Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 16 paź 2007 01:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 paź 2007 00:00
Posty: 2
Witajcie,

Nawet nie liczę, że teraz w nocy ktoś do mnie napisze, ale musze sie wyżalić.
Dziś 15.10 Święto Aniołków i dzis dowiedziałm się, że moja dzidzia pod moim sercem nie żyje... To był 11 tydzień, a podobno bylo silne... Boże nie wyobrażałam sobie takiego bólu... Jutro mam zabieg... Wiem, że to przetrwam, mam dla kogo żyć. Tylko to pytanie.... Dlaczego???? Przeciez leżałam od prawie pięciu tygodni, brałam leki, nie denerwowałam się. Dlaczego????? Cały czas, byly problemy. To była ciąża blizniacza i jedno od razu się nie rozwinęło, ale z tą Dzidzią miało być wszystko dobrze... Kocham mojego Aniołka... chyba nawet nie myślałam że tak Bardzo!!!!
Trzymają mnie jakos tylko moje dwa Szkraby i Mąż.
Odezwę się jak wrócę ze szpitala... Boję ...

Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 16 paź 2007 21:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 sie 2005 00:00
Posty: 1126
Lokalizacja: Mazury
Kasiu przytulam Cię mocno :glaszcze przykro mi,że i Ciebie spotkał ten ból,że i Ty zadajesz sobie to pytanie bez odpowiedzi:DLACZEGO? :(
Tu jest wiele Anielskich mam,możesz tu pisać o wszystkim,na pewno Cię zrozumieją.Ja również mam dwa aniołki w niebie,wierzę że zaopiekują się też Twoim.Odezwij się po szpitalu.

_________________
Serduszko-13.06.05r [*]7/8t Kruszynka- 07.04.06r[*] 7/8t Słoneczko-09.04.09[*]9/10t
moją drogę oświetlają 3 gwiazdy
Karolinka ur. 22.12.2006 27tc,
Agatka ur.11.04.2011 39tc
jak dobrze,że są...moje dwa serduszka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 paź 2007 12:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 paź 2007 00:00
Posty: 2
Witajcie ponownie. Jakoś nie miałam siły usiąść przy komputerze... Teraz juz trochę zaczynam" normalnie funkcjonować."
Myśli cały czas wracają do tego Dzidziusia... W poniedziałek byłam na kontrolnym USG. Okropne przeżycie zobaczyć na monitorze pustkę... nic juz nie było ...
Bałam sie bardzo tego zabiegu w szpitalu... ale jeżeli to uspokoi innych, nie jest to tak straszne jak mi opisywano. Właściwie nic nie czułam... Potem podobno, tak mi mówił mąż i dziewczyna z sali, pytałam ciągle o Moje Dziecko.

:cry:
Teraz jestem jeszcze w domu prawie dwa tygodnie. W całości poświęciłam się dwójce swoich dzieci. I tylko mam taką cichutką nadzieję, że za rok znowu pójdę na USG i zabaczę malutkie bijące serduszko...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 24 paź 2007 13:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2007 00:00
Posty: 14
Lokalizacja: Nowy Sącz
Katarzyno! Tak bardzo Ci współczuję! Wiem dobrze jak to jest, bo sama miałam niedawno zabieg. Moje szczęście trwało tylko cztery i pół miesiąca, teraz została tylko pustka w sercu. Zazdroszczę Ci, że masz przy sobie swoje skarby: tak jak napisałaś - masz dla kogo żyć. Ja nie mam nic, poza malutką nadzieją, że może jeszcze kiedyś się uda...
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 25 paź 2007 21:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 paź 2007 00:00
Posty: 9
Katarzynko74! Wiem dobrze jak to jest, ja 15 października miałam zrobiony zabieg. Czas przed i po zabiegu nie był taki zły miałam tak cudowną opieke medyczną że zniosłam to całkiem dobrze, ale jak wróciłam do domu to zaczeło się... łzy...ogronma pustka. Ja jeszcze nie byłam na kontroli u lekarza, idę za dwa tygodnie. Aniołek 6tc 15.10.2007r.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 07 gru 2007 01:16 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2007 00:00
Posty: 196
Lokalizacja: Lubawka
Ja straciłam swoją istotkę w trzynastym tygodniu,lekarze mówili ZAJDZIE PANI PONOWNIE-GÓZIK PRAWDA,MINĘŁO JUŻ 7-8 LAT I NIC.Już tyle minęło i ciągle nic,ale jestem szczęśliwa,bo podjęliśmy słuszną decyzję-SAMI WIECIE JAKĄ!!!!1.Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim dziewczyną szczęścia.
papa ZIELE :) :) :) :)

