kwiecień 2017

Z powrotem w Białymstoku :)

Dziś byliśmy w Białymstoku u profesora. Ostatnim razem byłam tam ponad dwa lata temu. Jak ten czas leci...
Tosia została z dziadkami i spisywała się dzielnie. Dziadkowie byli pod wrażeniem, bo pierwszy raz została z nimi na cały dzień, a poza małym kwęknięciem "mama" obyło się bez płakania. Ja oczywiście czułam się jakbym była bez ręki albo nogi, ale oboje z mężem czuliśmy tą ekscytację, że znowu działamy, że już za tydzień zabieramy nasze drugie i ostatnie maleństwo.

Wracamy po Ciebie :)

Wracamy po drugi zarodek :D Szybka decyzja i szybkie działanie, endometrioza wraca i nie mogę dłużej czekać. W sobotę miałam wizytę, a transfer planujemy już na 3 maja.