Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 03 lis 2013 22:06 
Offline

Rejestracja: 03 lis 2013 22:00
Posty: 1
Dobry wieczór wszystkim
Mam nadzieję, że to odpowiedni dział. Chcę podzielić się z wami moim problemem i prosić o pomoc; mianowicie jestem jedynakiem, niedługo kończę 17 lat, moi rodzice nie są rozwiedzeni, inaczej - mam kochającą rodzinę. Dawno temu naszła mnie dziwna a zarazem straszna myśl - czy jestem adoptowany? Moi rodzice są lekko po 50, co jest dość nietypowe w obecnych czasach. Ale nie o to tutaj chodzi. Niedawno napisała do mnie znajoma która mieszkała niegdyś w moim mieście i walnęła prosto z mostu czy nie jestem adoptowany.. tysiące myśli przebiegło mi przez głowę. Po godzinie proszenia w końcu powiedziała mi od kogo to usłyszała - od córki mojej sąsiadki a zarazem dobrej koleżanki mojej mamy. Co prawda ta dziewczyna pare razy już gadała różne śmieci na różnych ludzi, ale to mnie bardzo zmartwiło. Może pare szczegółów, które mnie i martwią i pocieszają; mój ojciec jest mojego wzrostu, już nie rosnę (czyli jakaś nadzieja dla mnie), mam niebieskie oczy gdzie moi rodzicie posiadają brązowe (nie pamiętam jakie ma dziadek i babcia). Proszę was o pomoc, na razie nie chce pytać o to rodziców ale już nie moge wytrzymać, wszystko mnie trawi od środka.. oswajam sie z myślą, że to może być prawda ale jakoś nie chce w to wierzyć mimo wszystko


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 lis 2013 22:20 
Offline
Awatar użytkownika
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 14701
Lokalizacja: Dokładnie tam gdzie trzeba
Masz 17 lat, zatem odpada możliwość wglądu w pełny akt urodzenia. Pozostaje zatem rozmowa z rodzicami. Takie jest moje subiektywne odczucie. A ludzie to mówią bardzo różne rzeczy.

_________________
Synku, nie mógłbyś być bardziej mój :love:

:telefon: :domek: 01.2005

W każdym z nas tkwi talent. Ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 03 lis 2013 22:38 
Offline
Awatar użytkownika
Członek Stowarzyszenia
Moderator
Mateczka

Rejestracja: 21 sie 2009 00:00
Posty: 4106
Tak jak pisze Bobetka najlepiej spróbuj porozmawiać z rodzicami. To z pewnością nie będzie łatwe ani dla Ciebie ani dla nich ale na chwilę obecną nie masz innych możliwości.
Kolor oczu w twoim przypadku nie świadczy o tym, że nie wychowują Cie biologiczną rodzice

_________________
09.2013 serduszkowa córeczka
01.2017 zaczynamy po raz drugi


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 lis 2013 13:45 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lip 2011 20:57
Posty: 775
Cześć.Podobnie jak ty,ja także miałam takie wątpliwości.No może podobne.Tyle ,że byłam wtedy dzieckiem. Przeprowadziliśmy się w drugi koniec miasta i tam poznałam nowe koleżanki.Jedna z nich powiedziała mi ,że moja mama nie jest moją mamą!!! Mój tata miał inną żonę która zmarła a ja jestem jaj córką.Nie trudno się domyśleć mojej reakcji.W domu nie chciałam słuchać...dopiero jak przynieśli mi album ze zdjęciami tamtej pani w trumnie a w jej nogach leżało pudełeczko z nienarodzonym zaczęłam wierzyć.Długo miałam wątpliwości.Chodziłam na grób tamtej pani porównać podobieństwo ( na grobie jest małe zdjęcie p.) Dziś już nie mam wątpliwości, nurtuje mnie jednak pytanie czemu tak trudno mi było uwierzyć rodzicom?I czemu z tak od razu uwierzyłam nowo poznanej koleżance? Dlatego proponuję szczerą rozmowę.Pozdrawiam :flowers:

_________________
04.2011r.pierwsza wizyta w OA
28.05.2013r. :telefon: SYNEK :bobas:


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 lis 2013 21:56 
Awatar użytkownika
też uważam, że rozmowa jest najważniejsza. Bez tego będziesz się tylko zastanawiał i zadręczał.


