Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 09 paź 2010 19:58 
Offline

Rejestracja: 23 wrz 2010 13:12
Posty: 5
Boże, jaki ja się cieszę, że takich problemów nie miałam…. Bo to wszystko strasznie skomplikowane. Ale co się wtedy robi… Wasza rozmowa mnie przeraża.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 09 paź 2010 22:02 
Offline

Rejestracja: 21 wrz 2010 13:22
Posty: 8
My z mężem musieliśmy zdecydować się na nasienie od innego dawcy. Bo nie było innego wyjścia. Decyzja była trudna… mąż wahał się. Ja czasami czułam, że on myśli o dziecku jak nie o swoim. Ale jak już przyszło na świat, to te wątpliwości zniknęły.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 11 paź 2010 11:26 
Offline

Rejestracja: 20 wrz 2010 10:32
Posty: 7
To może u mnie też jest problem z chromosomami?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 11 paź 2010 12:30 
Offline

Rejestracja: 20 wrz 2010 10:01
Posty: 2
witaj,
bardzo Ci współczuję, też straciłam 2 ciąże, tą ostatnią miesiąc temu, ciężko myśleć o kolejnych próbach, tym bardziej, że po 1 poronieniu badaliśmy się "dość" dokładnie i nic nie wyszło, wręcz powiedziano mi, że tak się "zdarza", i szanse na powtórkę są bardzo niewielkie, a jednak... do tego mam 31 lat, nie mamy dzieci, jesteśmy małżeństwem 11 lat, mąż ma bardzo słabe nasienie a przed nami dużo badań. Żeby myśleć o kolejnych próbach trzeba trafić do lekarza, który pokieruje i posprawdzać wszystko po kolei, badania genetyczne należą się Wam za darmo trzeba mieć tylko skierowanie od rodzinnego lub od gina "państwowego", czas oczekiwania niestety długi (kilka mies) ale w tym czasie można resztę badań porobić i trzeba mieć nadzieję, wiem jak to ciężko. pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 11 paź 2010 13:00 
Offline

Rejestracja: 21 wrz 2010 13:22
Posty: 8
KamiloS. Lekarz powiedział mi, że powodów poronień jest wiele. Jak miałaś robione łyżeczkowanie macicy, to mogły powstać zrosty przy ujściach jajowodów i nie wiadomo, czy zajdziesz od razu w ciążę . Powinnaś koniecznie pójść do macierzyństwa i zrobić badania.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 paź 2010 13:28 
Offline

Rejestracja: 23 wrz 2010 13:12
Posty: 5
Zrób badania hormonalne. Bo ja miałam z tym problem. Okazało się, że miałam nieprawidłowy wzrost pęcherzyków jajnikowych, z powodu hormonów. To też może powodować poronienia, ja przez to akurat nie mogłam zajść w ciążę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 14 paź 2010 10:48 
Offline

Rejestracja: 20 wrz 2010 10:32
Posty: 7
To co piszecie dziewczyny, zmotywowało mnie bardziej, widzę że da się zajść w ciążę nawet po poronieniu. Więc chyba się wybiorę to tego centrum co, o nim piszecie. Chyba pomaga, skoro masz już upragniony skarb katarzynko777.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 paź 2010 13:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 sty 2008 01:00
Posty: 20
Lokalizacja: Rybnik
da się, da się.... ;) Ja zaszłam po dwóch poronieniach i mam zdrowiuśkiego wesołego synka. Między każdą ciążą było ok. 12 miesięcy przerwy.
Tylko co będzie ze mną teraz?? Ech... boję się o tę fasolkę, którą właśnie mam w sobie :( Poczęliśmy ją nieostrożnie zaledwie 2 tygodnie po poronieniu zakończonym łyżeczkowaniem.... :roll: Odchodzę już od zmysłów.

_________________
Mama dwóch urwisów (2009 i 2011)
Mama dwóch aniołków (2007 i 2010)
2014 - następna fasolka w brzuszku !!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 lis 2010 15:35 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2006 00:00
Posty: 323
Lokalizacja: małopolska
Gosia27,Ginja witajcie dziewczyny!
Dołącze do Was, bo temat niestety pasuje do mnie.
Jestem po pięciu poronieniach. Wszystkie 6/8 tydzień ciąży. Powodów brak.
Jestem po leczeniu u profesora Malinowskiego. Po leczniu u niego raz poroniłam. Nie wiem, czy mogę mieć jeszcze nadzieje. Czasami myślę, że w tym życiu i na tym świecie nie przewidziano dla mnie roli matki, a przynajmniej biologicznej...

Pozdrawiam.

