zgoda na ciasteczka

kwiecień 2016

...

Okropnie się dzisiaj bałam, i mimo, że doktor zadowolony ja czuję coraz więcej strachu. Po 3 dniach puregonu mam 3 większe pęcherzyki. W prawym jajniku jak zwykle nic. I chyba na te 3 zasadza się doktorek, bo nie zwiększył mi dawki. Oby tylko byly dojrzałe... Oby zapłodnił się choć jeden! Myślałam, że punkcję bede miala nie wczesniej niz po 10 dniach, a doktor cos wspominal o wcześniejszym terminie. Wszystko zalezy jak szybko będa rosły. Jeden plus - nie zbankrutujemy z lekami. Ale wkrada się, i to juz na powaznie, stres. Boję się powtorki, boję się zawiedzionych nadziei...

No nie jest źle! Nawet jest dobrze :)

Pierwsze podgladanie Za nami. I muszę Wam powiedzieć, że czuję ulgę. Po 5 dniach z clo mam kilka pęcherzyków o wielkości porownywalnej z tymi po 5 dniach menupuru. A dopiero zaczynam zastrzyki! Wprawdzie prawy jajnik jak zwykle strajkuje, ale Doktorek dobrej myśli. Mówi, że nie jest tak beznadziejnie jak za pierwszym podejsciem (dobrze, ze wtedy zachowal ten pesymizm dla siebie). Zmienil menopur na puregon. Macie jakies doświadczenia z tym lekiem? Kolejna wizyta we wtorek....

Zaczynamy!

Przyszedł ten dzień. Nieco wcześniej niż się spodziewałam, ale to raczej miła niespodzianka :) Doktorek po fiasku pierwszego in vitro i mojej miernej odpowiedzi na 14dniowa stymulację maksymalna dawka menopurem zdecydował się na inna procedurę. Jak to powiedział - procedurę dla opornych :) Do piatku mam brać clostilbegyt, w piatek kontrola czy coś ruszyło i na to nakładamy zastrzyki. Dziś był miło zaskoczony, bo w lewym jajniku 6 pęcherzyków :) w prawym gorzej, ale co tam.Jestem niepoprawna optymista :)

Podejscie nr 2. Gotowi - do startu - ...

Minely trzy miesiace od pierwszej nieudanej proby. Lzy otarte, czas na drugie podejscie. Wczoraj bylismy u doktorka, na usg wypatrzyl po kilka pecherzykow w obu jajnikach (ostatnio w prawym pustki) wiec mam nadzieje, ze z nowym cyklem zaczniemy z wiekszymi nadziejami. Powtorze amh i fsh, moze jakims cudem zalapie sie na refundacje lekow. Byloby super, zwlaszcza, ze czekaja mnie tak jak ostatnio konskie dawki. Zaczynamy za okolo dwa tygodnie, z pierwszym dniem cyklu. Nie moge sie juz doczekac, ale nie jest to juz taki san entuzjazm jak za pierwszym razem.