Ogłoszenie!

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
PostZamieszczono: 25 mar 2019 18:59 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 wrz 2016 16:45
Posty: 16
Piszę tutaj, bo choć przeszukałam cały internet, nie znalazłam interesującej mnie informacji.
Jestem wierząca, choć obecnie niezbyt praktykująca. Dawniej kilka razy do roku chodziłam do spowiedzi i Komunii. Od dwóch lat nie byłam ani razu, bo zwyczajnie się boję. Jestem po dwóch procedurach in vitro, mam dwóch wspaniałych synków, nie mam mrożonych zarodków. Znam stanowisko kościoła wobec tego, co zrobiłam i wiem, czego się mogę spodziewać podczas spowiedzi. Muszę żałować za grzechy, bo inaczej nie dostanę rozgrzeszenia. Oczywiście nie żałuję, że mam dzieci, więc nie mogę tego powiedzieć księdzu. Ale mogę powiedzieć, że żałuję, że musiałam skorzystać z tej metody, że nie było innego wyjścia… i to będzie prawda. Pytanie, czy ksiądz to uzna? Ludzie są różni, księża też. Czy zna ktoś może księdza z którejś z warszawskich parafii z ludzkim podejściem do tematu? Bo nie chciałabym usłyszeć przykrych słów i wyjść z kościoła zapłakana po to, by nigdy już tam nie wrócić.

_________________
Starania od czerwca 2012 r.
Endometrioza + słabe nasienie
05. 2011 r. - laparoskopia
10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)
03. 2017 r. - laparoskopia 2
05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)
11.2017 r. - chłopcy na świecie


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 28 mar 2019 13:14 
Awatar użytkownika
Hej, ja bylam u sopwiedzi po in vit. Co prawda nie w Warszawie, ale moze podpowiem. U mnie co prawda ksiadz w ogole nie zglebial tematu, usluszalam taka dos formalna odpowiedz w stylu "zostaw wszystko za soba, zyj zgodnie z Bogiem..." Ale w sumieniu rozprawialam to podobnie jak Ty, zaluje ze nie widzialam innej drogi, ze nie dalo sie inaczej, ze nie modlilam sie wiecej... i ze mam wyrzuty sumienia ze chec posiadania dziecka byla silniejsza niz posluszensto i cierpliwe oczekiwanie.

Ja "polowalam" na jakiegos mlodego ksiedza...

I dodam to bo musze, ja i tak wiem, ze moja malutka jest darem od Boga i bez Jego laski bym jej nie miala...


Na górę
  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 22 maja 2019 08:32 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 gru 2015 12:53
Posty: 1029
Ja też byłam u spowiedzi. Otrzymałam rozgrzeszenie i od razu poczułam się lepiej.

_________________
synek 2010
synek 2013
12.2015 azoospermia
mTESE 28.05.2017 - poj. plemniki
IMSI 21.11.17 9dpt 26.86 13dpt 181.9 18dpt 2372 19dpt koniec :cry2:
crio 10.05.18 :cry2:
crio 27.10.18 10dpt 81.6 12dpt 211.9 16dpt 1517 18dpt 2732 19dpt jest pęcherzyk 23dpt koniec :cry2:
maj 2019 pierwsza wizyta w OA


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 08 cze 2019 11:26 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 paź 2015 15:10
Posty: 104
Ja tak jak Ty u spowiedzi nie byłam od ponad już roku (po in vitro). Z inseminacji się nie spowiadałam. U mnie in vitro nieudane, 8 lat starań, modlitw, pielgrzymek i stawania na rzęsach. Nie żałuję tego co zrobiłam. Do kościoła nie chodzę, bo nie jestem w stanie patrzeć na te wszystkie rodzinki z dziećmi. W czym ja niby jestem gorsza, że mi Bóg dziecka nie dał?

Staramy się teraz o adopcję. Dziecko pewnie ochrzczę i przed chrztem pójdę do spowiedzi. Ale na razie mi nie spieszno. Nie uważam, że modliłam się za mało. Wręcz za dużo... To już nie było normalne. A i tak nie dostałam łaski bycia mamą.

Nie wierzę, że istnieje chrześcijański Bóg. Ten, który wszystkich kocha, każdym się interesuje i dla każdego chce jak najlepiej. Oczywiście jeśli komuś in vitro się udało, to może się cieszyć, że dostał dziecko od Boga. Ja po latach życia z niepłodnością i bezowocnej walki mam na to trochę inny pogląd. Uważam, że Bóg istnieje, ale nie obchodzi go nasz los. Mamy to co sami sobie wywalczymy.

_________________
starania od 2011
23.03.18 transfer 2 zarodków - :(
27.04.18 transfer crio :(
11.2018 - wizyta w OA -> rozpoczęcie procesu adopcyjnego
aktualnie -> mamy kwalifikację, w trakcie kursu


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 27 cze 2019 19:44 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 gru 2015 12:53
Posty: 1029
Imagnification wierzę, że adopcja da Ci szczęście. Będziesz mamą, szykuj się :cool:

_________________
synek 2010
synek 2013
12.2015 azoospermia
mTESE 28.05.2017 - poj. plemniki
IMSI 21.11.17 9dpt 26.86 13dpt 181.9 18dpt 2372 19dpt koniec :cry2:
crio 10.05.18 :cry2:
crio 27.10.18 10dpt 81.6 12dpt 211.9 16dpt 1517 18dpt 2732 19dpt jest pęcherzyk 23dpt koniec :cry2:
maj 2019 pierwsza wizyta w OA


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
PostZamieszczono: 24 sie 2019 15:31 
Offline
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 wrz 2016 16:45
Posty: 16
Jakby kogoś to interesowało, to jestem już po. Co ciekawe ksiądz nie skomentował nawet słowem wyznania na temat in vitro, za to okropnie się zbulwersował tym, że od dwóch lat nie byłam u spowiedzi i ogólnie rzadko w tym czasie bywałam w kościele, chociaż modliłam się akurat bardzo dużo. Normalnie mnie opieprzał jak nauczyciel dziecko, które nie odrobiło lekcji. I nie miał nawet krztyny zrozumienia dla sytuacji niepłodności. Szczerze? Nieprzyjemne to było. Niestety, jak już pisałam, ludzie są różni...

_________________
Starania od czerwca 2012 r.
Endometrioza + słabe nasienie
05. 2011 r. - laparoskopia
10. 2016 r. - IMSI (3 zarodki, 2 podane, nie udało się)
03. 2017 r. - laparoskopia 2
05. 2017 r. - IMSI 2 (2 zarodki, 2 podane, 12 dpt beta 312,5 i są 2 serduszka!)
11.2017 r. - chłopcy na świecie


Na górę
 Wyświetl profil  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Przejdź do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group