grudzień 2018

Idą Święta

Minął kolejny rok. Rok pełen nowych wyzwań, poznanych nowych wspaniałych ludzi, odwiedzonych pięknych miejsc i spełnionych wielu marzeń. Rok wyjazdów krótszych i dłuższych, takich we dwoje i takich że znajomymi. Setki pysznych posiłków zjedzonych w miłym towarzystwie i odkrytych kilku pysznych knajpek. Rok ciekawych książek i zaskakujących filmów i seriali. Rok śmiechu i miłości i kłótni o głupoty. Rok zakupów i oszczędzania. Ale także rok łez, momentów samotności, bólu i zwątpienia. Życie ciągle uczy nas cierpliwości i pokory.

Inna rzeczywistość

Po tym jak moja klinika odmówiła mi wizyty kontrolnej po łyżeczkowaniu (ŻADEN lekarz nie ma terminu przed świętami), postanowiłam wybrać się do "standardowej" placówki. Powiedziałam tylko o endometriozie i histeroskopii z łyżeczkowaniem. Doktor zrobił mi usg i cytologię. Wypisał skierowanie na badanie tarczycy (nikt jej wcześniej nie badał...) i na markery z krwi, które mogą określić czy mam endometrioze, czy nie.
Czemu poprzedni lekarze nie zlecili tych badań?