Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 15 wrz 2017 15:19 
Offline

Rejestracja: 08 lip 2017 08:08
Posty: 9
Poskahontas tak toczy sie sprawa o rodzine zastepcza pierwsza ma byc 15 listopada, napisalam o piecze bo tak mi doradzila dyzurujaca sedzina i myslalam za na podstawie tej decyzji dostane jakies pieniadze a tu klapa

-- 15 wrz 2017 16:23 --

Pocahontas pcpr powiedzial No coz trzeba czekac na sprawe.O jaki formalny wniosek chodzi do kogo?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 wrz 2017 15:26 
Offline

Rejestracja: 06 wrz 2012 15:13
Posty: 2889
Pytałam po prostu czy złożyłaś wniosek do sądu, ale jesli termin już jest, to faktycznie lepiej już w sądzie chyba nie interweniować na ten moment. Za to o 500+ zawalczyłabym w urzedzie, bo jesteś opiekunem faktycznym dzieci i masz na to postanowienie sądu. Zapytaj o możliwość podpisania przez córkę oświadczenia, iż zrzeka się świadczenia na twoją korzyść.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 wrz 2017 15:30 
Offline

Rejestracja: 08 lip 2017 08:08
Posty: 9
Pocahontas alimenty z funduszu tez sie podobno nie naleza ale komornik nalicza co miesiac kwote od ojca dziecka i tak sie zastanawiam gdzie te pieniadze ida

-- 15 wrz 2017 16:32 --

Itez yak mysle zeby do sadu juz nic nie pisac zebym sobie czasem nie zaszkodzila bo roznie to moze sedzina zrozumiec


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 wrz 2017 21:33 
Offline

Rejestracja: 06 wrz 2012 15:13
Posty: 2889
Halina50, możesz też zadzwonić na infolinię ministerstwa z pytaniem czy należą ci sie pieniądze z 500+ jeśli masz pieczę nad dziećmi oraz zgłosić, że odmówiono ci wypłaty. Moim zdaniem masz duże szanse coś wskórać.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 gru 2017 22:30 
Offline

Rejestracja: 07 paź 2015 21:43
Posty: 78
Wiem, że długo się nie odzywałam. W międzyczasie sędzia kolejny raz odroczyła sprawę, żeby dostarczyć rodzicom diagnozę lekarską dotyczącą konieczności wykonania operacji u dziecka.

Nawet na to rodzice nie zareagowali.

Ostatecznie, dziś sąd pozbawił rodziców praw.
:)
4 lata. Masakra, no ale najważniejsze że się udało. Oczywiście jeszcze RB mają prawo się odwołać, ale raczej nie mają argumentów.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 gru 2017 22:36 
Offline

Rejestracja: 12 paź 2014 19:54
Posty: 356
asafavidan dobre i to :) Teraz czas na Was! gratuluję :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 19 gru 2017 23:20 
Offline

Rejestracja: 25 wrz 2012 08:31
Posty: 108
Ufff....ale sie ciesze. Teraz juz tylko z gorki - taka mam nadzieje. Czesto o Was mysle!!! Mam nadzieje ze wszystkie sprawy przybieraka rownie pozytywny obrot. Trzymajcie cie cieplutko!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 sty 2018 11:31 
Offline

Rejestracja: 07 paź 2015 21:43
Posty: 78
Dziękuję za wsparcie :)
Czekam na uprawomocnienie się postanowienia i tak myślę o tym wszystkim. Rozmawiałam z panią koordynator, która odwodzi mnie od pomysłu adopcji i sugeruje, żeby mały pozostał u mnie w RZ i opiece prawnej. Sama mam spore wątpliwości, czy jakikolwiek sąd orzeknie mi adopcję w przypadku takiej choroby w takim stadium? :(
Pani koordynator powiedziała, że poinformuje OA ze wskazaniem na to, żeby nie kwalifikować młodego do adopcji. Myślicie że to się uda? Ja sama chciałabym adoptować choćby zaraz, ale czy OA i sąd zezwoli na adopcję????
Chyba zadam zaraz pytanie do eksperta na sąsiedzkim dziale. Jestem w kropce.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 sty 2018 22:17 
Offline

Rejestracja: 25 wrz 2012 08:31
Posty: 108
Asafavidan temat mega trudny...jak wiesz podobny przerabialam. Wiem jednak ze przejdziesz przez to, potrzeba tylko troche czasu i pamietaj pozytywnego myslenia!!! Powiem tak, nasze dzieciaki mimo iz wolne prawnie nie zostaly zakwalifikowane do adopcji i wcale nikt o to nie zabiegal tylko wg OA laczyla ich z nami zbyt duza wiez. A u Ciebie to juz wogole:). Nie wiem jak bym postapila ale raczej pozostalabym RZ (wydaje mi sie ze w razie czego masz pierwszenstwo w adopcji). A jak juz uporasz sie z tym paskudem, a tego akurat jestem pewna, to wrocisz do tematu adopcji. Poki co trzymaj sie dzielnie. Po prostu wiem ze bedzie dobrze, innej opcji nie ma!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 01 sie 2018 13:18 
Offline

