Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 05 mar 2015 22:23 
Offline

Rejestracja: 05 mar 2015 22:16
Posty: 10
Witam
Mam pytanie... jesteśmy z mężem od 16 miesięcy rodziną zastępczą dla dziecka jest u nas od urodzenia w tej chwili jesteśmy w trakcie procesu o przysposobienie. Sąd skierował nas na badanie więzi do rodk. Wie ktoś jak takie badanie wygląda?
Drugie pytanie czy opinie jaką dostaliśmy z oa można jakoś zakwestionować lub po prostu napisać skargę ( nadmienię że oceniające nas panie posunęły się nawet do kłamstwa które można w łatwy sposób udowodnić)? Będę wdzięczna za odpowiedź


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 mar 2015 01:29 
Offline

Rejestracja: 09 paź 2014 20:45
Posty: 53
kasiunia1988za
Witaj
Ja najpierw poprosiłabym OA o uzasadnienie opinii (na piśmie oczywiście). Co do RODK, (niestety nie umiem dołączyć linku :oops: ) wpisz w google:" testy rodk", jako trzeci pojawia się : "RODK - jak wyglądały badania". Otwiera się "strona taty w obronie praw dzieci". Jest tam dość szczegółowy opis badania, które przeszedł jej autor (jak mniemam). Na forum adopcyjnym, bodajże w mojej drodze adopcyjnej, jest wątek "wielkie zaskoczenie", jego autorem jest Goscislaw. Też przeszedł przez RODK i odrobinę własnych doświadczeń z owej instytucji opisał.
Pozdrawiam

_________________
Kocham Cię Księżniczko-Alkaidko (locznikowo sześć i pół loku)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 mar 2015 11:24 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 mar 2014 15:19
Posty: 125
Badanie w RODK służy najczęściej określeniu Waszych kompetencji wychowawczych oraz osobowościowych, postaw wobec dziecka oraz określeniu jaka więź nawiązała się pomiędzy Wami a dzieckiem i odwrotnie. Bada się również trwałość związku małżeńskiego.

Sąd przed wydaniem postanowienia bada wszystkie uzyskane opinie - nie opiera się jedynie na opinii OA. Czy opinia OA jest dla Was aż tak niekorzystna?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 mar 2015 16:49 
Offline

Rejestracja: 05 mar 2015 22:16
Posty: 10
Witam Dorotea86!

Trudno powiedzieć czy opinia jest negatywna czy pozytywna ( tak to określiła sędzina). Ja po przeczytaniu jej mogę ze swojej strony stwierdzić że opiera się ona na kłamstwach i pomówieniach co można w łatwy sposób udowodnić tylko nie wiem czy robić to w sądzie podczas rozprawy czy po prostu załatwić to miedzy nami a oa?

Prosty przykład: panie z oa oceniające nas piszą że leczymy się na bezpłodność w jakiejś tam klinice... co jest bzdurą totalną i można to udowodnić pobierając zaświadczenie z tej kliniki że nie jesteśmy i nigdy nie byliśmy ich pacjentami. A takich kłamstw jest o wiele więcej...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 mar 2015 17:57 
Awatar użytkownika
kasiunia1988za tak sobie cicho myślę że OAO ma jakiś wzór opinii i pisze zmieniając dane więc moze to być tylko omyłka pisarska -sama z tym się spotkałam- spróbuj w OAO porozmawiać.


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 mar 2015 20:23 
Offline

Rejestracja: 05 mar 2015 22:16
Posty: 10
agulek
Bardzo wątpię bo ja miałam takie odczucia, że po niespełna 2 godzinach jakie z nami spędziły były negatywnie do nas nastawione już z góry ponieważ u nas w ośrodku i w całym województwie jest nagonka bo coraz więcej rodzin zastępczych adoptuje dzieci ( w naszym powiecie podobno najwięcej). Zamiast się cieszyć że dzieci znajdują od razu dom i rodzinę która ich bardzo kocha i niejednokrotnie nawiązały się więzi i nie muszą przeżywać kolejny raz straty co defakto wpływa negatywnie na ich psychikę i późniejszy rozwój. to one są niezadowolone atakują podczas rozmowy... wciskając ludziom w usta słowa których nie powiedzieli.
Po za tym wątpię żeby była to pomyłka bo takich kłamstw jest o wiele więcej w tej opinii.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 mar 2015 20:50 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lip 2009 00:00
Posty: 542
kasiunia1988za pisze:
Zamiast się cieszyć że dzieci znajdują od razu dom i rodzinę która ich bardzo kocha i niejednokrotnie nawiązały się więzi i nie muszą przeżywać kolejny raz straty co de fakto wpływa negatywnie na ich psychikę i późniejszy rozwój. to one są niezadowolone atakują podczas rozmowy... wciskając ludziom w usta słowa których nie powiedzieli.

