Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Złość
PostZamieszczono: 11 kwie 2014 15:57 
Offline

Rejestracja: 16 wrz 2013 21:44
Posty: 6
Witam,

Od 2,5 roku staramy się o dziecko. Aktualnie chcielibyśmy spróbować zakwalifikować się do rządowego programu in vitro. Przez te 2,5 roku cały czas chodziliśmy na wizyty, dostosowywaliśmy się do wytycznych lekarskich (zarówno ja jak i mąż) ale obok tego zawsze mieliśmy też swoje pasje (uwielbiamy góry i wspinaczkę, narciarstwo itp.). W zasadzie tak jest do tej pory-nasze życie nie składa się tylko z tematu leczenia i starań o ciążę choć oczywiście tego pilnujemy. Ostatnio jednak zauważyłam u siebie trochę irracjonalne reakcje. Czasem jak myślę o kolejnej wizycie złoszczę się, że znowu mnie będą męczyć i może dla odmiany pomęczyli by mojego Męża. Czasem mówię, że może ja teraz stanę sobie z boku i popatrzę choć tak naprawdę wiem przecież, że "męczą" mnie bo to ja jako kobieta mam być w ciąży. Takie reakcje są u mnie chwilowe ale jednak powracają. 3 miesiące temu dowiedziałam się, że mam mięśniaka(mały 13mm) Lekarz zadecydował o kolejnej czwartej z kolei inseminacji, której się poddaliśmy.Dwa tygodnie temu już w innej klinice (pierwsza wizyta pod kątem in vitro) usłyszałam, że mięśniak urósł do prawie 3 cm i że prawdopodobnie pod wpływem stymulacji. Złoszczę się od tamtej pory czy nie można normalnie poinformować pacjenta jakie są plusy a jakie minusy pewnych działań. Rozumiem, że czasem nie ma idealnego wyjścia i wybiera się mniejsze zło ale wolałabym móc świadomie wybrać (kolejna inseminacja czy od razu do kliniki in vitro). Z jednej strony lekarz, do którego chodziłam to mądry człowiek ale denerwuje mnie takie podejście do pacjentów (ogólnie -nie tego konkretnego lekarza) Przez 5 lat byłam związana zawodowo ze Służbą Zdrowia (przekwalifikowałam się na inny zawód przy wsparciu Męża) i czasem myślę, że się po prostu za dużo napatrzyłam na pewne rzeczy od kuchni. Jak nie dać się ponosić takim reakcjom zwłaszcza, że dalej oboje chcemy walczyć o dzidziusia, dalej jeździmy w góry i dalej jest to jeden z wielu tematów w naszym życiu-ważny ale nie jedyny.A moje chwilowe reakcje działają chyba trochę destrukcyjnie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
 Tytuł: Re: Złość
PostZamieszczono: 17 cze 2014 09:28 
Offline
Ekspert Bociana
Awatar użytkownika
Ekspert Bociana
Członek Stowarzyszenia

Rejestracja: 13 sty 2002 01:00
Posty: 647
Lokalizacja: Kraków
Witam Panią:-)

Trudno stawiać diasgnozę po jednym poście i nie widząc Pani w gfabinecie, ale wydasje mi się,że możemieć Panuj ogólniew sobie duzo agresji w sytuacjac, kiedy "coś nie jest po Pani myśli". Buntuje się Pani na to, że w Waszym przypadku o dziecko trzebaq będzie powalczyć i to chyba dosyć mocno. Może warto zgłosić się do teraputy i przypatrzeć się tej złości, która pewnie w przypadku niepłodności wzmaga się w niebezpiezny sposób. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Forum zablokowane Ten temat jest zamknięty. Nie można w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group