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 07 lis 2013 22:39 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 wrz 2003 00:00
Posty: 276
Niedawno adoptowałam drugie dziecko:) Starsza córeczka też jest adoptowana. Zmieniając prace nic o tym nikomu nie mówiłam, uważając te informacje za zbędną. Teraz przy drugiej adopcji musiałam powiedzieć w zakładzie pracy. To było bodźcem dla jednej z koleżanek, zaczęła opowiadać, że dawno temu w chwili złości, w trakcie kłótni ojciec rzucił jej teczkę z dokumentami, które ona wtedy pobieżnie przejrzała. Dowiedziała się z nich, że jest adoptowana. Ojca otrzeźwiło i czym prędzej zabrał jej dokumenty. Dziś jej rodzice nie żyją, po tamtej sytuacji bała się z nimi rozmawiać. Porządkując papiery niczego nie znalazła, nie ma kogo zapytać, żyje z poczuciem , że ktoś (rodzice) okłamywali ja . Mimo to nie ma do nich pretensji.
Pisze to po to, abyś odważył się porozmawiać z rodzicami, jeżeli cokolwiek Cię niepokoi. Możesz tez tak to zostawić, ale gwarantuje Ci, że pozostanie w Tobie niepokój i zwątpienie do końca życia. Odwagi, to że się jest lub nie jest adoptowanym to nie koniec świata:))

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 lis 2014 12:11 
Offline

Rejestracja: 30 paź 2014 20:00
Posty: 16
Genetyka - dziecko może mieć niebieskie/szare oczy wtedy gdy oboje lub jeden z rodziców ma niebieskie lub zielone.

Od rodziców, którzy obaj mają brązowe oczy rodzi się dziecko także z brązowymi oczami. Ten brązowy kolor tęczówki jest dominujący i z tego co wiem, dziecko nie może mieć oczu niebieskich. Może natomiast wystąpić sytuacja odwrotne, tzn. niebieskoocy rodzice mogą mieć biologiczne dziecko o brązowych oczach, a to dlatego, iż jedno z dziadków /babć takie oczy miało. Tak jak mówiłam, kolor ciemny jest dominatorem. Podobnie jeśli chodzi o włosy czy karnację, są oczywiście wyjątki na odwrót, ale genetyka w kontekście tęczówek oczu jest jednoznaczna.


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 04 lis 2014 14:47 
Offline
Awatar użytkownika
Członek Stowarzyszenia
Moderator
Mateczka

Rejestracja: 21 sie 2009 00:00
Posty: 4106
hondaz pisze:
tzn. niebieskoocy rodzice mogą mieć biologiczne dziecko o brązowych
jeśli oboje są niebieskoocy to nie mogą mieć brązowookiego potomstwa.

_________________
09.2013 serduszkowa córeczka
01.2017 zaczynamy po raz drugi


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 lis 2014 11:55 
Offline

Rejestracja: 30 paź 2014 20:00
Posty: 16
Go30 pisze:
hondaz pisze:
tzn. niebieskoocy rodzice mogą mieć biologiczne dziecko o brązowych
jeśli oboje są niebieskoocy to nie mogą mieć brązowookiego potomstwa.


No dokładnie. heh, czasami dzieciaki kiedy dowiedzą się o tym w szkole na biologii (za moich czasów w liceum był dział związany z genetyką) to przyglądają się uważnie rodzicom, tak jakby ich nie widzieli nigdy wcześniej.
Wiecie jaki to jest zonk, jak takiego drobiazgu zasieje się ziarno niepewności? Mój tata ma oczy brązowe, mama takie niby piwno - zielone, a ja bezczelnie szare, jak woda ... zadanie z genetyki mi nie wyszło, a mama skwitowała z lekkim zdenerwowaniem, że są wyjątki. Pamiętam to dokładnie :-)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 06 lis 2014 15:49 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 31 paź 2009 01:00
Posty: 24942
Lokalizacja: zachodniopomorskie
hondaz pisze:
Od rodziców, którzy obaj mają brązowe oczy rodzi się dziecko także z brązowymi oczami. Ten brązowy kolor tęczówki jest dominujący i z tego co wiem, dziecko nie może mieć oczu niebieskich.
brązowoocy rodzice mogą mieć dziecko niebieskookie
hondaz pisze:
Może natomiast wystąpić sytuacja odwrotne, tzn. niebieskoocy rodzice mogą mieć biologiczne dziecko o brązowych oczach, a to dlatego, iż jedno z dziadków /babć takie oczy miało.
taka sytuacja nie może zaistnieć
hondaz pisze:
Wiecie jaki to jest zonk, jak takiego drobiazgu zasieje się ziarno niepewności? Mój tata ma oczy brązowe, mama takie niby piwno - zielone, a ja bezczelnie szare, jak woda ... zadanie z genetyki mi nie wyszło, a mama skwitowała z lekkim zdenerwowaniem, że są wyjątki. Pamiętam to dokładnie :-)
niepotrzebnie się zdenerwowała :) Dominująca cechą są oczy ciemne, a jasne recesywną ( nie ważne czy niebieskie czy szare są to oczy jasne)


