Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 kwie 2005 13:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 cze 2003 00:00
Posty: 1058
Lokalizacja: 100 km od morza
Mam szczęście do normalnych sąsiadów, domyślnych, dyskretnych i jeśli już plotkujących, to w granicach przyzwoitości.
Jakoś nigdy nie myślałam o tym, aby ich poinformować, że będziemy adopcyjnymi rodzicami. Bo to w moim odczuciu tak, jakbym się tłumaczyła, kajała, usprawiedliwiała i prosiła szanowną administrację o zgodę. Nie myślałam też o tym, jak o przygotowaniu gruntu i oczyszczeniu atmosfery z wszelkich watpliwych demagogi.
Po prostu, stało się, pewnego dnia zostalismy rodzicami całkiem wyrośniętego bąbla i wszystkim jeden rzut okiem do wózka wystarczył, by pojąć i ogarnąć nową sytuację.
I wiecie, zostaliśmy strasznie mili zaskoczeni. Jeszcze tego samego dnia zastukano do drzwi wręczając drobne zabaweczki i naręcza kwiatów. Tak normalnie, po ludzku przyjęto nowego klatkowicza.
Minęło 1,5 roku i dalej jest normalnie, sympatycznie, panie dopytują się o zdrowie, zachwycają urodą i nie dowierzaja, że toto juz tak urosło.
Temat adopcyjny po prostu nie istnieje, nikt nie próbuje zagaić tematu, podpytać, zaspokoić niezdrową ciekawość.
Jest dziecko, są jego rodzice, mają się dobrze, to wszystko.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 kwie 2005 14:53 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 18 sty 2005 01:00
Posty: 4220
natabocian pisze:
Otóż, ja jestem za tym, zeby nie ukrywać - i tak 2 lata temu chyba sama nie bylam na tyle oswojona (chyba jak Ancia) i chociaz baaardzo sie cieszyłam mówilam jak mnie ktoś zapytał wprost, ale potem wiele się zmieniło (dzięki bocianowi rownież).


Ja też jestem za mówieniem wprost o adopcji. Dlaczego? Bo mnie taka otwartość pomogła w trudnych chwilach.
Moja klasa licealna to fajni ludzie, utrzymujemy ze sobą kontakty, co jakiś czas mamy zjazdy klasowe. Na jednym z takich zjazdów spotkałam koleżankę, której nie widziałam dość dawno, zresztą w liceum nie bardzo się lubiłyśmy. Zaczęłyśmy grzecznościową rozmowę typu : „Co u Ciebie?”. Okazało się, że właśnie została mamą. Zapytałam ją jak maluch, czy karmi piersią itp. Spojrzała na mnie z uśmiechem i powiedziała szczerze: „ Zostałam mamą adopcyjną”. Wtedy trochę speszyło mnie to szczere wyznanie. Za kilka lat ta szczerość bardzo mi pomogła. Kiedy okazało się, że mamy z mężem problemy, aby posiadać potomstwo i pomyśleliśmy o adopcji, miałam do kogo zadzwonić. Ta szczerość mojej nie najbliższej przecież koleżanki sprawiła, że miałam kogo zapytać o sam proces adopcji i za tę spontaniczną szczerość jestem jej wdzięczna do dziś.
Myślę, że w jaki sposób i komu mówimy o samej adopcji, albo o adopcyjnych planach, to indywidualna sprawa każdego z nas, ważne, żebyśmy mówili o tym z dumą i radością w głosie, bo nie mamy przecież czego się wstydzić.
Nie wiem jeszcze jak i co powiem moim sąsiadom, czy poczekam na pytania, czy może z radości, że zostałam mamą, będę krzyczeć na klatce schodowej :wink: .Wiem jednak, że kiedy na kolejnym spotkaniu klasowym, ktoś mnie zapyta o poród, karmienie...powiem szczerze, jestem mamą dzięki adopcji ..i tyle ... lub ...aż tyle.

