Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 30 paź 2011 12:33 
Offline

Rejestracja: 17 kwie 2011 11:25
Posty: 59
Witam serdecznie.
Mam pytanie do bardziej doświadczonych rodzin zastępczych.
Otóż na początku października ojciec biologiczny dzieci które są u nas od maja ub. roku wystąpił do sądu o odzyskanie praw rodzicielskich ( ma je ograniczone), złożył ten wniosek do sądu w miejscu swojego zamieszkania, ale ze to nie jest właściwy sad dla nas wiec sprawa zostanie przekazana do naszego sadu i teraz moje pytania brzmią :
- co się stanie jeśli OB nie zjawi się w sądzie na rozprawie ( ma ok. 50 km do naszego sądu)
- Ob nie kontaktował się z dziecmi od lipca ubiegłego roku a jego jedyny kontakt był telefoniczny, gdzie mogę stwierdzic był kompletnie pijany, bo nawet dziecko stwierdziło, ze z tata nie da się rozmawiac bo jest pijany
- OB nie posiada legalnej pracy
- nie podjął leczenia
- mieszka tam gdzie mieszkał ( czyli na melinie) z informacji jakie dostałam od cioci dzieciaków ojciec ma zostac przesiedlony do baraków socjalnych bo mieszka w prywatnej kamienicy a właściciel ma zamiar ja remontowac i otwierac tam hotel czy coś takiego.
- OB z MB nie są już razem, Mb się wyprowadziła w niewiadomym kierunku
- OB jak by chciał skontaktowac sie z dziecmi, to miał szeroki pole do popisu, bo w stałym kontakcie z nimi jest babcia ( matka ojca) a on często do niej chodził, wiec miał możliwośc nawet do nich zadzwonic , czego nie uczynił.
- jakie OB ma szanse na odzyskanie dzieci ( w tym jednego dziecka które go w ogóle nie zna, bo było zabrane jako niemowlę z domu)
i ostatnie pytanie jak mamy przygotowac sie na sprawę, czy możemy w sądzie wymienic wszystkie problemy jakie sa z dziecmi, czy możemy poinformowac sąd , ze najstarsze dziecko musi chodzic na socjoterapie i do psychiatry bo nie radzi sobie z normalnym życiem w społeczeństwie.

Pozdrawiam ar.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 31 paź 2011 10:16 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
ar w skrócie napisałabym że sędzie pośle OB na drzewo ;)
ale serio ... samo złożenie wniosku nie jest niczym innym jak jakimś "pijackim" zwidem pod tytułem "to moje dzieci, nikt obcy nie będzie ich wychowywał" niestety bardzo częsty syndrom;
z tego co piszesz nie zmienił nic w swoim postępowaniu a tylko takie przesłanki pozwalają na pozytywne rozpatrzenie wniosku; oczywiście sąd jest sprawiedliwy i niezawisły ale nie okłamujmy się że dowody świadczą na jego niekorzyść;

co do wszystkich informacji na temat kontaktów, potrzeb dzieci i włożonej pracy u mnie praktykuje się składanie informacji do akt sprawy na bieżąco, nie martw się jednak na sprawie sędzia zapyta o wszystko; spisz sobie te informacje które chcesz przekazać bo wiadomo sala sądowa i pomysły RB potrafią wyprowadzić zamęt w głowie;

jeżeli OB nie zjawi się a sprawa ma się toczyć z jego wniosku to: jeżeli odbierze prawidłowo i nie usprawiedliwi swojej obecności sędzia może cofnąć wniosek lub wyznaczyć ponowny termin; jeżeli nie odbierze wezwania będzie próbować mu je doręczyć ponownie z nowym terminem

