Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 04 gru 2011 13:10 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 maja 2008 00:00
Posty: 42
Witam ,jestem tutaj nowa.
Kanna26 napisałam ci pw , mam do Ciebie bardzo ważne pytanie.POZDRAWIAM. :P

Dodane -- 04.12.2011, 16:11 --

Kanna26 odpisałam CI na pw :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 gru 2011 12:57 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Witajcie
Mam pytanie do RZ , które mają własne doświadczenia i przemyślenia dotyczące przejścia dziecka z RZ do RA. Ile czasu zajmują procedury od momentu pierwszego kontaktu dziecka z przyszłą RA do momentu sprawy adopcyjnej ? Ile czasu należy dać dziecku zastępczemu w wieku 5,5 roku jeśli jest dosyć związane RZ ? Jak postępować i z dzieckiem zastępczym w tym okresie i jak postępować z własnymi dziećmi , mam na myśli rozłąkę dzieci , ewentualne prezenty RZ dla przyszłego dziecka i zazdrości pozostałych dzieci ?
Chyba mam za dużo pytań :-k :-? Nasza Kinia będzie miała niedługo rodzinę , wczoraj dostałam telefon , że pierwszy kontakt może być już w przyszłym tygodniu. Wiem , że przyszli rodzice chcieliby zabrać ją już pewnie na święta , wiecie jaki to szczególny czas i doskonale to rozumiem , ale chciałabym bardzo zadbać o emocje i uczucia Kingi , moich dzieci , RA i nas. Poradźcie jak ten okres dobrze przejść i jak przeprowadzić przez nie dzieci by miały jak najmniejszą stratę . Czy tak się w ogóle da zrobić ? Dodam , że bardzo się cieszę , ze Kinia mimo swojego wieku szybko znajdzie swoją rodzinkę :D


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 gru 2011 22:37 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
kanna z mojego doświadczenia trudniej będzie tobie i twojej rodzinie niż samej Kini, ona zachwycona nowościami, prezentami, mamą i tatą łatwiej to ogarnie; nie mówię że będzie jej lekko i zapomni o was, ale nie taki diabeł straszny ;)
teraz spróbuj z nią porozmawiać, naświetlić jej delikatnie sprawę, jeżeli stawia mocno opór zasugeruj w ośrodku dłuższy kontakt;
u mnie najczęściej są to dwa trzy spotkania złożenie dokumentów i 48godz później jadą do siebie do domu; średnio od pierwszego kontaktu do wyjazdu w zależności od wieku dziecka mija 2tygodnie

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 gru 2011 19:15 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Ktbs na dzisiejszej wizycie u pani psycholog w OAO zasugerowałam , że zobaczymy po pierwszym spotkaniu , a będzie to w następnym tygodniu ewentualne wydłużenie czasu , którego będzie potrzebowała ewentualnie Kinga. Dziś była zestresowana , że już Pani będzie ją zabierać od nas mimo , że zapewniałam ją , że jedziemy tylko porozmawiać ( wywiad psychologiczny ) i wracamy do domu , przyklejona na początku do mnie nie bardzo miała ochotę nawiązać rozmowę , ale później się rozkręciła. Koniec końców podobało jej się , chyba doszła do wniosku , że nie ma się czego bać ( jeśli chodzi o przyszłość ) bo nawet w domu zaczęła gromadzić swoje skarby , tak na wszelki wypadek :wink: Wychodzi z tego , ze faktycznie to chyba my bardziej przeżyjemy niż Kinia 8O :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 gru 2011 13:53 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
kanna dokładnie was zaboli bardziej ...