Pozdrawiam :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 kwie 2005 21:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2004 01:00
Posty: 1394
Moi sąsiedzi i daleeeecy znajomi wiedzieli o adopcji nataszki zanim my się dwoeidzieliśmy wiec nic nie musieliśmy nikomu mówić :hihi:

Teściowa mojej koleżanki /wstrętna baba/ zapytała ją dlaczego daliśmy Nataszce tak brzydko na imię bo to na pewno ruska i jej mama była ruską i miała to imie, a my teraz mówimy tylko, ze tak jej daliśmy.
Jak Ci ludzie mnie męczą! Nawet gdyby była ruska to coooooo??????
brrrrrrr
Sąsiadka spytała jak ma na imię - odpowiedziałam. Powiedziała, że to ruskie i żeby jej może Natalia dać. Powiedziałąm, że dałam jej na imię Natasza po mojej babci, która jest rosjanką. Wymyśliałam to na poczekaniu bo mnie te baby deberwują. Luzak zbladł bo mąż sąsiadki to "zbowidowiec" i Luzak powiedział, ze nas zastrzeli bo pomysli, że Stalin to mój dziadek hahahahahahaaa

_________________
Dwie drogi, dwa szczęścia...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 kwie 2005 21:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 mar 2004 01:00
Posty: 1394
Ponieważ jestem w ciąży wszyscy wiedzą, że boję się porodu :D Ci niewtajemniczeni pytają jaki miałam pierwszy poród i wtedy odpowiadam, że Nataszki nie urodziłam. Ludziska mówią, ze skoro miałam pierwszą cesarkę to może drugą też .... hihihihii Odpowiadam, ze Nata jest adoptusią i po niej nie mam rozstępów i nie pękłam :wink: O więcej nikt nie pyta :P

_________________
Dwie drogi, dwa szczęścia...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 kwie 2005 22:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 sie 2003 00:00
Posty: 1078
Lokalizacja: Warszawa
Ja tez nie zamierzam ukrywac niczego przed nikim, ale tez nie chce trabic na prawo i lewo. Nie wstydze sie faktu adopcji, jestem z tego dumna, ale wkurza mnie, ze bede musiala mowic pani w sklepie, sasiadom..no bo skad sie niby u mnie wzielo nagle dziecko skoro w ciazy nie bylam?? A mam taka jedna najmadrzejsza co jeszcze mieszka nad nami..i na pewno nie omieszka wtracic swoich madrych 3 a nawet 5 groszy :roll:

A tak na marginesie...to moja siostra cioteczna byla w 9 mies ciazy i chodzila w tych samych jeansach biodrowkach 8O I jak na urodzinach synka wujka zapytalismy sie, czy nie przytyla troszke bo zawsze byla mega szczupla i moze w ciazy a nie wie jeszcze...a ona: nie no ale macie pomysly :hihi: No i tydzien pozniej dzwoni mama do mnie: Gosia urodzila synka. Ja sie pytam: jaka Gosia? Mama: Jak to jaka? Nasza. Ja: jak mogla urodzic skoro w ciazy nie byla? 8O Mama: byla, w 9 miesiacu 8O

No wiec widocznie mozna :hihi: :hihi:

_________________
MAMA NAJKOCHAŃSZEJ IDUSI


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 19 kwie 2005 22:47 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2002 01:00
Posty: 5298
Lokalizacja: Warszawa
ciekawa jestem opinii rodzicow przedszkolakow na temat mowienia.
= mowic od razu wszystkim?
= mowic przy okazji?
= nie mowic?
:roll:

_________________
malgosik- mama
NIKI ( 11. 2002) i
TUSI (11. 2007)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2005 07:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 wrz 2002 00:00
Posty: 558
Lokalizacja: Warszawa
Małgosiu moja Zosia niedługo zostanie przedszkolakiem i uwazam że -należy mówić przy odpowiedniej okazji - takie jest zreszta moje ogólne zdanie na temat jawnosci adopcji.
Ciekawe jestem także jakie jest zdanie innych rodziców na ten temat.
Pozdrawiam

_________________
Kaśka - mama Zosi /2003/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2005 08:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 kwie 2004 00:00
Posty: 1212
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Z moim przedszkolakiem rozmowa była o tyle łatwiejsza, że Kasia "uczestniczyła" w adopcji Michała. Miała wtedy 3 lata i 4 miesiące. Wczesniej była bajka o tym jak ją znaleźliśmy w domu pełnym dzieci po długich (tu dochodzą opowieści przeszkód, jakie napotykaliśmy na swojej drodze) poszukiwaniach. Teraz do poduszki każe sobie opowiadać "o córecce" i sama potem dodaje dalszy ciąg o Michasiu - że był u jednej pani, która miała jeszcze inne dzieci pod opieką i tam u niej po długiej podróży samochodem odnaleźliśmy synka i braciszka.

