Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1953 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 131  Następna

Czy moje adoptowane dziecko potrzebuje/potrzebowało terapii?
A - TAK (jednej) 11%  11%  [ 4 ]
B - TAK (dwóch) 11%  11%  [ 4 ]
C - TAK (trzech i więcej) 31%  31%  [ 11 ]
D - NIE (jestem rodzicem krócej niż rok i jestem rodzicem dziecka poniżej 4 roku życia) 14%  14%  [ 5 ]
E - NIE (jestem rodzicem krócej niż rok i jestem rodzicem dziecka powyżej 4 roku życia) 6%  6%  [ 2 ]
F - NIE (jestem rodzicem ponad rok i jestem rodzicem dziecka poniżej 4 roku życia) 6%  6%  [ 2 ]
G - NIE (jestem rodzicem ponad rok i jestem rodzicem dziecka powyżej 4 roku życia) 22%  22%  [ 8 ]
Liczba głosów : 36
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 07 paź 2011 18:29 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14702
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Zatem byliśmy u psychiatry w sprawie naszego ewentualnego ADHD. Cóż, jak na razie to jestem odrobinę porażona, bo usłyszałam coś NOWEGO. W sumie to chyba powinnam się już przyzwyczaić, ale jakoś mi nie wychodzi .... Pani doktor - na podstawie samego wywiadu z nami rodzicami - stwierdziła, że podejrzewa całkowite ogólnorozwojowe opóźnienie ... i zaczęła mówić o ... autyzmie ... W związku z powyższym poczytam odrobinę więcej na ten temat, bo szczerze mówiąc - to jakoś tego n i e / w i d z ę!
Umówiliśmy się na następną wizytę już z dzieckiem, za tydzień. Jednak już dziś wiem, że pojedziemy z synkiem do CBT w Warszawie.
Ponadto jednym nas jeszcze Pani leciucho zastrzeliła. Zapytała mianowicie czemu przychodzimy ... dopiero teraz : :mur: Zatem odpowiedziałam, że do tej pory słyszałam, iż z moim dzieckiem to jest wszystko w porządku ... tylko ja jestem z niego NIEZADOWOLONA! Powiem tak nie klnę, ale mam właśnie olbrzymią ochotę :twisted:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 paź 2011 20:00 
Offline
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 13 sie 2010 11:15
Posty: 1678
To co piszesz o swoi synku jest niesamowicie podobne do mojego synka, tylko młody u mnie ma 4 latka, też m wszystkie odruchy niemowlęce niewyciszone, IS do szybkiej pracy, bo zaburzony w każdej sferze. Mam diagnozować go w kierunku spektrum autystycznego, czyli zespołu aspergera, pewnie w tym kierunku podąża i Wasz psychiatra. Oczywiście szukamy, ciągle nowi specjaliści, ciągle brak właściwej rzetelnej wiedzy. Młody jest super chłopce, tylko ma mocno inne zainteresowania niż rówieśnicy, lubi jak mu się na dobranoc czyta Technika wokół nas, Encyklopedię wiedzy, albo opowiada o fabrykach, niby nie jest nadpobudliwy, a jak się nakręci to ciężko go wystopować, bardzo dużo tego wszystkiego jest. Szkoda tylko, że szukanie to ciągłe słyszenie, że czepiam się swojego dziecka, a ja się nie czepiam tylko próbuje mu pomóc. Mam nadzieję, że Wam się uda trafić na rzetelną osobę.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 paź 2011 21:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lut 2007 01:00
Posty: 148
Zimą przerabialiśmy podejrzenie aspergera u młodszego synka. Psychiatrzy są niedouczeni jeśli chodzi o dzieci po traumie porzucenia. Objawy były typowe, pełne spektrum. My mieliśmy na tapecie kosmos i wulkany. Mały upajał się S. Hawkingiem... Po kilku konsultacjach okazało się, że to nie asperger, tylko choroba sieroca. I mały ponadto nie chciał "czarnej mamy", (ściemniające się okulary transitions + czarna kurtka+ czarny beret+ czarne buty, to było dla małego za dużo), odciął się ode mnie głęboko :cry: . Teraz przerzuciłam się na zielone, żółte i różowe ciuchy. No cóż...
Jest teraz DOBRZE, minęło.
Ale Łukaś potrafi walnąć dokuczającemu koledze z piaskownicy, że ten jest pełnym ironii satrapą 8O
I dalej robi dzieciom wyklady w przedszkolu, tym razem o płazach.
Autyzmu i aspergera w tym nie ma, to jest raczej psychiczna ucieczka w inny bezpieczny (bo odległy) świat, gdy coś go przerasta. I potencjał umysłowy dziecka. Na podstawie aktualnych zainteresowań można go wiele nauczyć, od liczenia po zachowania społecznie akceptowane.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 paź 2011 22:46 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14702
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
U nas tak naprawdę głównym problemem synka jest koncentracja. O nią walczymy, bo jej brak rozwala wszystko. Brakuje nam już pomysłów na pomoc Expresikowi w tej materii. Dlatego udaliśmy się (po sugestiach) do psychiatry. I powiem tak. Pani skupiła się na innych sprawach, a to co my uznawaliśmy za mocną stronę naszego dziecka, nagle stało się jego .... słabością :?: Główny cel naszej wizyty jakby stracił na znaczeniu. Nie wiem, może gdy lekarz pozna swego "pacjenta", dostrzeże w nim to co widzimy my i inni :idea: A inni widzą to, że zna i rozumie normy społecznie (chociaż nie zawsze je przestrzega), że łatwo nawiązuje kontakty z rówieśnikami i bawi się chętnie ze wszystkimi dziećmi, że jest lubiany i akceptowany, że jest wrażliwy i współczujący. Tak widzimy Expresika my, wychowawczyni, psycholożka i pracujący z nim pedagodzy (a to co napisałam zaczerpnęłam właśnie z ich opinii). Wszyscy niemalże jednym głosem wołamy: koncentracji gdzież ty się podziała :?:
Hmmm czy faktycznie niespełna 7-latek powinien mieć już jednego przyjaciela, a nie po prostu kolegów?

