Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 21 sie 2015 22:07 
Offline

Rejestracja: 21 sie 2015 21:55
Posty: 1
Witam
sama nie wiem od czego zaczac jestem młodą mamą mam 22 lata a mój syn 2
wychowuje go sama i krótko mówiąc nie radze sobie
on czesto cos niszczy psuje robi na złosc wszedzie slysze to normalne takie sa dzieci
ale mnie to przerasta wiele lat zmagalam sie z ciezka depresja i nerwica czuje ze dalej tak nie dam rady
czasem mysle ze go kocham ze to moj skarb tule go i sie z nim bawie
a kiedy on zniszczy cos co jest dla mnie cenne czy zrobi mi na zlosc
potrafie odsunac go od siebie i odesc nie boli mnie wtedy jego płacz odchodze zeby nie zobic mu krzywdy
nienawidze go w takich momentach
chce zeby mial normalne zycie i sama tez chce takie miec w gruncie zeczy to dobre dziecko
jest bardzo mądry problem chyba w tym ze to ja sobie nie radze dla tgeo uwazam
ze u kogos innego bedzie mu lepiej bez agresji nerwow kiedy on bedzie najważniejszy


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 21 sie 2015 22:22 
Offline

Rejestracja: 06 wrz 2012 15:13
Posty: 2843
PP Pietras, nie znam twojej historii i powodów, dla których twoje uczucia do synka są ambiwalentne. To co dostrzegam jednak w twoim poście to to, że troszczysz się o małego i zależy ci na jego dobru. Czy korzystałaś już może z konsultacji psychologicznej albo byłaś u jakiegoś specjalisty w związku z zachowaniem synka? Czasem u podstaw takich zachowań dziecka mogą stać banalne przyczyny, które łatwo stosunkowo zlikwidować.
Radzę ci znaleźć dobrego psychoterapeutę, który pomoże ci wniknąć wgłąb twojego niepokoju, nazwać pewne uczucia, ocenić z czego tak naprawdę wynika twój obecny niepokój. Odradzam natomiast na tym etapie kontakt z ośrodkiem adopcyjnym czy pcpr-em - być może wasz problem okaże się możliwy do rozwiązania bez oddzielania dziecka od ciebie, a udając się do którejś z tych instytucji, możesz niechcący uruchomić procedurę, która trwa długo a skutków jej do końca nie sposób przewidzieć.
Na decyzję o zrzeczeniu się praw do małego zawsze jest czas, na razie bardzo zachęcam do ostrożnych działań oraz próby poszukania pomocy w poukładaniu sobie pewnych spraw.
Jeśli obawiasz się, że w pewnym momencie emocje mogą wziąć górę i mogłabyś np. wyrządzić dziecku krzywdę, po prostu zabierz go i "umieść" u kogoś bliskiego na dzień, dwa, by dać sobie czas na złapanie oddechu. Może na czas podjęcia przez ciebie terapii i próby odnalezienia się w roli matki, ktoś mógłby przejąć opiekę lub część obowiązków przy synku? Mama, siostra, kuzynka? Rozejrzyj się, dobrych ludzi nie brakuje, a całkiem możliwe, że gdy pozwolisz sobie na odpoczynek od ciągłej obecności maluszka, spojrzysz na problem z zupełnie innej perspektywy.
Trzymaj się mocno - wierzę, że jeszcze zaświeci dla was słońce.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group