grudzień 2018

Złe i dobre myśli

Miśki niedawno skończyły rok. Nie mam pojęcia, kiedy to zleciało. Pierwsze miesiące wypełnione bieganiem po szpitalach, operacjami i nieustannym strachem dłużyły mi się niemiłosiernie, ale kiedy wreszcie przyszedł spokój, dni zaczęły biec z prędkością światła. Mimo to zdążyłam się poczuć szczęśliwa. To było dobre, długie i ciepłe lato. Pierwszy raz od dawna doceniłam to, że świeci słońce, że szumią drzewa, a ptaki śpiewają. Chodziłam na długie spacery z wózkiem i czułam radość. Bo było tak pięknie, bo zimne, szare i smutne dni powoli zacierały się w mojej pamięci.