Już niemalże zdecydowałam się na kołnierz dla małego, a tu mój mąż stwierdził "a może dzieci się będą z niego śmiały, lepiej kupmy kamizelkę" :roll: Czasami czuje się jak chorągiewka na wietrze, a może jestem tylko kameleonem ... :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 paź 2011 00:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lut 2007 01:00
Posty: 148
Nie musi kołnierza nosić do szkoły. W szkole dociąża się tornistrem :wink: . A po szkole to i owszem, ale nie cały czas!!!!!!, bo to może generować napięcia mięśni obręczy barkowej, karku, może od tego głowa dziecko boleć. A na dodatek zwiększone napięcie mięśni karku wpływa na stan napięcia mięśni oczu (także akomodacyjnych, odpowiedzialnych za ostre widzenie), bo jest tu zależność. Nieprzypadkowo relaks oczu rozpoczyna się zrelaksowaniem mięśni obręczy barkowej, szczególnie karku. Uwaga też na przestymulowanie dziecka.
Godzinka dziennie dociążania w zabawie swobodnej po szkole wystarczy. Chyba, że terapeuta SI zaleci inaczej znając Twoje dziecko i jego możliwości. Potem polecam cudownie rozluźniające masażyki Marty Bogdanowicz, następnie ciasne zawinięcie w koc w naleśnik na tyle czasu ile chce dziecko, chwila głębokich oddechów z zamkniętymi oczami i powoli budzimy się do nauki.
Idzie zima, dzieciaki będą usztywnione kurtkami i kombinezonami, dociążone butami zimowymi, dostymulowane różnymi temperaturami, będzie im lepiej we własnym ciele, bo wyraźniej będą czuć jego granice.
A teraz? Przy pięknej pogodzie ciężko dzieciom usiedzieć, przyroda/przygoda wzywa... Koncentracja w las.
Aha, w zeszłym roku wypróbowaliśmy rezonans stochastyczny. Pomaga pośrednio m.in. na koncentrację, ale jest drogi.

Bobetka, a co do posiadania jednego przyjaciela a nie paczki kolegów, to to jest myślenie życzeniowe. Każde dziecko chciałoby mieć przyjaciela, nie jest to takie proste. A Twój synek jest lubiany, nie jest outsiderem, tak pisałaś.
Psychiatrzy i psycholodzy są często szkoleni jak psy myśliwskie na deficyty. Mi jest bliższe podejście bazujące na zasobach dziecka (Milton H. Erickson). Pytaj jaką szkołę dany specjalista reprezentuje, czasem to wiele tłumaczy.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 09 paź 2011 22:21 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14702
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
aniczka73 pisze:
Aha, w zeszłym roku wypróbowaliśmy rezonans stochastyczny. Pomaga pośrednio m.in. na koncentrację, ale jest drogi.


Poszukałam, w moim kochanym mieście niestety nie ma :( Niestety moje miasto jak mówi mąż to prowincja .... pomimo, że niby duże ....

aniczka73 pisze:
co do posiadania jednego przyjaciela a nie paczki kolegów, to to jest myślenie życzeniowe.