Rejestracja: 07 paź 2015 21:43
Posty: 78
Witajcie,
trochę czasu minęło i znów muszę szukać Waszej rady. Dzis miala mijesce sprawa z mojego wniosku, o zgodę na zmiane nazwiska dziecka i sędzina ją oddaliła. Argumenty, jakich użyła, pozwalają mi sądzić, że jeśli wniosek o adopcję trafi do niej, również go odrzuci.

Ale po kolei.
Od grudnia 2017 RB mają odebrane prawa. Sprawę prowadziła ta sędzia, która dziś odrzuciła mi wniosek o zmianę nazwiska dziecka na moje. Sprawa ciągnęła się niemiłosiernie, RB dostawali sto szans, w końcu sędzia nie mając innego chyba wyjścia orzekła pozbawienie praw. W lustym 2018 zostałam ustanowiona opiekunem prawnym mojego 5-latka.

W ubiegłym roku zachorowałam (rak płuca), do jesieni trwało leczenie, od późnej jesieni / początku zimy jestem w programie badań klinicznych, leczenie przynosi nadspodziewane dobre efekty. Wygląda to jednak tak, że dzięki lekom które biorę choroba jest chorobą przewlekłą, nie można mnie uznać za wyleczoną a raczej za zaleczoną. Faktem jest jednak, że guzy znikły. Na codzień leczenie to branie tabletek każdego ranka, nic więcej, co 2 mce badania kontrolne.

Choroba spowodowała, że do tej pory nie złożyłam wniosku o adopcję. Żeby wskazać na moje długoterminowe zamiary, na silny związek z dzieckiem, złożyłam wniosek o zmianę dziecku nazwiska na moje. Dziś ten wniosek został odrzucony. Wniosek złożyłam 11.5., sprawa była dziś czyli 1.8, co daje 2,5 mca czekania na termin w sądzie.
Sędzia argumentowała w taki sposób:
- jestem rodziną zastępczą, co wskazuje na charakter tymczasowy,
- nieprawdą jest że dziecko idenyfikuje się z moim nazwiskiem, bo identyfikuje się ze swoim,
- nie ma sensu mieszac dziecku w głowie
- moim zadaniem jest wspieranie RB w staraniach do powrotu dziecka do rodziny biol, lub przygotowanie do adopcji, a nie mieszanie dziecku w głowie, a jeśli pójdzie do adopcji to będzie trzecie z kolei nazwisko.

I teraz szczerze mówiąc tak: jestem pewna, że jeśli złożę wniosek o adopcję (a taki miałam zamiar teraz po wakacjach) to ta sędzia go odrzuci, a trafi sprawa do niej, bo każda nasza trafia. Powodów będzie miała sto, i znam już z poprzedniej sprawy i z tej sprawy jej tłumaczenia. Moja sytuacja jest taka, że jestem osobą samotną, na rencie (dorabiam do ustawowo dopuszczalnego limitu), jestem chora już na zawsze bo nie da się mojej choroby wyleczyć (no chyba że liczyć na cud), a już z pewnością na długo. Rentę mam do 11.2019. Fizycznie pracuję i żyję nromalnie, ale wiem, że do adopcji będzie potrzebne zaświadczenie lekarskie. Czy ktoś mi je wypisze?

Dziecko jest tymczasowo na w ośrodku adopcyjnym jako niezakwalifikowane do adopcji z uwagi na silną więź ze mną, tak mi dziś powiedziała pani koordynator. Jednocześnie dodała, żeby się nie spieszyc z adopcją, bo ona w moim przypadku może nie być taka oczywista. Z drugiej strony, ile czasu ośrodek może trzymac dziecko na tej liście niezakwalifikowanych? Wiem od pani koordynator, że co jakiś czas ośrodek dopytuje w mopsie, co z dzeckiem, ale pani koordynator zawsze jakoś to tłumaczy i odwleka temat adopcji, ośrodek wie o chorobie.

Co ja mam zrobić.
Co byście mi radzili. Jestem już całkowicie zagubiona. Z jednej strony nacisk OA na adopcję, w tę lub we wtę, dopytywania. Z drugiej strony moja średnia sytuacja zdrowotna i sędzina, która znajdzie sto powodów, żeby odrzucic mój wniosek. Dzis na sprawie, na każdy mój argument, każde zdanie, odpowiadała mi w stylu "a nie bo wcale tak nie jest", żadne argumenty nie były brane pod uwagę.

