Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 792 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 49, 50, 51, 52, 53
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 23 sty 2017 17:25 
Offline

Rejestracja: 08 gru 2010 23:27
Posty: 155
Kasiavirag, pocieszam, bo wiem jak tego potrzebujesz w takich sytuacjach. Może napisz więcej, może ulży...

_________________
iza


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 24 sty 2017 12:25 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14705
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Iskra1 pisze:
No wiem :-), ale nie wszystkie nasze dzieci mają RAD.

dokładnie :caluje
Okres buntu nastolatkiem u nas pewnie za chwilkę, bo nasz E. jest już nastolatkiem i zaczyna mocno dojrzewać i dużo jeść ;)

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 lut 2017 00:48 
Offline

Rejestracja: 16 lip 2013 16:10
Posty: 386
Kasiavirag, pocieszam. Łatwo nie będzie, ale pamiętaj, że tak bywa i da się przeżyć. A ile lat ma teraz Twoje dziecko i jakie zachowania Cię niepokoją?

Bobetka, chłopcy (adoptowani) bywają na ogół łatwiejsi w prowadzeniu niż dziewczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 kwie 2017 23:44 
Offline
Awatar użytkownika
Członek Stowarzyszenia
Moderator
Mateczka

Rejestracja: 21 sie 2009 00:00
Posty: 4108
Zostały już ostatnie dni na rozliczenie PIT-ów. Pamiętajcie o Naszym Bocianie przy przekazywaniu 1% =ooo*
Dla ułatwienia mamy dla Was program do rozliczania :arrow: 1% DLA BOCIANA

_________________
09.2013 serduszkowa córeczka
01.2017 zaczynamy po raz drugi


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 09 gru 2017 10:51 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4121
kasiavirag pisze:
AGA pisze:
Pamiętam co robiłam ja lub moje koleżanki, gdy miałyśmy 15 lat






Pisze to pierwszy raz: To ODE MNIE wyprowadzili się rodzice. Byłam co prawda trochę starsza niż 15-tek Leszka. Ale jednak, to moja matka nie mogła ze mną wytrzymać do tego stopnia, że wprowadziła się do niewykońcoznego domu. Po to, by mieć Święty spokój. ODE MNIE. A rodzinę miałam pełną. I tak jakby "normalną".

Nie rozgrzeszam, ja tylko wiem, co potrafią nastolatki. Jak się uprąąąąąąą.

O Borze Zielony!
jak przeczytanie tego, co napisałam wcześniej było mi POTRZEBNE!!!!
Przeżywam właśnie załamanie nerwowe w związku z tym, co wyprawia Najlepszy z Synów.
Dziękuję sama sobie, za to, co napisałam.
Zaprę się i nie wyprowadzę od Młodego.
ps. serdeczności dla wszystkich! Wróciłam.

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 maja 2019 13:15 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14705
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Tak czytając kilka lat wstecz ten wątek byłam pełna obaw i ciarki mnie przechodziły. Aktualnie syn lat 15 przejawia zachowania typowe dla nastolatka czyli adekwatnie do wieku pyskuje, buntuje się (mniej niż ja w tym samym okresie życia), lecz jednocześnie pięknie nadal okazuje uczucia i w ogóle ma dużo do nas rodziców zaufania. Czujemy się jako rodzina stabilnie, a Młody zwraca się do nas z każdym problemem. Ponadto E w ogóle nie przejawia najmniejszego zainteresowania rodziną biologiczną, nawet okazuje zdziwienie, gdy ja przy okazji rozmowy coś rzucę. Być może mnie to powinno martwić, może to cisza przed "burzą" ? Ciekawe jak to u innych naszych wyrośniętych bocianowych dzieci :)

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 27 cze 2019 08:15 
Offline

Rejestracja: 16 lip 2013 16:10
Posty: 386
Adoptowani chłopcy na ogół wychowują się łatwiej niz dziewczynki. Gratuluję sukcesu. Jesli syn nie chce mówic o rb, to może na dziś temat za trudny. Można sie jedynie zastanowić, czy chłopiec nie rezygnuje z pewnych rzeczy, chcąc byc idealnym dzieckiem "rezygnacja z aspektów siebie w celu utrzymania relacji przywiązania". Np. "Dzieci rezygnuja ze swej autentyczności, aby stać sie takimi jakimi rodzice chcą, aby były, najlepszym przyjacielem, gwiazdą sportu, powiernikiem itp."

To oczywiście tylko pewne sugestie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 27 cze 2019 22:32 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14705
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
matula rozumiem te sugestie lecz szczerze mówiąc uważam je za nietrafione w naszym przypadku.

