lipiec 2017

SonoHSG ,wolne w pracy i jakie strach ma oczy....

Dwie noce nie przespane, droga męcząca bo w ciszy i strach przed nieznanym . Strach i stres,ale nie taki diabeł straszny jak go maleją. Uff już po wszystkim. Niepotrzebnie się sugorowalam opiniami z sieci,każdy przypadek jest inny,ja nawet nie zauważyłam -ze już po wszystkim.Koleżanki z pracy mnie nastraszyly dodatkowo.

Praca -to dodatkowa historia,nie milo był widziany mój bezpłatny urlop (płatnego który mam nie ma opcji).

a mialam się nie stresować ...

...myśmyłem,że już mam wszystko poukładane-miałam się nie stresować...ja osoba wyważona przez życie (człowiek sie zmienia po stracie kogoś bardzo bliskiego,cieszy się z małych rzeczy, docenia to co ma-staje się wywożony,ułożony ).
Przeżyłam brak ciąży, płacz łzy, zazazdrość- wyparcie, żal do siebie_-złość. Wsparcie męża, było bardzo pomocne w tych trudnych chwilach, potem strata brata- psycholog i po czasie żałoby inne spojrzenie na świat...

Jak radzić sobie z teściową

Chyba każda para borykając się z problemem zajścia w ciążę, spotyka na swej drodze kogoś kto nie rozumie i nie chce zrozumieć - nas i sytuacji w jakiej jesteśmy.Ludzie robią to nieświadomie ,z powodu małej wiedzy ,a czasem staroświeckie poglądy iście z wioski sprzed wieków-jak moja teściowa.
Początkowo wiecznie dopytywala kiedy,otrzymywała odpowiedź problemy i leczenie endometeiozy. Każde święta zawsze te same życzenia wyszeptane na ucho"zajdz wreszcie i Ty,tego Ci życzę ".

Prosta dziewucha ze wsi...

Cieszą mnie małe rzeczy, jestem roztargniona i prosta w obsłudze. Pracuje w biurze ,gdzie ze mną jest grupka "dorosłych kobiet " wszystkim dupe obrobia,są jak wataha wilków. Obgaduja starsza koleżankę- bo źle się ubiera, niestosowne do wieku, inna bo jest jakaś powolna -upośledzone dziecko, ta ma blade nogi,ta małe cycki, ta uposledzona, ta brzydka a ładny mąż, tamten gej ble ble ble- przedszkole. Myślą tylko o sobie i o tym co kto ma założone . Ja jestem z innej bajki.Wyważona -przez życie i z innej epoki chyba, mnie nie bawią chamskie odzywki,głupie miny za czyimiś plecami- to nie rycerskie,nie w moim stylu.Cicho robię swoje,bo z wataha sama nic nie zrobię, zjedzą mnie żywcem i wyszydza- są mocne w stadzie. Ja nie jestem stylowa, ubieram się czysto i schludnie- nie jestem trendy,nie chodzę na solarium- mam "blade koputo".Szanuje prace iinnych i jestem dobra- w tych czasach to rzadkie. JESTEM Z INNEJ EPOKI! !!