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 09 gru 2011 11:48 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Jak sobie poradzić ze swoimi uczuciami ? Z jednej strony cieszę się bardzo , że Kinga będzie miała własną rodzinę , będzie dla kogoś wyczekaną , kochaną córeczką ( wiem z doświadczenia jakie to wielkie emocje i pragnienia ) z drugiej strony przywiązanie do tego dziecka sprawia , że troska o nie i trochę żal , że będzie odchodziła od nas cały czas tkwią w mojej głowie. Muszę zadbać nie tylko o Kinię by pomóc jej przejść ten etap , ale również muszę pomyśleć o moich dzieciach , przecież one się też przywiązały , będą tęsknić za Kingą. Misi da się to wytłumaczyć bo już miała takie doświadczenie jak odchodziła od nas nasza trójeczka zastępcza , ale martwię się o Grzesia on ma niecałe 3 latka i jest bardzo związany z Kingą , nie zrozumie czemu nagle Kinga zniknęła z naszego domu. Powiem szczerze jestem pierwszy raz w takiej sytuacji i wiem , że będzie to trudny okres dla nas wszystkich także dla RA . Chcę również szczęścia Kingi w postaci RA. Dla naszych dzieci to również strata tak jak dla Kini ....mam mętlik w głowie.... :? Może to wszystko wydaje mi się tylko takie trudne ? Napiszcie jak ktoś ma takie doświadczenia jak pomóc wszystkim stronom na tym etapie mieć jak najmniejsze straty emocjonalne.Jak działać racjonalnie ?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 09 gru 2011 12:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 lut 2011 09:45
Posty: 503
kanna26 a jak długo u Was była Kinia?

Pytam bo ja mam obecnie stresa w drugą stronę... jutro jade na drugie spotkanie z dziećmi i boje się czy się nie wystraszą... pierwsze spotkanie było fajne... dzieci nie rzucały się na szyję ale chętnie się z nami bawiły... w międzyczasie RZ miała mówić dzieciom o tym co je czeka, że nowy dom...mama i tata.... i trochę mam stresa... że dzieci się zbuntują przeciwko zmianom...

Fajnie, że na tym forum można spotkać drugą stronę... naprawdę... cieszę się że przeczytałam Twoje posty... i mam nadzieję, że nasze skarby miały tak samo oddaną RZ... a za Was trzymam kciuki by wszystko ułożyło się jaknajmniej boleśnie dla wszystkich :bigok:

_________________
Ten telefon 23.XI.11
pierwsze święta w pełnym składzie
Młoda 2 latka i Młody 4 latka
pierwsze święta w pełnym składzie? Jednak niepełnym... 12/2014 zaczynamy drugie podejście.. Będzie nas 2+3!


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 10 gru 2011 00:01 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
kanna trudno radzić, sytuacja jest bardzo osobista, my podobnie jak kataszka w pogotowiach jesteśmy z góry nastawieni na oddawanie dzieci pod skrzydła RA więc i moje dzieci własne są tak uczone; owszem zaprzyjaźniają się, utrzymują różne kontakty potem ale jakby wiedzą że tu i teraz i na zawsze jest Wika, Piotrek i Wojtek a pozostałe dzieci są na chwilę krótszą lub dłuższą;
u nas dla zachowania zdrowych relacji dzieci mówią ciociu, wujku co też niejako im daje sygnał że czas nasz wspólny kiedyś się skończy i będą mieć mamę i tatę

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 11 gru 2011 14:41 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 sty 2008 01:00
Posty: 511
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Witajcie.
U nas dzieci zastępcze też mówią do nas ciocia , wujek tylko sytuacja dzieci , które trafiają do RZ jest bardziej skomplikowana i ich sytuacja prawna wymaga więcej czasu do prostowania. Super jest jak ta sytuacja jest regulowana dość szybko i można to zrobić jeszcze w PR. Przyjmując dziecko do RZ mamy świadomość , że dziecko będzie u nas dłuższy czas , dużo dłuższy a czasami bywa i do czasu usamodzielnienia się dziecka. Powiem szczerze , że przepisy w naszym prawie skazują często dzieci jak i RZ na ciągłą niepewność. Bo przecież nawet jeśli ureguluje się w końcu sytuacja prawna dziecka to się okazuje , że albo dziecko już jest już zbyt duże i nie bardzo znajduje się RA , która chce je adoptować , albo w RZ przebywa już kilka lat i jest bardzo mocno związane z nią emocjonalnie i wtedy co fundować dziecku następną traumę i stratę ? No ale nikt nie mówił , że będzie lekko.... :? Wiem , że RZ powinna tak prowadzić dziecko by zbytnio go do siebie nie przywiązywać , ale czy to znaczy , że dziecko cały czas powinno być dystansowane ? Ja tak nie potrafię , jeśli przytulam swoje dzieci a Kinia też tego chce , przytulam również ją , a często jest tak , że właśnie przez ta niepewność ona potrzebuje tej czułości więcej i okazuję ją jej , ponieważ też chciałabym by wyrosła na wrażliwą , ciepłą osobę , nie uciekająca przed bliskością i umiejąca nawiązywać silne więzi.
Derika29 nie martw się tak , RZ powinna Wam pomóc , na pewno nie będą buntować dzieci , ja również chciałabym szczęścia dla Kini i chciałabym by RA zamykała się na nas , by czuła obawy , np. o uczucia dziecka bo to nie o to chodzi. Na pewno wszystko będzie dobrze ( tak sobie też tłumaczę :) . Czekam na wizytę nowych rodziców Kini i mam nadzieję , że nie przestraszą się jej wieku .


