Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 4 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 08 cze 2015 17:25 
Offline

Rejestracja: 08 sty 2015 22:41
Posty: 320
Pani psycholog,

Jestem na dnie. Juz od dawna, bo od poronienia przed dwoma laty. Od tamtego czasu moj swiat sie zalamal. Spojrzenie na swiat, na ludzi, na rzeczywistosc... Wszystko. Wszystko przestalo miec sens. Probowalismy dalej i dalej... I tak minely dwa lata.

Najgorszy chyba jest fakt, ze nie mamy zadnej jednoznacznej diagnozy - mam wprawdzie lekkie PCO, ale owulacji od poronienia mialam juz mnostwo - bez pozadnych rezultatow. Doszlam do wniosku, ze jestesmy po prostu para bezseksualnych ludzi, ktora po prostu nie potrafi sie rozmnazac. Pomimo owulacji, albo nie kochalismy sie wtedy, kiedy trzeba, albo dzien za pozno, albo jeszcze co innego. Zawsze cos. I tak minely dwa lata.

Moj partner nie ma zbyt wiele wiedzy w temacie, nie interesuje sie i raczej stroni od podejmowania jakichkolwiek decyzji.

Dzisiaj sie wlasnie dowiedzialam, ze wczoraj mialam ewidentnie "piekna owulacje", ktorej w ogole nie spozytkowalismy, bo dzisiaj m.mial oddac nasienie do badania w nowej klinice. Wprawdzie lekarz nakazal wrocic do domu i sprobowac, ale poniewaz nasienie wlasnie zostalo oddane, to niewiele "zolniezykow" zostalo do dzialania. Zreszta bylo i tak za pozno.
Wczoraj wspominalam wieczorem m., ze mam chyba owulacje i powinnismy dzialac, na co on odparl, ze przeciez ma "oddac nasienie do badania", po czym smaczenie zasnal, kiedy mnie - jak natura chciala - snil sie seks wielokrotnie w ciagu nocy. Malo tego, prawie nie spalam. Jak zwykle, kiedy wiem, ze moze "mam owulacje" i stres mnie zzera calkowicie.

Po powrocie do domu zaczela sie histeria, stluklam dwie szklanki, po czym skulilam sie w sobie i wylam - tak, zwyczajnie wylam - w nieboglosy. Nietrudno ew tej sytuacji winic partnera - za wszelkie niepowodzenia, za to, ze do tej pory sie nie udalo, a my zmarnowalismy naprawde wiele szans. Wtedy z jego strony - byl kilkukrotnie "zbyt wsciekly" na to, czy tamto, zeby uprawiac seks. Akurat w momencie wywalczonej i wystymulowanej owulacji.

Tym razem ( wczoraj ) - szkoda jest jeszcze wieksza. Wlasnie przeszlam laparoskopie ( w zeszlym tygodniu ), gdzie lekarz wyplukal dokladnie moje jajowody i obiecal, ze "teraz" bedzie prosciej. Ze teraz "zycie sie pojawi".. Do tego przyjmowalam leki na wywolanie owulacji. I co ? Wtedy, kiedy powinnismy byc razem w lozku - nie bylismy. Wszystko na nic. Jestem ciezko zrozpaczona.

Lekarz zdiagnozowal depresje, ale nie dal mi lekow. Z kolei lekarz w klinice widzac moj stan, zaproponowal najbardziej efektywne leczenie, czyli ivf, z pominieciem inseminacji.

Moja rozpacz jest bezdenna, lata mijaja, sensu brak, a szanse i nadzieje, raz po raz, zostaja zmarnowane. Potrzebuje pomocy.

_________________
2004 - Moje Cudo <3<3<3,
.....
07.2012 - początek starań,
Lekkie PCO, niedoczynność, armia super. W sumie 9 cykli stymulowanych.
05.2013 - upragnione dwie kreski i...(*)12.tc..:'(
01.2015 - HSG, skierowanie na laparo.
05.2015 - laparo/histero - wszystko ok
09.2015 - iui, nie
10.2015 - ivf, ciezkie przestymulowanie, szpital i.. JEST!!!
Beta 9 dpt.56...11 dpt.100...505... 2119... 3363.. ...24 dpt. Serduszko, jak dzwon! :D <3


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 cze 2015 19:38 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lut 2002 01:00
Posty: 96
Lokalizacja: Kraków
Witam. Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się, że propozycja in vitro może być najbardziej skuteczna w Państwa przypadku, bowiem doszliście do muru i trudno będzie go przeskoczyć. Pani obsesyjnie liczy dni płodne a tak się w ciążę nie zachodzi. Trzeba współżycie bez zabezpieczenia 6 - 8 razy w każdym miesiącu nie bacząc na dni płodne,bo kochanie się na gwizdek to najskuteczniejsza antykoncepcja. Mąż ma prawo mieć tego dosyć i słuszni. Moim zdaniem potrzebujecie Państwo pomocy psychoterapeuty i być może w Pani przypadku faktycznie farmakoterapii. pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 27 sie 2015 15:07 
Offline

Rejestracja: 17 sie 2015 19:43
Posty: 7
Jak ja Panią rozumiem, tak bardzo rozumiem... Czasem też mam wrażenie, że Mąż robi za mało, że nie czyta o tym, że nie poszerza wiedzy, że mało się interesuje...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 sie 2015 19:23 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lut 2002 01:00
Posty: 96
Lokalizacja: Kraków
Witam, proszę spróbować porozmawiać o tym z mężem dlaczego tak naprawdę unika tematu? Może kieruje nim wstyd, może się boi i zaprzecza problemowi? Bez rozmowy może trudno go zrozumieć. pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group