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 cze 2019 07:00 
Offline

Rejestracja: 29 cze 2006 00:00
Posty: 273
Lokalizacja: Warszawa
Bobetka tak pamietam twoje wpisy. Zawsze wszystko bylo u Ciebie ok. Gratuluję


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 cze 2019 11:58 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14705
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Elara nie zawsze było ok, bo jestem raz wymagająca a dwa mam dziecko z problemem neurologicznym. Nie uważam mimo to, iż do wszystkiego trzeba od razu dorabiać głębszą filozofię. A czemu było wcześniej nie ok już dziś wiem i to jest główna przyczyna naszego sukcesu - właściwa diagnoza medyczna.

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 02 sie 2019 23:09 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka

Rejestracja: 24 lip 2002 00:00
Posty: 4121
Uwaga, uwaga! "to" przechodzi.
Najlepszemu z synów, przeszło... mam nadzieję. Jako absolwent podstawówki jest "normalnym" nastolatkiem. O ile nastolatek może być normalny.

Zatem, nadziei, moje drogie!

Serdeczności,
Kasiavirag.

_________________
Kasia, mama (z)mieszana, ale się porobiło...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 02 gru 2019 11:03 
Offline

Rejestracja: 30 wrz 2015 16:49
Posty: 32
Przepraszam, że tu wrzucę, ale napisałam długi post na forum eksperckim, a ponieważ nie mam pewności, że zostanie tam opublikowany, bo nie jestem żadnym ekspertem, tylko mamą, a jednocześnie ukradł mi ze 20 minut z życia, to nie chcę, żeby się zmarnował :)

inodi pisze:
My wszędzie mówimy, że dzieci są adoptowane (przyjęliśmy rodzeństwo), także w ich obecności. To zdejmuje z naszych ramion ogrom ciężaru (...) Ja nie dalej jak wczoraj prosiłam, w obecności nauczycielki, dzieci z klasy mojego syna, żeby mu pomogły i kiedy zaczyna błaznować, żeby się odwrócili od niego, żeby się nie śmiali, żeby dali mu znać, że to nie ok i że ja będę wdzięczna (gadałam tak do 9latków!). Nie wiem jeszcze co z tego będzie, czy cokolwiek. Nauczycielka była wdzięczna, mój syn nieszczególnie


Inodi, nie chciałabym Cię urazić, ale wydaje mi się, że potrafię przewidzieć skutek dźwigni, którą stosujesz oraz innych metod polegających na tworzeniu zwartego środowiska, w którym dziecko pozostaje samo na przeciw całego otoczenia, które wysyła mu sygnał, że to nie ok...
Nie będę się nad tym rozwodzić, bo łatwo wpędzi nas to w dyskusje o wielowątkowości zjawisk, ale wyjaśnię co leży u podstaw takiego postawienia sprawy.
Czy istnieje coś, co bezpodstawnie wpędza Cię w panikę? Ja na przykład boję się pająków. Takich dużych. Kątników. Wygooglaj sobie proszę, bo mam nadzieję, że i Ciebie przerazi ten obraz.
I teraz wyobraź sobie, że siedzisz na ważnym spotkaniu ze swoim szefem i najważniejszym klientem firmy. I ten klient ma taki fetysz, że lubi pająki. Nie jakieś jadowite, afrykańskie. Tylko takie zwykłe urocze kątniki. Przyszedł z trzema podopiecznymi. Zachwyca się nimi i puszcza je na stół, przy którym siedzicie, a one wędrują w Twoją stronę. Wiesz, że nic Ci nie zrobią. Lęk jest całkowicie irracjonalny. Przyspieszony oddech, drżenie nóg, w których zbiera się natleniona krew, aby być gotowym do ucieczki, też. Nic Ci nie grozi. Szef Cię o tym zapewnił. Tylko dlaczego wbija Cię coraz mocniej w krzesło?
Nasze dzieci czują to cały czas. Tylko mają gorzej, bo nie rozumieją co jest pająkiem. Przez pierwszy okres życia ich organizm przystosował się do trybu "uciekaj albo walcz", bo były pozbawione właściwej opieki i wypracowały mechanizmy, które pozwoliły im przeżyć w pojedynkę.
Teraz, gdy są z nami, te mechanizmy nie są już przydatne, a wręcz bywają szkodliwe, bo nie przystają do społecznie akceptowalnych kluczy. Ale trudno się ich ot tak pozbyć. Jeśli już chcemy sprawić by dzieciak je odpuścił, to szybciej się to uda, jeśli dostanie bezpieczne środowisko, w którym dostateczną ilość razy przekona się, że nic mu nie grozi.
Budując wokół niego poczucie, że pozostaje na marginesie, bo używa mechanizmów, nad którymi i tak nie jest w stanie zapanować, robicie coś zupełnie przeciwnego. Wysyłacie mu do mózgu sygnał: walcz, walcz, walcz o przetrwanie!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 792 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 49, 50, 51, 52, 53

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group