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 31 mar 2012 17:28 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
część postów przesunięta tu: http://www.nasz-bocian.pl/phpbbforum/viewtopic.php?f=79&t=77509&start=1185

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 sty 2013 10:56 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lip 2009 00:00
Posty: 542
Razem z mężem mamy przeszkolenie na RZ, do tej pory z różnych osobistych powodów nie podjęliśmy się trudu prowadzenia rodziny zastępczej. Na chwilę obecną podjęliśmy decyzję o pozostaniu RZ. Okazuje się jednak, że dzieci z DD, które chcielibyśmy przyjąć pod nasz dach są wolne prawnie i mają zostać zgłoszone do adopcji zagranicznej. Jest to rodzeństwo w wieku 6 lat dziewczynka i 9 lat chłopiec. Na adopcję nas nie stać, mamy po prostu za niskie dochody mimo tego iż oboje pracujemy i nie posiadamy własnych dzieci. Rozumiem, że w takim wypadku nie powinniśmy podejmować żadnych kroków, by wskazane dzieci zmieniły swój obecny dom, bo możemy spowodować więcej szkody niż pożytku. Kolejna zmiana miejsca i ludzi, nie do końca wiadomo na jak długo. Czy mam rację?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 sty 2013 13:56 
Offline

Rejestracja: 22 cze 2011 18:37
Posty: 32
dana6 wyrażę tylko i wyłącznie swoją opinię. Znając życie jeśli dzieci zostaną w DD to nikt zbytnio się nimi nie zainteresuje, myślę tu o całej procedurze adopcyjnej. Natomiast jeśli dzieci będą u Was będziecie mieli obowiązek zgłosić je do adopcji. Teraz przeanalizuj sobie czy lepiej zaryzykować i dać dzieciom dom i miłość, choćby tylko na chwilę (myślę tu o Was) i czekać aż znajdzie się rodzina adopcyjna, która im stworzy kolejny dom i rodzinę już na zawsze czy skazać ich na pobyt do usamodzielnienia się w placówce. A z tego co widzę to to dobry "materiał" na długotrwałe funkcjonowanie DD.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 sty 2013 21:46 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
w moich realiach adopcja dzieci w tym wieku byłaby realna, dlatego ja osobiście zastanowiłabym się czy chcę im zmieniać im kolejny raz środowisko, skoro nie możecie ich Wy adoptować
ważna decyzja przed Wami, jaki ośrodek adopcyjny teoretycznie obsługuje DD?

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 sty 2013 06:40 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lip 2009 00:00
Posty: 542
ktbs Dzieci są w DD we Włocławku, jaki OA się nimi zajmuje to nie wiem. Czy będą skuteczni też nie wiem. Już w X.2012 pisali, że szukają RA a do dzisiaj dzieci nie są jeszcze zgłoszone do adopcji zagranicznej. Nie wiem może wymyślam, ale chyba jakoś się nie spieszą?
Moja koleżanka od 3 m-cy ma w RZ dziewczynkę lat 10, zgłoszoną do adopcji zagranicznej kilka lat temu i te kilka lat spędziła w DD. Pytanie co gorsze?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 sty 2013 11:46 
Offline

Rejestracja: 06 sty 2005 01:00
Posty: 4739
Lokalizacja: zachodniopomorskie
dana no właśnie jeżeli masz pewność że dzieci tylko zgłoszą do adopcji a nic to nie wniesie to pewnie że rz lepsza - dlatego mówię decyzja poważna, ale wierzę że podejmiecie ją właściwą

_________________
kasia - ciocia na zastępstwo ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 148 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 6, 7, 8, 9, 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group