powiem tak...nie czarujmy się, że "dobro dziecka" jest najważniejsze. Najważniejsze są statystyki, a Wy pozbawiacie pracowników OA zakończonego procesu adopcji, którą mogliby sobie przypisać. W związku z powyższym nie jesteście dla nich przyjaciółmi...Przykre to ale prawdziwe.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 mar 2015 21:42 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 mar 2014 15:19
Posty: 125
Adopcja przez rz dziecka zgłoszonego jako wolne prawnie i zakwalifikowanego do adopcji liczy się w statystykach - rodzina pozyskana jest tylko nieco inną drogą.
OAO nie ma interesu, żeby cokolwiek rodzinie utrudniać, o ile prawidłowo wywiązuje się opieki i wychowania dziecka.

Kasiunia,

umówcie się na spotkanie w OAO z osobą decyzyjną i powiedzcie jakie macie zastrzeżenia.

Albo odpuśćcie i cierpliwie poczekajcie na badanie RODK i postanowienie sądu. Jeśli prawidłowo opiekujecie się dzieckiem i dajecie rękojmie jego prawidłowego wychowania i zapewnienia potrzeb to postanowienie powinno być na Waszą korzyść.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 mar 2015 21:53 
Offline

Rejestracja: 12 paź 2014 19:54
Posty: 356
Dorotea86 pisze:
Adopcja przez rz dziecka zgłoszonego jako wolne prawnie i zakwalifikowanego do adopcji liczy się w statystykach

Dziecko adoptowane przez RZ, w której przebywa nie jest zgłaszane do adopcji. OA zostaje tylko poinformowany, że na adopcję decyduje się RZ.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 mar 2015 23:51 
Offline

Rejestracja: 19 maja 2011 22:15
Posty: 150
Mylisz się. Każde dziecko musi byc zgłoszone, musi miec kartę opinie psychologiczna itd.i kwalifikacje do adopcji. Każda rodzina zastępcza traktowana jest w procesie adopcyjnym jak rodzina adopcyjna (pomijana jest tylko albo aż kolejka oczekiwania na dziecko).


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 09 mar 2015 11:50 
Offline

Rejestracja: 11 lut 2015 01:09
Posty: 16
Kalka58 pisze:
(pomijana jest tylko albo aż kolejka oczekiwania na dziecko).

Każdy może ukończyć kurs i na RA i RZ. Ze względu na długość oczekiwania w niektórych OA jest to jedyne słuszne wyjście :-D. Cel uświęca środki - metoda stosowana przez czarne aniołki ( jak śpiewa Nosowska) :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 09 mar 2015 13:16 
Offline

Rejestracja: 12 paź 2014 19:54
Posty: 356
Kalka58 pisze:
Mylisz się. Każde dziecko musi byc zgłoszone, musi miec kartę opinie psychologiczna itd.i kwalifikacje do adopcji. Każda rodzina zastępcza traktowana jest w procesie adopcyjnym jak rodzina adopcyjna (pomijana jest tylko albo aż kolejka oczekiwania na dziecko).

Nie mylę się. W moim i sąsiednich powiatach dzieci adoptowane przez RZ nie zgłasza się do OA i nie kwalifikuje do adopcji. RZ sama składa wniosek do sądu, dołącza wszystkie dokumenty i oczekuje na sprawę sądową. Sędzia na pierwszej rozprawie zleca badania w OA lub RODK (czasem nie) i orzeka adopcję.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 09 mar 2015 14:47 
Offline

Rejestracja: 05 mar 2015 22:16
Posty: 10
my opiekujemy się dzieckiem prawidłowo wszyscy oprócz oao nie mają co do tego wątpliwości ( PCPR, kurator sądowy, koordynator, psycholog z katolickiego oa) panie nie przyczepiły się do tego, że źle wychowujemy dziecko czy coś dziecku brakuje bo traktujemy je od dawna jak swoje bo na razie nie możemy mieć biologicznych.... ale pewnie obraziły się o to że są pomijane przez takiego rodzaju adopcje... TYLKO JA NIE ROZUMIE GDZIE TU JEST DOBRO DZIECKA KTÓRE SIĘ PRZYWIĄZAŁO OD 1 DNIA ŻYCIA BYŁO U NAS. KTO TYM BOGATYM LUDZIOM Z KOLEJKI W OAO BRONI ZOSTAĆ RODZINĄ ZASTĘPCZĄ??? PRZECIEŻ RODZIN ZASTĘPCZYCH CAŁY CZAS BRAKUJE!!!!!