Powiedziałam Pani, ze Expresik od ponad 2 lat kocha się w jednej dziewczynce. Odpowiedziała, ze sprawy uczuciowe to inny temat. Ja jej chciałam pokazać, że potrafi nawiązać relacje, a ona udowadniała coś przeciwnego ...
Dziś wieczorkiem leżałam z małym w łóżku. Porozmawialiśmy o najlepszym koledze w klasie i zaproponowałam, by synek go zaprosił do domu. Do soboty tj. następnej wizyty, będzie już miał przyjaciela ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 paź 2011 22:59 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14702
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Im dalej od wizyty tym więcej refleksji mnie nachodzi. Dominuje jedna. Jestem matką, dla której priorytetem jest chęć pomocy dziecku i przeraża mnie, że na swej drodze wciąż spotykam tyle niekompetentnych osób :mur: . Czy naprawdę niemożliwe jest zrozumienie małego chłopca, który ma problem z koncentracją? Czy ja naprawdę tak wiele oczekuję?
Jest takie powiedzonko "umiesz liczyć licz na siebie". Postanowiłam zatem zdać się wyłącznie na swoją intuicję i jeszcze bardziej wsłuchać w mego synka. Dlatego od nowego roku szkolnego postaram się o indywidualne nauczanie na terenie szkoły. Wg mnie na zajęcia wymagające mniejszego skupienia dobrze by było, aby chodził z klasą. On jako ekstrawertyk łaknie towarzystwa innych dzieci, nie mogę mu tego zabrać. I to jest na tę chwilę mój cel. O to będę walczyła :!:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 paź 2011 08:46 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14702
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
omilka pisze:
Nie warto chyba miotać się między lekarzami psychiatrami.


Omilko
poszłam do tego psychiatry, notabene z polecenia (najlepszego w moim mieście), bo tak ustaliłam w Poradni z psycholożką i pedagogiem. Chodziło między innymi o ochronę synka w pierwszej klasie i sprawdzenie czy nie idziemy w kierunku ADHD. Taka też diagnoza padła na warsztatach w Poraju i neurolog także ma zamiar z powyższego względu wprowadzić farmakologię. Ja nie chcę, przynajmniej na tym etapie, podawać Expresikowi leków. Nie mam przekonania do nich i do szybkiej diagnozy - zbyt pośpiesznej i fragmentarycznej.
Chcę zatem ratować dziecko przed faszerowaniem i problemami szkolnymi. Na zajęciach indywidualnych "stolikowych" jest bardzo chwalony, chociaż wszyscy widzą ile wysiłki kosztuje go skupienie uwagi. Nie mniej na nich sobie jakoś radzi. Zatem dopóki ma olbrzymie problemy z koncentracją, sądzę że indywidualne nauczanie jest idealnym rozwiązaniem. Potrzebujemy do tego diagnozy, by mieć dodatkowe argumenty.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 paź 2011 10:59 
Offline

Rejestracja: 30 cze 2010 16:42
Posty: 96
Bubetko,śledzę ten wątek bardzo uważnie i Twoje losy:) Też mam córeczkę,która ma problemy z koncentracją,skupieniem uwagi,nadpobudliwością, a czasami nawet agresją. Gdy była mała,agresja była na porządku dziennym,teraz rzadko,w stanach najwyższego stresu.Było podejrzenie adhd,ale nie mamy diagnozy.Była stwierdzona nerwica i obserwuję jej symptomy nadal.Też przeczesałam gabinety lekarskie.I podobnie jak Omilka sądzę,że głównie trzeba postawić na swój zdrowy rozsądek,intuicję i wsłuchanie się w dziecko.No i miłość rzecz jasna,a tego Ci kochana nie brakuje.Absolutnie nie neguję Twojej chęci jak najlepszego zdiagnozowania i leczenia synka.Myślę jednak,że do końca nigdy nie będziemy wiedziały jaka jest stuprocentowa diagnoza,bo składa się na nią milion czynników a każde dziecko i sytuacja są inne.Myślę,że bardziej trzeba być i kochać.Uważam,że jesteś fantastyczną matką.Przemyśl sobie też czy indywidualne nauczanie nie odizoluje synka od grupy dzieci,czy nie będzie się czuł wyobcowany.Na pewno nie chciałby znowu się czuć inny.Może spróbuj 1 klasę wspólnie,a potem zobaczysz.Moja córka spróbowała,było ciężko przez pierwsze dwa miesiące,ale rozkręciła się,wpadła w rytm.Teraz zaczęła drugą klasę i jest dobrze,radzi sobie mimo problemów z koncentracją.Czasami potrzebuje więcej czasu na wykonanie zadania,ale oceny ma bardzo dobre.Cieszę się,że jej nie odizolowałam od grupy,widzę jak bardzo jej potrzebuje.Pozdrawiam Cię serdecznie Dzielna Kobieto:)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 paź 2011 12:03 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14702
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Tatiana37 mnie ta "diagnoza", w tym momencie, potrzebna tylko i wyłącznie dla ochrony synka. A co do indywidualnego nauczania to sądzę, że w przypadku Expresika to jednak najlepsze rozwiązanie. On za chwilkę skończy 7-lat, a jest nadal w zerówce. Na ten moment pierwsza klasa byłaby dla niego zbyt stresująca. Nie dawałby rady i pewnie spadłaby mu drastycznie samoocena. Ten rok da mu wiele, ale niestety nie załatwi sprawy. Jego wychowawczyni w opinii do psychiatry właśnie napisała, że małego rozprasza najmniejsza rzecz na ławce np. gumka.
Zajęcia indywidualne dotyczyłby tylko i wyłącznie matematyki i nauki pisania czy czytania, ewentualnie angielskiego. W pozostałych uczestniczyłby razem z klasą. Ja nie chcę synka izolować, on potrzebuje towarzystwa jak ryba wody. Chcę, żeby coś wynosił z zajęć, a tak to jest na nich przeważnie w zasadzie wyłącznie ciałem ...
Co do stuprocentowej diagnozy - ja w nią nie wierzę i chyba coś takiego to nie istnieje. Denerwuję się jednak, gdy ktoś z ekstrawertyka usiłuje zrobić ... autystyka ...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 paź 2011 17:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 mar 2006 01:00
Posty: 2314
Bobetka, ale czy ta Wasza pani psychiatra mówiła o autyzmie, czy o zaburzeniach ze spektrum autyzmu?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 paź 2011 19:38 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14702
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Onaja o autyzmie. Wg mojej naprawdę mizernej wiedzy Expresik nie ma nie tylko autyzmu, ale także zaburzeń ze spektrum autyzmu. Dodam, że On nie ma żadnych problemów z nawiązywaniem kontaktów międzyludzkich. Jego najważniejsza zaleta, dostrzegana przez wszystkich do tej pory, to niesamowita komunikatywność - powód naszej dumy!
Nie będę tu pisała o reakcji pedagogów, psychologa oraz wychowawczyni synka na tę wstępną "diagnozę" ....
Pani doktor nie widziała małego. Może zmieni zdanie jak go pozna w sobotę. Jeśli nie, to będzie nasza ostatnia wizyta.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 paź 2011 21:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lut 2007 01:00
Posty: 148
A może zamiast indywidualnego nauczania zespół wyrównawczy 2-3 razy w tygodniu?

