listopad 2016

Jesteś wredna

Dzisiaj usłyszałam od koleżanki z pracy, że jestem wredna. Umotywowala to tym, że na początku znajomości spytała czemu nie mam dzieci, a ja jej odburknelam. Zatkało mnie... Po czasie myślę, że mogłam jej odpowiedzieć, że jej pytanie było nie na miejscu i jest równie raniące jak pytanie jej dlaczego jej chłopak od 6 lat się z nią nie zaręczyl, albo stwierdzenie, że w jej wieku już dawno byłam po ślubie i starałam się o dziecko. Nie powiedziałam tego, nie przyszło mi to wtedy do głowy. Może to i lepiej, bo nie ma do kogo... spytacie czemu rozmawiam z takimi ludźmi?

Puszka Pandory

Życie może być takie łatwe. Wypierasz z głowy złe myśli, a z duszy złe uczucia. Zapominasz, że jesteś nieplodna, nie myślisz. Stawiasz sobie nowe cele: dieta, nauka języka, fitness i nie masz już czasu na uzalanie się nad sobą. Spędzasz czas w pracy na rozmowach o szminkach, sukienkach, filmach, książkach.

I co dalej?

W szafce nocnej leżą papiery z ośrodka adopcyjnego. Wczoraj dołączyły do nich dokumenty potrzebne do kolejnego podejścia do in vitro.
Po wizycie w ośrodku adopcyjnym doszliśmy do wniosku, że to JESZCZE nie nasza droga, że bardzo ważny jest dla nas okres przeżywania ciąży i to, że mamy pewność, że maluszek będzie w czasie ciąży dobrze "zaopiekowany". Chcielibyśmy usłyszeć bicie serduszka na usg i patrzeć jak rozwija się w moim brzuchu nowy człowiek. Po długich rozmowach zdecydowaliśmy się na AZ.