_________________
mama Kasi (2001) i Michała (2003)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2005 08:42 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4121
Kacper ma jeszcze chwilę zanim zostanie przedskozlakiem. Ale u nas jest specyficznie- będzie chodził do tego samego przedskozla, do którego F. chodzi(ł).
Pirerwszego dnia roboczego po przybyciu K. do domu odwiedziła nas pani dyrektor przedszkola z koszem kwiatów i laurką :flowers: od wszystkich (i dzieci i pracowników) z gratulacjami.
No i :bawling: cały dzien ze wzruszenia i szczęścia, że na takie przedszkole trafiłam. A dowiedzieli się oczywiście od F!

Natomiast opiekunka K. nie wie i ja z kolei nie wiem czy:
a) wyskoczyć sama z taką info?
b) nie informować w ogóle,
c) poczekać na okazję? (ostatnio powiedziałą, że K. to anioł i mogę sobie jeszcze takie trzecie "machąć") uśmiałam się i pognałam do domu bo telefon dzwonił - więc nie było czasu do rozwinięcia tematu :(
d) ???
może poradzicie??????????????????????????????????

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2005 09:05 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sty 2002 01:00
Posty: 5298
Lokalizacja: Warszawa
kasiu, ja bym poczekala na okazje. lepsze element zaskoczenia :hihi:
rzeczywiscie tak chyba najlepiej

_________________
malgosik- mama
NIKI ( 11. 2002) i
TUSI (11. 2007)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2005 09:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 gru 2003 01:00
Posty: 3237
Lokalizacja: Łódź
Zuza chodzi do przedszkola. Nie informowałam nikogo o tym, że jest adoptowana, bo nie widziałam powodu. Koleżanki zapisały dzieci do tego samego przedszkola, one wiedzą. Nie ukrywam adopcji, ale też nie robię z niej wielkiego halo. Kiedy ktoś pyta, albo rozmowa zaczyna iść w kierunku, jaki miałam poród, to mówię. I nie budzi to sensacji. Jeśli chodzi o dzieci, to same się poinformują :wink:

_________________
Mama Zuzi (IX. 2002) i Filipka (IX. 2008)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2005 09:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 kwie 2004 00:00
Posty: 1212
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Ja postanowiłam w przedszkolu nic nie mówić. Kasia chodzi na razie do przedszkolnej grupy w żłobku, ale od września maszeruje już do "prawdziwego" przedszkola.
W żłobku powiedziałam paniom, że jest adoptowana, ponieważ liczyłam na ich współpracę - Kasia dopiero "doganiała" dzieci w swoim wieku.
No i panie okazały się aż za dobre - wszystkie ją przytulały, całowały - bo to przecież "biedna sierotka". Pozwalały jej prawie na wszystko, teraz to się im odbija czkawką.
O Michale wiedziały od Kasi, która chwaliła się braciszkiem, zresztą Michał od stycznia chodzi do tego samego żłobka (u nas są tylko trzy).
I z Michałem widzę, że postępują podobnie - "biedny Michaś" i współczujące spojrzenia.

Dlatego postanowiłam, że jeżeli nie będzie to konieczne i nikt nie będzie mnie pytał, nie mam zamiaru mówić w przedszkolu o tym, że dzieci są adoptowane.

_________________
mama Kasi (2001) i Michała (2003)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2005 09:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 maja 2003 00:00
Posty: 577
natabocian:
Cytuj:
no oczywiście informuję u alergologa, stomatologa, bo taka jest po prostu konieczność.

8O dlaczego np. u stomatologa trzeba mówić, że dziecko jest adoptowane?

_________________
justin
mama Natalki (10 maj 2004) Aniołka (#21 czerwiec 2005) Łukaszka (18 sierpień 2006)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2005 09:37 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4121
Nas zapytała stomatolog jak w rodzinie wychodziły ząbki (K wyszły 1, jedna dwójeczka i czwórka) - ja odpowiedziałam,ze nie mam takich info

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 20 kwie 2005 12:36 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 sie 2003 00:00
Posty: 772
Lokalizacja: Warszawa
Nata, Lucja,
No patrzcie jak to ludziom nigdy niedogoda :D ! Ja to wręcz przeciwnie lubiłam jak ludzie (znajomi, sąsiedzi, przyjaciele) się interesowali i czekali razem z nami. Wydawało mi się, że ze mną czeka cały świat :hihi: , a jaka radośc jak wreszcie powiedziałam że CÓRECZKA JUŻ JEST Z NAMI. Naprawdę czułam życzliwośc z wszystkich stron!

_________________
pozdrawiam,
JOKI


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 66 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group