Dodane -- 12.10.2011, 20:21 --

Zajęcia wyrównawcze indywidualne dodatkowe w I klasie, chciałam napisać.
A jeszcze teraz można się ubiegać o Wczesne Wspomaganie Rozwoju. To program dla dzieci do 7 r.ż., może się jeszcze zdążycie załapać. W internecie są informacje jak to załatwić, w każdym mieście trochę inne procedury. Warto.

Dodane -- 12.10.2011, 20:24 --

Kibicuję Ci z całego serca, jedziemy na tym samym wózku :wink: Co zrobić z tą koncentracją?...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 paź 2011 21:44 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14702
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Aniczka myślałam o wczesnym wspomaganiu i nawet dowiadywałam się już o nie. Ale na tę chwilę Expresik ma terapię SI, NDT Bobatha, basen, gimnastykę korekcyjną oraz 3 razy w tygodniu indywidualne zajęcia pedagogiczne. Zrezygnowałam z logopedy, bo uznałam, że i to co ma na tę chwilę - to dla niego za dużo. Poza tym mowa na tyle mu się rozwinęła, że w szkole nie został zakwalifikowany do terapii. Ponadto o czym napisałam - codziennie ćwiczymy jak u logopedy (utrwalamy), gramy w jakąś grę (ostatnio wałkujemy "Nawlekaj nie czekaj", Memory lub warcaby) i odrabiamy lekcję zadane w szkole czy przez pedagogów. To naprawdę wiele dla 7 - latka, któremu tak naprawdę tylko zabawa w głowie.
Nie mam gdzie na tę chwilę wcisnąć mu jeszcze czegoś. I tak go podziwiam, że dzielnie wszystko znosi. Ja w jego wieku nie dałabym rady!
Tak sobie wymyśliłam, że dzięki indywidualnemu nauczaniu moglibyśmy zrezygnować z zajęć pedagogicznych i dzięki temu moje dziecko miałoby więcej czasu na bycie ... po prostu dzieckiem.

aniczka73 pisze:
Kibicuję Ci z całego serca, jedziemy na tym samym wózku :wink: Co zrobić z tą koncentracją?...


Uśmiałam się jak byłam w Stowarzyszeniu Rodziców Dzieci z ADHD, bo usłyszałam: pracować. Nie wiedziałam, że to takie proste ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 12 paź 2011 23:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lut 2007 01:00
Posty: 148
Dużo tych zajęć jak na 7-latka. Rzeczywiście trzeba ustalić priorytety i coś mu odpuścić. Polegaj przede wszystkim na swoim rozsądku i instynkcie matki,trzymaj się ciepło :love: .


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1953 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 131  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group