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 15 lis 2014 22:55 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 lis 2003 01:00
Posty: 1134
Lokalizacja: Elbląg
wyjątki zdarzaja się w każdej rodzinie. Moi sąsiedzi - oboje ciemnowłosi i ciemnoocy mieli 3 dzieci z dokładnie takimi samymi kolorami. Najmłodsza, czwarta córa urodziła sie jasnowłosa i niebieskooka :lol:

_________________
Olka i Oliwia


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 lis 2014 22:08 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sie 2013 16:59
Posty: 905
olka23a pisze:
wyjątki zdarzaja się w każdej rodzinie. Moi sąsiedzi - oboje ciemnowłosi i ciemnoocy mieli 3 dzieci z dokładnie takimi samymi kolorami. Najmłodsza, czwarta córa urodziła sie jasnowłosa i niebieskooka :lol:


a ja znam rodzine gdzie dziecko parze "Aryjczyków", oboje wysocy,niebieskoocy i jasnowłosi, urodziło sie śniade dziecko, z welnistymi włoskami i ciemnymi oczkami. Chłopiec wyglądał jak mulat.

_________________
16.07.2013 pierwsza wizyta w OA
19.09.2014 Małpka jest nasz
29.08.2015 złożenie podania o córeczkę
Czekamy. . .


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 17 lis 2014 23:28 
Offline
Mateczka
Awatar użytkownika
Mateczka
Dokarmiam bociana ;)

Rejestracja: 31 paź 2009 01:00
Posty: 24942
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Leeleeth pisze:
a ja znam rodzine gdzie dziecko parze "Aryjczyków", oboje wysocy,niebieskoocy i jasnowłosi, urodziło sie śniade dziecko, z welnistymi włoskami i ciemnymi oczkami. Chłopiec wyglądał jak mulat.
genetycznie niezbyt możliwe


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 lis 2014 10:43 
Offline

Rejestracja: 30 paź 2014 20:00
Posty: 16
alexa79 pisze:
Leeleeth pisze:
a ja znam rodzine gdzie dziecko parze "Aryjczyków", oboje wysocy,niebieskoocy i jasnowłosi, urodziło sie śniade dziecko, z welnistymi włoskami i ciemnymi oczkami. Chłopiec wyglądał jak mulat.
genetycznie niezbyt możliwe


Też mi się wydaje, że to bardzo mało prawdopodobne. Pytanie tylko jak wyglądają dziadkowie. Jeśli rodzice tego chłopca sami odziedziczyli geny recesywne, a jednak któreś z dziadków miało ciemną karnację, ciemne oczy to może być, że wnukowi dostały się właśnie te geny. Bardzo rzadka sprawa, ale jednak możliwa, jedna na milion :-)

_________________
www.adoptowani.wordpress.com - poszukiwania, dylematy, życie adoptowanych


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 18 lis 2014 23:33 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 gru 2004 01:00
Posty: 299
Lokalizacja: gdzieś nad morzem...
alexa79 pisze:
hondaz pisze:
Może natomiast wystąpić sytuacja odwrotne, tzn. niebieskoocy rodzice mogą mieć biologiczne dziecko o brązowych oczach, a to dlatego, iż jedno z dziadków /babć takie oczy miało.
taka sytuacja nie może zaistnieć

zonk 8O urodziłam się z ciemnobrązowymi oczyma, moja Mama miała jasnoszare oczy, Tata takie zielononiebieskie. Z wyglądu jestem kopią Babci od strony Taty. Wszyscy w rodzinie ojca, poza Babcią i mną mają oczy błękitne, bądź niebiesko-zielone. Pani w szkole na biologii stwierdziła że muszę być mutantem genetycznym :lol:

Przez lata oczy mi zjaśniały, teraz są takie miodowe.

_________________
W trójkę od 30.08.2007


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group