Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 16 sie 2011 23:43 
Offline

Rejestracja: 25 kwie 2011 21:12
Posty: 12
Właśnie pozbyłam się z mojej nogi kleszcza :( Nie był duży, chyba usunęłam go w całości. Wiem, że dla "normalnego" człowieka to szereg zagrożeń po takim ukąszeniu, a cóż dopiero dla kobiety w 22-tygodniowej ciąży.. Czy ktoś spotkał się z taką sytuacją? co mogę zrobić? jakoś się zabezpieczyć? nie wiem, może szczepienie? niezależnie od wszystkiego jutro zgłoszę to mojemu lekarzowi...

_________________
diagnoza: PCO
2009 - 8 tc [*]
2010 - 5 puste jajo płodowe
kilkanaście podstawowych badań-wszystkie ok.
2011.04. 18 - pozytywny test, Acard, Luteina i Encorton
TP - 18.12.2011 :) zostań z nami ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 sie 2011 13:11 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lis 2008 01:00
Posty: 12122
Hej! Przechodziłam taką sytuację w tym roku :wink: W 16tc wybralismy się do lasu na mały spacerek. Oczywiście mnie musiał sobie upatrzeć :evil:
Wyjęłam go szybko w domu , zaraz po powrocie. Nawet o nim zapomniałam ale nastepnego dnia swędziło to miejsce jak po ukąszeniu komara. Zaczeło się schizowanie :wink: Mój gin nie jest zwolennikiem podawania antybiotyku w ciemno. Kazał obserwować ciało. Jesli przez 2 tygodnie nie pojawi się rumień, odpuścić. Tak miałam zamiar. Rumień nie pokazał się ale spokoju mi to nie dawało. Zbadałam po 4 tygodnaich od ukąszenia boreliozę met. PCR ( w tym czasie jedyna skuteczna metoda bo krętki jeszcze sa we krwi ) . Na szczęście ujemna :) Tyle. Kleszcze nie zdążył się napić ale zaczynał się wbijać w skórę. Dlatego tak sie martwiłam.

_________________
(*) (*)
11.10.2011r. Córka!
19.02.2013r. Syn!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 sie 2011 13:57 
Offline

Rejestracja: 25 kwie 2011 21:12
Posty: 12
Eko, bardzo dziękuję za Twoją odpowiedź. Mój gin powiedział mniej-więcej to samo: czekać czy pojawi się rumień a za jakiś czas zleci testy; na wszelki wypadek zachowałam też "delikwenta" do ewentualnych badań.
Nigdy wcześniej nie byłam atrakcyjnym kąskiem dla kleszczy mimo, że mieszkam na terenach lesistych i moje zwierzątka wielokrotnie uwalniałam od tych pasożytów, a tu masz, akurat teraz musiał być ten pierwszy raz... Wczoraj trochę spanikowałam, bo przynajmniej 2-3 dni posilał się moją krwią, ale teraz jestem odrobinę spokojniejsza.

_________________
diagnoza: PCO
2009 - 8 tc [*]
2010 - 5 puste jajo płodowe
kilkanaście podstawowych badań-wszystkie ok.
2011.04. 18 - pozytywny test, Acard, Luteina i Encorton
TP - 18.12.2011 :) zostań z nami ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 17 sie 2011 14:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lis 2008 01:00
Posty: 12122
di-AL , mój siedział raptem 1,5 godziny maksymalnie ale i tak miałam stres. Dobrze zrobiłaś , ze go zachowałas. Odeslij do labu w sterylnym pojemniczku. Kiedy go zbadają , wszyskto bedzie jasne :)

_________________
(*) (*)
11.10.2011r. Córka!
19.02.2013r. Syn!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2011 12:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 kwie 2010 00:00
Posty: 982
Ja wychodząc w teren, gdzie mogą wystepować kleszcze: park, ogrodek spryskuję odkryte miejsca off-em. Niestety, tzw. nimfy kleszcza są tak mikroskopijnych rozmiarow, że są niewidoczne gołym okiem, więc oględziny nie zawsze są skuteczne. poza tym tzw. pełnoobjawowy rumien nie zawsze występuje.

Na pocieszenie dodam, że czytałam, że tylko niewielki procent kleszczy jest zakażonych boreliozą, a przewaga tych zakażonych występuje na terenach pandemicznych - u nas w Polce taki niebezpieczny region to np. Mazury.

_________________
kwiecien 2009 1AID udana ale [*] 9 tc
listopad 2010 2AID - klapa ;-(
styczeń 2011 3AID - II kreseczki i urodził się Nasz Synek :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2011 14:04 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lis 2008 01:00
Posty: 12122
Rysieczka pisze:
pełnoobjawowy rumien nie zawsze występuje

Dlatego mimo niewystąpienia rumienia badałam boreliozę met. PCR.

