siebie a nigdy nie zostaną nam przedstawione....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 02 wrz 2010 17:08 
Offline

Rejestracja: 02 wrz 2010 16:51
Posty: 3
Witam was gorąco nie wiem gdzie pytac i gdzie szukac mojej rodziny biologicznej wiem że pochodzą ze wsi Czepiec nazwisko Adamski Adamska bardzo mi zalezy na odnalezieniu rodziny może ktoś doradzi jak szukac :(


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 02 wrz 2010 18:01 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
jolka w ośrodku adopyjnym gdzie zostałaś adoptowana (?)

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 10 wrz 2010 16:40 
Awatar użytkownika
www.pragnieniedziecka.pl to nowa strona fundacji DAR(prowadzą równiez niepubliczny OAO) jest tam baza dzieci szukających domu adopcyjnego jak i zastępczego:):)


Na górę
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 349 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group