styczeń 2020

Zmiana planów

Zdecydowaliśmy się podejść jednak do adopcji zarodka. Przy tak nikłych szansach na powodzenie, nie chcemy tracić czasu i pieniędzy na nieudaną próbę. Ja nie jestem w stanie słuchać przez kolejne miesiące, że nie mogę nawet podejść do stymulacji. Zbyt mocno to przeżywam. Nie młodniejemy i mam wrażenie, że to już nasza ostatnia szansa na dziecko. Czasami dopada mnie panika, że już nie zdążę zostać matką. Gorszy od tego jest strach, że kolejne AZ też się nie uda i co wtedy? To był nasz plan B, a planu C nie mamy.

Beznadzieja

Stymulacji nie będzie. Jest jeden dominujący pęcherzyk i tylko on by urósł. Poza tym Doktor ocenia, że w dobrym miesiącu (nie tym) przy stymulacji będę miała 2, max przy dobrych wiatrach 3 pecherzyki, a gdzie mówić o zarodkach...? I skąd on to wie już w 3 dniu cyklu? Myślałam, że normalnie w cyklu jest 1 pęcherzyk, a kolejne tworzą się prze stymulację... czegoś nie ogarniam? Jakie są moje szanse, jeśli przy 7 pobranych komórkach jajowych miałam 5 martwych zarodków za pierwszym razem i 2 trzydniowe zarodki, które się nie przyjęły za drugim razem?