I jeszcze: czy w ogóle odwoływać się od tej zmiany nazwiska? Realnie patrząc, terminy 7/14 dni plus długie oczekiwanie = sprawa odwoławcza najwcześniej listopad / grudzień. A i tak od września zamierzam aktywnie zacząć gromadzić dokumenty do adopcji (zwłaszcza lekarskie jakoś muszę dostać).

Jestem już załamana i zastanawiam się, czy dane mi będzie kiedykolwiek adoptować młodego?? Z jednej strony, wiem, ze jest on mi pisany, czuję tak, z drugiej strony wszystko od 5 lat się temu sprzeciwia, z każdą sprawą mam pod górkę.

Co ja mam robić???


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 sie 2018 11:18 
Offline

Rejestracja: 30 wrz 2015 16:49
Posty: 32
Nie załamuj się tylko spokojnie z optymizmem czekaj. :)
Z tego co piszesz dla Twoich finansów jest znacznie lepiej być RZ niż RA. Jak dziecko trafi do bazy - co mam nadzieję będzie skutecznie przeciągane - i będą mu poszukiwać RA masz pierwszeństwo i wtedy się zgłosisz.
Z uzasadnienia sędziego nie wynika na moje oko, że nie orzekłby adopcji na Twój wniosek, a jedynie, że jej pogląd na sprawę zmiany nazwiska dziecka w pieczy jest taki a nie inny. Nie zgadzam się z nim, ale potrafię zrozumieć.
Bądź dobrej myśli. :)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 24 wrz 2018 23:56 
Offline

Rejestracja: 12 paź 2014 19:54
Posty: 356
asafavidan pisze:
Co ja mam zrobić?

W sumie jedyne, co przychodzi mi do głowy to przeprowadzka, przynajmniej czasowa, do miasta, gdzie ado zostanie orzeczona.
Bałabym się będąc na Twoim miejscu złożyć wniosku adopcyjnego wiedząc z jaką sędzią przyjdzie Ci "walczyć". Jeżeli wniosek odrzuci (nie orzeknie adopcji) ośrodek adopcyjny wskaże kandydatów i wtedy zrobi się bigos straszny.
Powodzenia!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 paź 2018 12:40 
Offline

Rejestracja: 07 paź 2015 21:43
Posty: 78
Dziękuję Wam za odpowiedzi, które są pół na pół. Ja sama nadal nie wiem co robić. Przeprowadzka to dla mnie kosmos, synek ma Zespół Aspergera, przeprowadzka byłaby dla niego koszmarem, duża zmiana, nowy dom, nowe miejsca, nieznane osoby i otoczenie. Mógłby to przypłacić nawet regresem w rozwoju.
Dla mnie przeprowadzka do innego miasta to natychmiastowa utrata pracy, bo tu mam miejsce, w którym pracuję w swoim zawodzie, w dowolnych godzinach i dnaich, a pracodawca akceptuje częste sprawy, wyjścia do mopsu, na spotkania terapeutyczne, właściwie pracuję jak wolny ptak, z łatwością dopasowuję czas pracy do godzin przedszkola, terapii itd.
Myślę jeszcze o przeprowadzce do innego rejonu miasta, wteyd podlegalibyśmy pod sądzię w tym samym sądzie, ale innej / innego, bo sędziowie mają u nas rejonizację w dzielnicach miasta, i sprawy naszej dzielnicy prowadzi nasza dotychczasowa sędzia. W innej dzielnicy bylibyśmy pod inną sędzią.
Rozmawiałam jeszcze z koordynatorką, twierdzi żeby składać wniosek, że kontakt z ośrodkiem adopcyjnym nie jest mi potrzebny bo musze tylko złożyć wniosek. Ale tak myślę, żeby może umówić się na rozmowę w OA, może oni coś doradzą? Czy jest możliwe, że OA zna środowisko sędziowskie z sądu rodzinnego i może coś przewidzieć? Sama w zależności od dnia waham się, czy sędzia jest przeciwko nam i nie orzeknie, czy tylko po prostu inaczej nie mogła rozstrzygnąć tej zmiany nazwiska, a teraz rodzice są już pozbawieni i KTOŚ przecież może adoptować dziecko, więc czemu nie ja? Nadal nie wiem co robić.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 paź 2018 19:58 
Offline

Rejestracja: 06 wrz 2012 15:13
Posty: 2889
asafavidan, może faktycznie przeniesienie sprawy do innego wydziału pomoże sprawie. Masz jakieś dojście do kuratorów? Oni bardzo dobrze znają sędziów i można by właśnie kuratora zagadać o to jak warto sprawę rozegrać. Z oa bym się nie spieszyła na razie, przynajmniej do czasu oceny sprawy z punktu widzenia sądu.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group