lipiec 2016

wszyscy mowia, ze bedzie lepiej...

Czesc dziewczyny. Dla tych, ktore wiedza mniej wiecej co sie u mnie dzieje chce nspisac, ze odeszlam od meza. Wyprowadzilam sie z naszego nowego domu, w ktorym przezywalismy pieklo. I chyba dobrze zrobilam, bo ani razu nie poprosil bym wrocila, yylko sie spil i wyrzucil moje rzeczy na trawe przed drzwiami :-( od poniedzialku ide zalatwiac sprawy w sadzie. Ale powiem Wam, ze dla mnie to jak jakis zly sen :-( myslalam, ze moze kiedys sie zmieni, ze bedzie jak dawniej.