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 10 lis 2011 15:50 
Offline

Rejestracja: 17 kwie 2011 11:25
Posty: 59
ktbs dziękuję za odpowiedz.
Rozmawialiśmy z PCPR i OA i powiedzili to samo, wiec nie mamy czym się martwi.
Ale poczekamy i zobaczymy co czas przyniesie.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 sie 2012 13:03 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011 09:17
Posty: 38
Lokalizacja: mazowieckie
Witajcie,
mam pytanie i może ktoś z Was spotkał się z podobną sytuacją. Kilkumiesięczne dziecko zostawione w oknie życia i umieszczone w pogotowiu. Nikt się nim nie interesował przez trzy miesiące, sprawa o pozbawienie założona w sądzie ale jeszcze nie ma terminu. Po tym czasie odezwała się MB i chce umieścić dziecko w RZ bo na adopcję się nie zgadza. Nie ma warunków ani mieszkaniowych ani pracy - ona i ojciec dziecka i do spotkania z dzieckiem nawet nie dążą. Czy sąd raczej pozbawi rodziców praw czy tylko ograniczy?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 sie 2012 16:47 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
niedziela smutne to co napiszę ale to zależy gdzie mieszkasz, w moim mieście pozbawienie i adopcja, ale wiem że są powiaty gdzie sędzia zadecydowałaby ograniczenie i rz jako szansę dla RB wrrrr

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 sie 2012 18:09 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011 09:17
Posty: 38
Lokalizacja: mazowieckie
No widzę, że my niestety inny rejon Polski. Tylko jaką tu szansę dawać i po co? Jak można po kilku miesiącach zostawić dziecko jak rzecz. Smutne.
Dziękuję za odpowiedź.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 sie 2012 18:46 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
niedziela pracuje w tym blisko 10 lat a wielu rzeczy nie umiem zrozumieć, inna rzecz że my u siebie sporo negocjujemy, jesteśmy partnerami w rozmowach z mops-em, sądem, ośrodkiem adopcyjnym czy rodk-a
pozostaje żywić nadzieję, że sędzia pobawi RB władzy i otworzy dziecku drogę

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 sie 2012 21:16 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011 09:17
Posty: 38
Lokalizacja: mazowieckie
Nas PCPR też obiecał wesprzeć i sporządzić pismo do sądu o sytuacji rodziców dziecka. Matka ma czworo dzieci a nie wychowuje żadnego , ojciec chory psychicznie, żadne nie pracuje, nie mają mieszkania. Pozostaje mieć nadzieję, że sędzia to wszystko uwzględni i da dziecku szansę na lepsze życie.

Ktbs dziękuęe Ci za odpowiedź, zapytam jeszcze teoretycznie czy gdyby sąd ograniczył tylko prawa i matka by spotykała się z dzieckiem raz w tyg przez godzinę a warunki ich by się latami nie poprawiały (brak pracy i mieszkania) to jest szansa na pozbawienie ich praw czy coś takiego nie wchodzi w grę?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 sie 2012 00:38 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
niedziela ponownie powiem: zależy gdzie mieszkasz :cry:
co z pozostałymi dziećmi? gdzie przebywają? to też ważne w toku postępowania

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 sie 2012 09:09 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 paź 2008 00:00
Posty: 263
Lokalizacja: mazowieckie
smutne to wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 sie 2012 09:14 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011 09:17
Posty: 38
Lokalizacja: mazowieckie
Ano smutne.

Matko to straszne, że wszystko jest jedną niewiadomą i zależy tylko od woli sędziego. Jedno dziecko jest w adopcji a dwoje z ojcem, który jest już w innym związku.
Chciałabym adoptować malucha, ale jeśli to nie wyjdzie to zdecyduję się na rodzinę zastępczą. Tylko z taką walczącą matką wiem, że to wszystko może być trudne.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 sie 2012 13:51 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
niedziela pisze:
Jedno dziecko jest w adopcji


to rokuje na pozbawienie

niedziela pisze:
a dwoje z ojcem, który jest już w innym związku.


a to tylko potwierdza że matka jest nieodpowiednim kandydatem do wychowywanie

niedziela pisze:
Chciałabym adoptować malucha, ale jeśli to nie wyjdzie to zdecyduję się na rodzinę zastępczą.


to jest na pewno rozwiązanie ale ty jesteś tym pr w którym jest maluch? jeżeli tak to nie możesz łączyć funkcji pr z jakąkolwiek formą rz - chyba że spokrewnioną

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 29 sie 2012 16:27 
Offline

Rejestracja: 09 sie 2011 09:17
Posty: 38
Lokalizacja: mazowieckie
Ktbs wlałaś trochę otuchy w moje serce, dziękuję!
Pr na szczęście "w tym przypadku"nie jestem.
Pozostaje mieć nadzieję.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group