Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 201 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 20 maja 2010 08:37 
Offline

Rejestracja: 04 maja 2010 11:58
Posty: 2825
Lokalizacja: Warmińsko mazurskie
Do iskra1982.
Że też w Polsce są takie szpitale. Mnie przy poronieniu położne poinformowały o moich prawach, dostałam ulotkę informacyjną co mi przysługuje, gdzie uzyskać pomoc. Szpital sam wysłał informację do USC zgłaszającą urodzenie martwego dziecka. Płeć podałam w szpitalu.
Daj znać czy ktokolwiek wprowadził porządek w tym szpitalu.
Współczuje, ja też straciłam dziecko, ciąża obumarła w 9 tc, łyżeczkowanie miałam w 12/13 tc. Ściskam na pocieszenie.

_________________
IV 04 laparoskopia
Córcia-05.05 r.
Aniołek (Justyś) 9tc/13- 11.04.10 [*]
Bartuś już jest z nami - 11.04.2011 :love:
Niespodzianka tp. 27.03.2019


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 21 maja 2010 08:08 
Offline

Rejestracja: 10 maja 2010 23:34
Posty: 3
Moje Drogie,

na dzień dzisiejszy moją sprawą zajmuje się tylko przedstawiciel/ zastępca Rzecznika Praw Pacjenta przy NFZ Poznań. Ta Pani interweniowała u miejscowego dyrektora szpitala i chwała jej za to. Wczoraj udałam się na oddział i wypisano mi ponownie pisemne zgłoszenie urodzenia, ale żebym nie miała zbyt łatwo obok płci wpisano słowo "uprawdopodobnienie". Urząd Stanu Cywilnego wstrzymał się od wydania aktu urodzenia ze względu na tą adnotację, bo kierowniczka nie wie jak się do niej ustosunkować i uzależniła swoje działanie od decyzji swoich zwierzchników z Wojewódzkiego Urzędu Wielkopolskiego w Poznaniu. Dla mnie to bzdura! Akty urodzenia są wypisywane kiedy nie ma podanych miejsca urodzenia dziecka, ojca, wzrostu, wagi.
Czyli nadal stoję w miejscu.
Pani od Rzecznika Praw Pacjenta kiedy usłyszała wczoraj przed godziną 15stą, że jeszcze nic konkretnego nie załatwiłam - opadły jej ręce i zapowiedziała dalszą pomoc. Czyli ponowną interwencję w szpitalu i ponowne wypisanie zgłoszenia urodzenia bez bzdurnych adnotacji dodatkowych.

Trzymajcie za mnie kciuki, bo mnie powoli szlag trafia na biurokratyczny chaos i nieznajomość prawa.

_________________
Córcia 10 lat.
Synuś 8 lat.
Aniołek Małgosia 11t.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 21 maja 2010 10:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 sie 2008 00:00
Posty: 13888
Lokalizacja: Olsztyn
Iskra82 pisze:
Trzymajcie za mnie kciuki, bo mnie powoli szlag trafia na biurokratyczny chaos i nieznajomość prawa

trzymamy kciuki! Aż żal, że żyjemy w takim kraju, gdzie takie "cuda" sa możliwe :evil:

_________________
Aniołki III.08 r.(7 tc), X.08 r.(9 tc), VI.10 r.(8 tc)
Serce krwawi... :cry:

04.06.2011 r. (25 tc) Nadia 700 g, Amelia 500 g
Cudzie trwaj...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 10 sie 2010 08:03 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sie 2010 11:09
Posty: 3000
W szpitalu czekałam długo na zabieg w towarzystwie mam przyjmowanych do porodu i tych, które czekały na różne badania. Widziałam też mamy po porodach z dzidziusiami. Korytarz i gabinety oplakatowane uśmiechniętymi bobasami. Rejestratorka ofuknęła mnie, że nie dałam jej jakiegoś papierka w odpowiednim czasie. Personel żartował sobie - zapytałam, gdzie ma czekać na mnie mąż i gdzie mogę zostawić rzeczy osobiste - p. doktor odpowiedział z uśmiechem na ustach, że jak sobie nie będzie mógł ze mną poradzić, to zawoła męża. Na sali zabiegowej było dużo osób - nie wiedziałam kto to. Na pozabiegowej pilnujące nas pielęgniarki plotkowały i cały czas coś jadły (a my wszystkie od wielu godzin na czczo).

_________________
2010 [*]
2011 P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 13 sie 2010 12:49 
Offline

Rejestracja: 24 cze 2010 17:02
Posty: 50
Jak tam czytam, że w niektórych szpitalach przyjmują w jednej sali kobiety które urodziły z kobietami które poroniły to sie normalnie w głowie nie mieśći!!!!! Jak tam moża kogoś dodatkowo ranić!!!! U mnie w szpitalu było wszytko nawet ok, leżałam razem z kobobietami które również poroniły odział położniczy jest oddzielne, u nas usypija do zabiegu co uważam ze jest dużym plusem bo gdyby mnie nie usypiali to nigdy w życiu nikt nie namowiłby mnie do tego zabiegu, chociaż strach przed narkozą również jest, ale lekarze i pilęgniarki w mieare mili. Trzymajcie sie dziewczyny , pozdrawiam

_________________
29.07.10 - 9tc[*]
07.04.11 - Bije serduszko :), Kruszynko rośnij zdrowo ...
17.11.2011- Wojtuś jest z nami - 3650 gram i 56 cm szczęścia :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 15 sie 2010 16:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 kwie 2009 00:00
Posty: 4591
Czytam was i przyznaję, że wiele rzeczy mnie nie dziwi choć obiektywnie nie mieszczą się w głowie... Roniłam po ludzku i nie, trafiałam na różny personel: lekarzy starających się odjąć mi bólu i oraz takich którzy traktowali przedmiotowo zarówno mnie jak i dzieciątko, pielęgniarki zawsze do dyspozycji oraz głupio żartujące o poronieniach (przy mnie!), nietrafione pocieszenia, męża obok nawet późnym wieczorem lub na korytarzu bo nie mógł być ze mną bo rzekomo by przeszkadzał innym pacjentkom, z miejscem także było różnie - słuchałam cudzego ktg kiedy mojemu dzieciątku serce już nie biło a w nocy budziły mnie krzyki z porodówki i płacze noworodków. Bywało naprawdę strasznie, ale najważniejsze że to już za mną.

_________________
6 lat starań... (*)5tc (*)7tc (*)10tc (*)7tc :cry2:
26dpt-są :love: :love: 13.07.2012-35t4d córeczki!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 201 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group