-- 09 mar 2015 13:50 --

wako
co do tego czy dzieci są zgłaszane to masz racje, bo nie są jeżeli rodzina zastępcza odpowiednio szybko zgłosi w pcpr że chcą adoptować i złożą pismo do sądu!!! bo dziecko do ośrodka adopcyjnego zgłasza albo sąd po pozbawieniu rodziców biologicznych praw albo pcpr.
u nas dziecko nie zostało zgłoszone...

-- 09 mar 2015 13:52 --

Jeżeli ktoś z rodzin zastępczych decyduje się na adopcje... mam napisany wniosek przez radce prawnego.. mogę podesłać wzór


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 mar 2015 14:06 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 kwie 2012 19:38
Posty: 772
Kasiunia1988za nie dziwi mnie postawa OA (tzn. dziwi o tyle, że podobno dobro dziecka jest priorytetem dla nich, a przecież dla dziecka adopcja przez RZ jest sytuacją optymalną), przecież oni mają swoją "kolejkę" czekających, a tu dziecko z systemu "wyciekło".
Jeśli chodzi o RODK, zależy od ośrodka. Generalnie, ośrodki te nie mają prawa orzekać o kompetencjach rodzicielskich ani w sprawach o jakiekolwiek powierzenie władzy rodzicielskiej, powołane zostały do konsultowania sytuacji rodzin dotkniętych przestępczością nieletnich ;)
To, że sądy zrobiły sobie z ich opinii, na każdy temat dotyczący prawa rodzinnego, swego rodzaju wytrych, to już inna sprawa.
Moja rada - uważajcie. Nie bierzcie za dobrą monetę tego, że panie są "miłe". Nie wolno nagrywać badań, ale na Waszym miejscu miałabym włączony dyktafon. Dostępu do wyników testów nie będziecie mieli, RODK odmawia okazania testów, odwołać się od opinii nie ma gdzie, ponieważ pod każdą podpisuje się kierownik placówki.
Dochodzą tu też rozgrywki personalne - czy RODK jest w dobrych czy złych relacjach z OA. Nie powinno mieć to znaczenia, ale ma.
Po prostu uważajcie.

_________________
Cuda czasami przybierają formę, jakiej się nie spodziewaliśmy, o jaką nie prosiliśmy, jaka może nas niekiedy przerażać. Ale nadal są cudami, odpowiedzią na nasze modlitwy... A może po prostu wynikiem naszej pracy...
Miniek już Miniulowy :love:
[b]Nela81[


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 mar 2015 21:28 
Awatar użytkownika
Trochę mnie nastraszyłyście/..liście.
Jestem mamą zastępczą dla 18m-cznego chłopczyka, który jest ze mną odkąd skończył 16 dzień życia. Kocham go przeogromnie, rbiol mają ograniczone prawa, ale nie kontaktują się już jakiś czas (mama widziała go w maju ub.r., tata zaraz po urodzeniu a od tego czasu odsiaduje w ZK wyrok).
Bardzo chciałabym go adoptować, co byłyby dla mnie tylko właściwie udokumentowaniem stanu faktycznego, ponieważ kocham małego nad życie, czuję się jego mamą, on chyba czuje się moim synkiem, cała nasza rodzina traktuje go jak "swojego" (np. moja mama powtarza że jest to jej kochany wnusio).
Chce poczekać jeszcze troche, potem pozbawić rodziców praw, i złożyć wniosek o przysposobienie. Mam wielką nadzieję, że nikt nie stanie nam na drodze, mały swoich rbil właściwie nawet nie zna (ojciec widział go jako noworodka, mama widziała go 7 razy w przeciągu od urodzenia do maja, od jesieni nawet nie dzwoni).
Czy naprawdę jakiś RODK może stanąc nam na drodze???? Dodam, że jestem niezaw. rz w myśl ustawy niespokrewniona, ale w rzeczywistości jestem ciocią małego (wg więzów krwi, bo czuje się mamą).


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group