_________________
maj 2005 Aniołek
luty 2006 Aniołek
luty2008 Aniołek
grudzień 2008 Aniołek
Prof.Malinowski
sierpień 2009 zielone światło
lipiec 2010 Aniołek
29.05.2011 Nasz Cud: HANIA


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 lis 2010 16:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 sty 2010 01:00
Posty: 1922
Lokalizacja: Mazury
Witaj eee! Najgorsza jest ta niewiedza... nie wiem naprawdę nie wiem co jest gorszę zachodzić w ciążę i je tracić czy nie możność zajścia.

Jak ja rozmawiałm z innymi lekarzami to co do praktyk Malinowskiego nie chcą się wypowiadać. Nie mówią ani źle ani dobrze, dają komunikat brak badań wskazujących na skuteczność jego metody. Jest jednak wiele kobiet, którym pomógł... Ja znowu się zatrzymałam. Strach paraliżuje. Nie wiem czy decydować się na kolejną próbę. W głębi duszy wolałabym już więcej w ciążę nie zachodzić gdymym musiała jeszcze raz przez to przechodzić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 lis 2010 19:59 
Offline

Rejestracja: 04 paź 2010 12:40
Posty: 28
Moje drogie ja mam za sobą 6 poronień w granicach 5-12 tydz. Dwie ciąże 12 tyg zakończone łyżeczkowaniem, przy pozostałych udało się uniknąć zabiegu.
Niezliczona ilość badań i brak odpowiedzi. Mój gin jest jak najbardziej za tym aby nadal próbować.
Z tym, że ja mam już córeczkę, która urodziła się pomiędzy poronieniami - była to trudna ciąża i mała urodziła się chora ale było warto.
Do starań podchodzimy pod koniec roku ponieważ przyplątała się infekcja i na razie musimy odpuścić.

A co do Malinowskiego to podobnie jak Ginja rozmawiałam ze swoim ginem i jest sceptyczny co do jego metody.

_________________
Mama 7 Aniołków i Dwóch Ziemskich Gwiazdek: Wiolci oraz Marcysi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 05 lis 2010 20:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 lip 2006 00:00
Posty: 323
Lokalizacja: małopolska
Beato1201 pomimo Twoich sześciu poronień, zazdroszczę Ci córeczki.
Ty wiesz, ze kiedyś się uda, bo już Ci się udało. A ja tego nie wiem...
Wszyscy mówią : "najważniejsze, że zachodzisz w ciąże, gorzej byłoby, gdyby ciąży nie było". Po pięciu latach starań, i pięciu poronieniach,po czasie kompletnego załamania, po tym jak koleżanki, młodsze siostry i bratowe mają już dwójkę i trójkę dzieci... te słowa nabieraja innego brzmienia...
Powodzenia. Aby mimo wszystko nie zabrakło nam siły, bo może szczęscie jest już blisko. Może.

_________________
maj 2005 Aniołek
luty 2006 Aniołek
luty2008 Aniołek
grudzień 2008 Aniołek
Prof.Malinowski
sierpień 2009 zielone światło
lipiec 2010 Aniołek
29.05.2011 Nasz Cud: HANIA


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 06 lis 2010 23:25 
Offline

Rejestracja: 04 paź 2010 12:40
Posty: 28
Eee tego czy się uda niestety nie wiem. Nie znalazłam odpowiedzi a usłyszałam tylko " to cud, że udało się małą urodzić". Czy będzie drugi? A może ja już wyczerpałam moja pulę cudów?
Ale nie poddaję się i także Tobie życzę powodzenia.

_________________
Mama 7 Aniołków i Dwóch Ziemskich Gwiazdek: Wiolci oraz Marcysi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 27 lis 2010 18:58 
Offline

Rejestracja: 13 lis 2010 23:36
Posty: 78
Agnieszka82 trzymam kciuki za Twoje powodzenie. Ja jestem trzy tygodnie po łyżeczkowaniu i nie zabezpieczamy sie. Moja ginka powiedziala, ze nie ma przeciwwskazan do zajscia w ciaze od razu. Chociaz z reguly zalecaja kilka cykli przerwy, ale jak widac zdanie sa podzielone. A czy bierzesz jakies leki teraz?

_________________
(*)03.2006 7tc (puste jajo płodowe) :(
(*)11.2010 10tc (przestało bić serduszko w ok 7/8 tc) :(
1.04.2011 test pokazał II :)-tym razem musi być dobrze... TP.7-9.12.2011
12.12.2011 o godz 21.26 przyszedł na świat Kubuś :):):)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 08 gru 2010 20:58 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 gru 2009 01:00
Posty: 32
ja poroniłam także dwa razy wczesne ciąże dzis jestem w 18tym tygodniu i chociaż niewygrałam jeszcze tej walki to dla mnie mój mały wielki sukces

_________________
moje dwa ukochane aniołki *15maj 2009* *9wrzesien2009 i synek Sebastianek ur.9 maja 2011 ważył 3940 mierzył 58cm 10pkt nasz największy sukces


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group