październik 2014

spełnienie

Od wielu lat wchodzę na bociana i czytam blog, co piszecie, Wasze rosterki. Czasem cieszę się razem z Wami, a czasem z Wami płacze. Rzadko komentuje bo nie potrafię ładnie dobrać słów, czasem nie wiem co na pisać przy tych ciężkich historiach, a czasem nie chcę być przemadzałym gburem gdzie często się na tym łapie.
Moje życie się zmieniło odkąd Kinga jest świat postrzegany inaczej, cieszę się dniem, nie żyje aby do weekendu czy świąt, czekam z zafascynowaniem na każdy kolejny dzień i chcę go chłonać. Jestem tak szczęśliwa jak chyba nigdy do tąd.