Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 17 gru 2017 08:20 
Offline

Rejestracja: 04 kwie 2016 13:16
Posty: 1
Witam. Od tygodnia jesteśmy rodzicami dla 8 miesięcznego chłopca który do tej pory był w DD. Zastanawiam się czy nie ma on zaburzeń więzi. Syn dużo śpi, dużo je, nikogo się nie boi, robi histerię jak się go nie weźmie na ręce a jak to zostawię samego w pokoju to sam się uspokaja. Odpycha nas jak chcemy to przytulić. Czy ma ktoś doświadczenie z takim zachowaniem? Jak postępować? A może jestem przewrazliwiona?


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 gru 2017 15:02 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 maja 2010 20:16
Posty: 611
Lokalizacja: podwarszawie
Tydzień to bardzo krótki czas. Nie doszukiwalabym się tu zaburzeń. Maluch po prostu potrzebuje czasu żeby się z wami oswoić, z nowym otoczeniem.
Czasami potrzeba na to miesiąca, czasami roku. Zależy od wrażliwości dziecka...
Co można zrobić? Starać się zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa. Jak chce na ręce, to brać na ręce. Jak chce jeść to dac jeść... W pewnym momencie mały się wyciszy.

Dziewczyna na warsztatach mówiła że jeden z jej synów miał nawet taką trzydniową fazę noszenia na rękach non stop. Nawet pod prysznic z nim szła i spała w jednym łóżku. Po trzech dniach poczuł się na tyle bezpiecznie że pozwolił się odłożyć do łóżeczka bez płaczu.

_________________
od 2010 - 3x IUI; od 2013 - 3x ICSI; [*]7 tc

27.04.2016 - pierwsza wizyta w OA / założenie teczki
02.06.2016 - usg domu
24.06.2016 - testy i psycholog
04.07.2016 - kwalifikacja na warsztaty
12.09.2016-14.02.2017 warsztaty
21.02.2017 - psycholog 
27.02.2017 - mamy kwalifikację!
29.08.2018 - TEN TELEFON - mamy synka ❤ 

www.adopcyjna.blogspot.com


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 gru 2017 22:03 
Awatar użytkownika
Dokładnie, to za krótki czas żeby coś stwierdzić. Synek potrzebuje czasu, a Wy starajcie się aby ta więź między Wami powstała. Polecane jest chustowanie, masaże itp.


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 gru 2017 22:34 
Offline

Rejestracja: 12 paź 2014 19:54
Posty: 356
Judysia861 syn jest z Wami bardzo krótko, jeszcze się nie znacie, być może trudno Wam odczytać jego potrzeby. Musi minąć trochę czasu, żeby maluszek się oswoił, poznał rodziców, żeby nawiązała się więź. Co więcej, pobyt w DD z pewnością nie nauczył małego czułej obecności rodzica, więc musi się tego nauczyć. Co można zrobić na już:
1. Kup chustę i noś małego ile się da. Oczywiście na początku będzie opór, ponieważ Twój dotyk jest mu obcy, ale metodą małych kroków i wydłużaniem czasu przebywania w chuście można zdziałać cuda :)
2. Tylko mama i tata zajmują się dzieckiem, czyli osoby postronne, w tym dziadkowie, ciotki i pociotki nie noszą, nie karmią, nie uspokajają dziecka.
3. Masażyki, najlepiej po kąpieli. Sporo na ten temat jest w necie, wystarczy poszukać pod hasłem "masaż niemowląt".
4. Nie zostawiaj dziecka samego zwłaszcza jak płacze. Jeżeli jeszcze nie umie przyjąć dotyku, to połóż przed sobą, głaszcz, mów kojąco, bądź.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 13 kwie 2018 13:06 
Offline

Rejestracja: 29 lut 2004 01:00
Posty: 247
Lokalizacja: GOP
Napisałaś kilka miesięcy temu, mam nadzieję, że dobrze Wam się układa :)
Paulina198282 pisze:
Dziewczyna na warsztatach mówiła że jeden z jej synów miał nawet taką trzydniową fazę noszenia na rękach non stop.

Moja córka (zabrałam ją do domu, gdy miała 5 mcy, a wcześniej przebywała w rz) miała taką fazę przez kilka miesięcy, dopóki nie zaczęła raczkować. Zawsze na rękach (ale tylko w pionie, bo za nic nie mogła na rękach leżeć), zawsze blisko, obiady gotowane jedną ręką, spacery z dzieckiem na ręku (wózek pchany drugą ręką), SZYBKI prysznic, a dziecko w łazience. Spała między nami, a przez sen sprawdzała rączkami czy jesteśmy nadal obok niej. Gdy schodziłam z dywanu (nie wychodziłam z pokoju!!!) wrzask. Wrzask zresztą towarzyszył nam często, gdy była głoda, śpiąca itp. Zupełnie nie umieliśmy czytać jej potrzeb, mieliśmy listę rzeczy, które trzeba zrobić, by po którymś punkcie dziecko się uspokoiło. Gdy mała miała 8 miesięcy, a musiałam wyjść np. na 15-minutowe zakupy, to po powrocie biła mnie i odpychała. Przestałam wtedy gdziekolwiek wychodzić. To było szaleństwo, zaczęłam mieć problemy z kolanami od ciągłego noszenia, byłam ogromnie zmęczona fizycznie i psychicznie. Ale wiem, że było warto, że musiałam przez to przejść, żeby moja córka uwierzyła, że jestem i będę.

Twój synek na pewno będzie miał jakieś trudności w przywiązaniu się, będzie się bał bliskości, której nie zna, ale jest jeszcze maleńki, jeszcze może się nauczyć Wam ufać. Tylko musicie mu to pokazać. Brać na ręce, kiedy chce, przytulać, jeśli się da, polecam zdecydowanie wspólne spanie, u nas działało cuda.

_________________
starania od 04.2008 (mutacja MTHFR, MAR-test 40%, 4xIUI, 1xIMSI, 3 cb)
2013:adoptowałam moją pierwszą córeczkę
2015:urodziła się moja druga córeczka
2018: 7tc, drugiego cudu nie będzie...


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group