styczeń 2018

MATKA DWOJGA

Ta ciąża była zupełnie inna. Mimo że z ivf, to po prostu fizjologiczna. Zakończona krótkim i lekkim porodem naturalnym.
Wszystko jest idealnie. Nasz syn jest już z nami. Zdrowy, duży dzidziuś.
Jesteśmy w domu i próbujemy odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Czuję, że wszystko się udało.
Cztery lata temu w styczniu rozpoczęliśmy diagnostykę "na poważnie" - wtedy mój ginekolog powiedział, że muszę przynieść wyniki badań M. zanim zaczniemy kolejne kroki. Nie od razu się zgodził, ale jak tylko mieliśmy diagnozę to od razu zaczęliśmy działać.