_________________
NASZ UKOCHANY "KAWALER",JUŻ DWA LATA JAK JEST Z NAMI I WIEM TERAZ,ŻE ŻYJĘ.....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 06 sty 2008 23:28 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 gru 2007 01:00
Posty: 1123
Katarzyna74 pisze:
Myśli cały czas wracają do tego Dzidziusia... W poniedziałek byłam na kontrolnym USG. Okropne przeżycie zobaczyć na monitorze pustkę... nic juz nie było ...

u mnie ciąża obumarła w 9 tygodniu skończyło się łyżeczkowaniem. Prawie 3 tygodnie po zabiegu tylko płakałam i ciągle mówiłam dlaczego. Przez pierwszy tydzien jak wróciłam do domu i się budziłam łapałam się za brzuch mając nadzieję że to sen a potem za krocze sprawdzić czy jest podpaska i znowu płacz. Od drugiego tygodnia po łyżeczkowaniu tylko płakałam - nie spałam, nie jadłam płakałam i prosiłam męża aby mi oddał moje serduszko. Dopiero teraz do mnie dociera jak bardzo jemu musiało być wtedy źle. Potem pojawił się smutek i pytania czy mogłam zrobić coś inaczej - nie nie dało się nic zrobić inaczej ale to też dociera do mnie dopiero dzisiaj. Od chwili jak się tylko dowiedziałam że jestem w ciąży byłam na zwolnieniu i całymi dniami leżałam w łóżku nie robiąc nic co mogłoby zaszkodzić kruszynce - jadłam, leżałam i spałam.
Jak byłam na pierwszej kontrolnej wizycie u pani doktor z wypisem ze szpitala i wynikiem badania histopatologicznego miałam cały czas oczy pełne łez. A gdy robiła mi usg czułam jak wszystko co było w szpitalu wraca do mnie z podwojoną siłą. Aż się cała trzęsłam przy badaniu. Mam w sobie pustkę jakiej nic i nikt nie jest w stanie zmienić i pomimo że niedługo zacznę starania to nigdy nie zapomnę o moim serduszku. Boje się kolejnego niepowodzenia i boje się że jeśli nie zacznę starań o kolejną ciąże to nigdy nie będę miała już odwagi. Chciałabym ci dać siłę i pomóc ale tak naprawdę musisz powoli sama się pozbierać. Ja dowiedziałam się że nasze serduszko już nie puka dokładnie w naszą 10 rocznicę bycia razem z mężem - to był dla mnie dodatkowy cios i sądzę że już więcej nie będę chciała obchodzić naszej rocznicy. Łyżeczkowanie miałam 26 listopada 2007 więc jestem już po pierwszej miesiączce i czekam co będzie dalej.
Napisz jak się trzymasz teraz i nie poddawaj się. Pamiętaj że tutaj jest wiele dziewczyn które straciły swoje maleństwa i tak jak ty cierpią i cierpiały a wiele z nich już nie raz tylko kilka razy przeszły przez to wszystko i są wstanie zrozumieć twój ból bardziej niż te które przez to nie przeszły.
Bólu i pustki żadna ci nie odbierze ale musisz być silna i my postaramy ci w tym pomóc


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 08 sty 2008 20:37 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2007 00:00
Posty: 196
Lokalizacja: Lubawka
U mnie,już tak wielkiej pustki nie ma-ale pamięć zostaje i to nikt nie wymaże :( :( :(
Teraz mam cel w życiu i to jest najważniejsze......
Będę- Będziemy mieli dzieciątko,ale już w inny sposób.Ta pustka gdzieś w sercu krąży i nie wymaże jej choćbym chciała.Ale warto walczyć do końca,jak się raz nie uda,to próbować drugi, trzeci,kolejny.... aż do skutku,bo warto naprawdę.Poronienie,dla każdej z nas,to ogromna tragedia i nikt tego nie zmieni,ale trzeba się podnieść,gdy Cię dobiją i walczyć,jak ja walczę każdego dnia.
DZIEWCZYNY NAPRAWDĘ WARTO........... :) :) :)
Pozdrawiam serdecznie ZIELE

_________________
NASZ UKOCHANY "KAWALER",JUŻ DWA LATA JAK JEST Z NAMI I WIEM TERAZ,ŻE ŻYJĘ.....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
PostZamieszczono: 13 sty 2008 00:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 gru 2007 01:00
Posty: 1123
ziele pisze:
Będę- Będziemy mieli dzieciątko,ale już w inny sposób.Ta pustka gdzieś w sercu krąży i nie wymaże jej choćbym chciała.Ale warto walczyć do końca,jak się raz nie uda,to próbować drugi, trzeci,kolejny.... aż do skutku,bo warto naprawdę.Poronienie,dla każdej z nas,to ogromna tragedia i nikt tego nie zmieni,ale trzeba się podnieść,gdy Cię dobiją i walczyć,jak ja walczę każdego dnia.

bardzo dobrze to napisałaś aż się uśmiech i wiara pojawia


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group