lipiec 2010

Poród

O rany dzienniczku kochany nie było mnie tu przez 5 lat...szmat czasu...dużo się zmieniło w naszym życiu...
Dziecko nam wydoroślało ma już 14 lat,ale pragnienie zostało,uśpione,ale jednak jest.Mam w głowie to,że nie możemy sobie pozwolić teraz na wizyty u lekarza i iui i tak dalej.Lata uciekają i jestem coraz starsza...i jesteśmy chyba skazani na życie w trójkę...Troszkę mnie ruszyło kiedy moja siostra rodziła 4 dni temu i byłam przy tym porodzie i widziałam to szczęście na jej twarzy.