grudzień 2009

Przedświątecznie i światecznie

Uwijałam się wczoraj od samego rana miałam wolne. Musiałam przygotować jedzonko gdyż w pierwszy dzień Świąt zaprosiliśmy gości, jeszcze nigdy nie robiłam tyle rzeczy naraz. Nie wiem jak mojej mamie się udaje robić tyle rzeczy, bo przeciez jeszcze musi przygotować kolację wigilijną. |Ja chyba nie dałabym rady, Tomuś sam się bawił, oczywiście pomagał także wrzucał składniki do sałatki, zagniataliśmy wspólnie spód do sernika. Plan został wykonany, nawet poodkurzaliśmy podłogi. Jesteśmy super przygotowani na święta.