Rysieczka pisze:
Na pocieszenie dodam, że czytałam, że tylko niewielki procent kleszczy jest zakażonych boreliozą, a przewaga tych zakażonych występuje na terenach pandemicznych - u nas w Polce taki niebezpieczny region to np. Mazury

Jeszcze opolszczyzna, Bieszczady. Niektóre źródła podają, że nawet co 4 kleszcz może być zarażony chorobami odkleszczowymi. Na podstawie badań stacji epidemiologicznych ten odsetek jest znacznie mniejszy.

_________________
(*) (*)
11.10.2011r. Córka!
19.02.2013r. Syn!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2011 14:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2010 14:18
Posty: 139
Ja czytałam, że nie ma pewnych wyników z krwi jeśli chodzi o boreliozę. Elisa daje 50 %, natomiast Western Blot 70 % na prawidłowy wynik. Nie wiem jak to jest z PCR. Na pewno "świeże" zakażenie łatwiej zdiagnozować laboratoryjnie, bo wtedy krętki znajdują się we krwi.

_________________
Od 2003 starania o Maleństwo
2004 Aniołek
2007 Aniołek
2009 Aniołek IVF Kriobank
2010 Bocian transfer odwołany
CRIO Sierpień Czekamy....i beta 0
W planach KD..... i
2011 NIESPODZIANKA - CUD ; Kochana Córeczka jest już z nami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2011 15:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lis 2008 01:00
Posty: 12122
Lela77 , tak właśnie jest. PCR jest pewną metodą jeśli zrobi się szybko po ukąszeniu kleszcza. Później tylko stwierdza brak obecności krętków we krwi ale mogą być np w mięśniach. U nas podobno Western Blot jest do bani bo borelioza badana jest w okrojonym zakresie. Elisa tym bardziej. Często wychodzą fałszywe w obie strony.

_________________
(*) (*)
11.10.2011r. Córka!
19.02.2013r. Syn!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2011 15:09 
Offline

Rejestracja: 25 kwie 2011 21:12
Posty: 12
Eko, co to znaczy "szybko" jeśli chodzi o wykonanie PCR?
Jeśli rumień nie zawsze występuje to mój spokój diabli ponieśli daleko ode mnie :(.... a już chwilowo zapomniałam o wszystkim. Żadnego swędzenia, zarumienienia, jedynie maleńka kropeczka po usunięciu "gościa". No tak czy inaczej badania zrobię, pocieszam się tylko, że nie mieszkam na "terenach podwyższonego ryzyka", o których piszecie i że niewielki procent kleszczy jest zakażonych....

_________________
diagnoza: PCO
2009 - 8 tc [*]
2010 - 5 puste jajo płodowe
kilkanaście podstawowych badań-wszystkie ok.
2011.04. 18 - pozytywny test, Acard, Luteina i Encorton
TP - 18.12.2011 :) zostań z nami ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2011 15:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2010 14:18
Posty: 139
Ja planowałam sobie zrobić badanie na boreliozę, bo miałam "spotkanie" z kleszczem 20 lat temu i trudno gojący się ślad po nim, do tej pory mam bliznę. Pewnie to była reakcja zapalno-alergiczna. Wtedy nie mówiło się o chorobach odkleszczowych. Ale po takim czasie to żadne badanie nie jest wiarygodne. Zresztą nie miałam i nie mam żadnych niepokojących objawów, które sugerowały by boreliozę, bo gdyby kleszcz był zakażony to miałabym szereg uciążliwych i nie do przeoczenia dolegliwości. A przy boreliozie leczy się tak naprawdę nie wyniki, lecz objawy mogące na nią wskazywać.

Mimo to mam schizę w tym temacie, chociaż lekarz i mąż mnie uspokajają. Zresztą podobnych schiz mam więcej :oops: , ale tak to jest jak jest się po przejściach w kwestii starań o dziecko.

Eko cieszę się, że u Ciebie wynik jest negatywny.

_________________
Od 2003 starania o Maleństwo
2004 Aniołek
2007 Aniołek
2009 Aniołek IVF Kriobank
2010 Bocian transfer odwołany
CRIO Sierpień Czekamy....i beta 0
W planach KD..... i
2011 NIESPODZIANKA - CUD ; Kochana Córeczka jest już z nami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2011 15:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lis 2008 01:00
Posty: 12122
di-AL , szybko to znaczy już nawet kilka dni po ukąszeniu. Ja robiłam niecałe 4 tygodnie od ukąszenia. Nie ma pewnej metody. Lekarze też niewiele o postępowaniu wiedzą. Najlepiej jest zrobić tak kazał lekarz. Obserwować organizm ( rumień, objawy grypopochodne ). Badanie miałam dodatkowo, na własne życzenie. Nie martw się na zapas. Masz tego kleszcza? Wyslij go do Poznania. Będziesz pewna.

