grudzień 2017

10 tygodni za wcześnie

Kiedy po pięciu latach starań w końcu zaszłam w ciążę, myślałam, że to koniec moich problemów. Tymczasem problemy dopiero się zaczęły.
Do pewnego momentu ciąża przebiegała książkowo. A potem… Niewydolność cieśniowo-szyjkowa, tydzień w szpitalu, zastrzyki na rozwój płucek u dzieci, pessar położniczy, dwa tygodnie w łóżku i w końcu skurcze porodowe w nieskończonym 28 tc… Skurcze, których nie dało się powstrzymać. Chłopcy przyszli na świat z wagą ledwo ponad kilogram każdy. Trafili do inkubatorów i tam pozostają do dziś.