grudzień 2016

Tęsknota...

Czasami sobie myśle, ze czas opuścić tematykę niepłodności. Niestety nie daje rady. Czasami otwieram Naszego Bociana, aby się pożegnać, ale nagle stwierdzam ze jeszcze nie nadszedł czas. Nie mogę sobie z tym poradzić. Jakby ktoś zapytał czy jestem szczęśliwa, odpowiedziałabym , ze ,,tak". Mam w miarę udane małżeństwo, córeczkę -niesamowite stworzonko, dla mnie to ideał dziecka, lepszego nie mogłabym sobie wymarzyć. Ale gdzieś moja dusza nie może znaleźć spokoju. Coś w rodzaju uzależnienia. Czytam nowinki o niepłodności, oglądam fora, pamiętniki.