Dodane -- 18.08.2011, 14:28 --

Lela77 pisze:
Mimo to mam schizę w tym temacie, chociaż lekarz i mąż mnie uspokajają. Zresztą podobnych schiz mam więcej , ale tak to jest jak jest się po przejściach w kwestii starań o dziecko.

Mam podobny objaw ciąży :wink:

Lela77 pisze:
Eko cieszę się, że u Ciebie wynik jest negatywny

Tez się cieszę :) Ale z tyłu głowy ciągle jest myśl, że na 100% niestety nie da się wykluczyć.

Dodane -- 18.08.2011, 14:32 --

Lela77 pisze:
Pewnie to była reakcja zapalno-alergiczna

Z pewnością. Minie przez jakieś 2 dni swędział ten punkcik jak po ugryzieniu komara. Taka reakcja jest jendak normalna po ukąszeniu pajęczaka.

_________________
(*) (*)
11.10.2011r. Córka!
19.02.2013r. Syn!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2011 15:43 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 cze 2010 14:18
Posty: 139
eko pisze:
Minie przez jakieś 2 dni swędział ten punkcik jak po ugryzieniu komara. Taka reakcja jest jendak normalna po ukąszeniu pajęczaka.


Mnie też to miejsce swędziało i było zaczerwienione. Ja podejrzewam, że nie wyciągnęłam w całości kleszcza i dlatego tak mi się to miejsce wkłucia "paprało", goiło się przez ziarninowanie.

_________________
Od 2003 starania o Maleństwo
2004 Aniołek
2007 Aniołek
2009 Aniołek IVF Kriobank
2010 Bocian transfer odwołany
CRIO Sierpień Czekamy....i beta 0
W planach KD..... i
2011 NIESPODZIANKA - CUD ; Kochana Córeczka jest już z nami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 18 sie 2011 15:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lis 2008 01:00
Posty: 12122
http://www.synevo.pl/540,Borelioza.htm
Na tej stronie jest sporo informacji jak postepowac po ukąszeniu ( pomijając już reklamę met. PCR konkretnej firmy :wink: ).

Lela77 pisze:
Mnie też to miejsce swędziało i było zaczerwienione. Ja podejrzewam, że nie wyciągnęłam w całości kleszcza i dlatego tak mi się to miejsce wkłucia "paprało", goiło się przez ziarninowanie

Mogło tak być. Mój odpadł po lekkim "szturchnęciu " ale zaczynał się już wbijać. Był mały jak łebek od szpilki i suchy.

_________________
(*) (*)
11.10.2011r. Córka!
19.02.2013r. Syn!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 sie 2011 08:22 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 kwie 2010 00:00
Posty: 982
Co do źródeł wiedzy o boreliozie, to niestety, moim zdaniem, internet nie jest najlepszym doradcą.
Nie radzę Wam wchodzić na liczne pseudofachowe strony i fora dot. boreliozy, bo włos się jeży i nóż w kieszeni otwiera. Motto piszących to najwyraźniej: 'wszyscy mamy boreliozę, masz ją i ty, tylko jeszcze o tym nie wiesz, ale opisz swoje objawy, a my cię przekonamy, że to jakaś odmiana borelki i musisz się leczyć' :twisted: Co gorsza - leczyc konskimi dawkami antybiotyków, wbrew zdrowemu rozsądkowi i zaleceniom lekarzy. A z dłuuuugiej listy objawow boreliozy każdy znajdzie coś dla siebie i dopasuje, chociażby bole, zawroty głowy czy drętwienia konczyn (częste w ciąży). Ja też kilka lat temu miałam schizę, chociaż kleszcza nigdy nie widziałam (no ale przecież mogą być te niewidoczne nimfy :roll: ).

_________________
kwiecien 2009 1AID udana ale [*] 9 tc
listopad 2010 2AID - klapa ;-(
styczeń 2011 3AID - II kreseczki i urodził się Nasz Synek :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
PostZamieszczono: 19 sie 2011 10:46 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 lis 2008 01:00
Posty: 12122
Rysieczka , zgadzam się, że fora o boreliozie bardziej szkodzą niż pomagają. Co innego jeśli inne strony ( np.stacji epidemiologicznych )podają pewne dane ( obszary endemiczne, liczba chorych, jak postapić gdy mamy kleszcza itp ) bo nasi lekarze są zieloni w tej kwestii :?
Rysieczka pisze:
'wszyscy mamy boreliozę, masz ją i ty, tylko jeszcze o tym nie wiesz, ale opisz swoje objawy, a my cię przekonamy, że to jakaś odmiana borelki i musisz się leczyć'

Też miałam takie odczucia kiedy pierwszy raz badałam boreliozę jakieś 2 lata temu. Tym razem unikłam jak ognia. Żadbych konkretnych info.

_________________
(*) (*)
11.10.2011r. Córka!
19.02.2013r. Syn!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 17 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group